17.2.15

Spóźnione Walentynki - Snow in Love od Yankee Candle

Śniegu w tym roku u mnie jak na lekarstwo, w zasadzie konkretniejsze opady były tylko dwa tygodnie temu - jak na trzeci, zimowy miesiąc to chyba niewiele :) Postanowiłam więc wosk Snow in Love pozostawić na okazję nieco inną niż śnieg, czyli na Walentynki. Odkąd dowiedziałam się, że mój luby Walentynki spędza w pracy - stwierdziłam, że moimi towarzyszami tego wieczoru będą pies, winko, Bridget Jones i właśnie wosk YC Snow in love. Traf chciał, że dodatkową atrakcją była awaria internetu i pozbawienie mnie go na całe 3 dni :/ Z tego względu mogę Was dziś zaprosić na spóźniony, walentynkowy post :)


Producent bardzo zdawkowo określił ten niesamowity wosk - zapach drzew iglastych i paczuli. Hmmm... cóż za oględne określenie. Ja zapachy dzielę na te nieznośne, te które są ładne, ale nie porywają i te, do których chciałoby się wracać nie jeden raz. Snow in Love to zdecydowanie jeden z tych aromatów, o których nie da się zapomnieć.


Na początku koniecznie muszę napomknąć, że jest to zapach niezwykle intensywny. Wystarczy odrobina, aby ciepłe, intensywne i bardzo upajające nuty otoczyły całe mieszkanie.
Pierwsze skrzypce w wosku gra niewątpliwie paczula - głęboka i upajająca. Od mdlącej duszności dzieli nas jednak wyraźna granica zmrożonego igliwia. Nie jest to dla mnie zapach świeżego powietrza, ale właśnie takiej świeżo ściętej, sosnowej witki przyniesionej prosto z lasu okrytego śniegiem. Do tego kilka kropel paczuli, wszystko ogrzane w pobliżu kominka. Zapach niezwykły i niezapomniany.

Wosk Snow in Love kupicie np. na Goodies.pl za ok. 7 zł.

27 komentarzy:

  1. Mam ten zapach! Śliczności - nie mogę sie już doczekać nowości wczoraj zamówiłam przez internet - pozostaje czekać na listonosza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie skusiłam się na kolekcję orientalną i zabieram się za testowanie :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie miałam okazji powąchać tego zapachu , ale widzę ,że coraz więcej osób o nim pisze. Szkoda tylko że mam tak daleko do ich sklepu i nie mogę poczuć tego zapachu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze kupuję w ciemno, nie mam innego wyjścia :)

      Usuń
  3. Dla mnie niestety jest za słodki i za intensywny, choć może dałam go za dużo... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, to bardzo intensywny zapach, ja dawkowałam go oszczędnie więc nie był utrapieniem :)

      Usuń
  4. słodko ^.^
    JA jednak wybieram rzęśkie cytrudowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że ja chyba jeszcze nigdy nie miałam żadnego cytrusowego wosku? :)

      Usuń
  5. ja nie polubiłam za bardzo :(

    OdpowiedzUsuń
  6. super opakowanie, bo zapachu nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak te serduszka od razu przykuły moją uwagę :)

      Usuń
  7. W sam raz na chlodne zimowe wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa tego zapachu, bo jakoś trudno mi go sobie wyobrazić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest niesłychanie trudny do opisania, ale warto go poznać :)

      Usuń
  9. Lubię go choć trudno mi określić czym pachnie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też było mi ciężko dokładnie to sprecyzować, mimo wszystko uwielbiam go :)

      Usuń
  10. Planuję ten zakup w okresie świątecznym w formie świecy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem