8.2.15

Styczniowe nowości nie tylko kosmetyczne

Miniony tydzień był dla mnie jakimś koszmarem, w piątek po pracy byłam jeszcze tak nakręcona, że od razu zabrałam się za porządki bo nie potrafiłam uspokoić emocji. Dopiero wieczorny relaks i bardzo udany film ( dziewczyna i chłopak wszystko na opak  - cudowny klimat lat '50 ) pozwoliły mi odrobinę ochłonąć. Dziś wreszcie zmobilizowałam się do napisania notki i mam nadzieję, że od jutra nadrobię wszelkie zaległości. Mam nadzieję, że wybaczycie :)


Po prawie kompletnie bezzakupowym grudniu, styczeń przyniósł kilka nowości. Tak jak już niedawno wspominałam, mam zamiar rozwijać zakładkę o suplementach diety, kuracjach i ziołach, chciałabym również dorzucić moje spostrzeżenia na temat np. ksylitolu, erytrolu czy drobne przepisy na smakołyki. Wiele z Was pyta mnie o kontynuację bloga kulinarnego Siekierą po Jajach - czas niestety średnio mi na to pozwala, moja koleżanka, z którą go prowadziłam też ma teraz wiele na głowie. Mam jednak wielką nadzieję, że jeszcze kiedyś do niego wrócę. W końcu era czasów studenckich dawno się skończyła i dysponuję wreszcie chociażby lepszymi talerzami :D Ehhh gdyby z bloga szło się utrzymać to z radością zrezygnowałabym z etatu na rzecz tworzenia czegoś co kocham. Niestety nie zanosi się na taki rozwój zdarzeń, więc i czas pozostaje ograniczony...
Wróćmy jednak do tematu posta czyli nowości :)

Na pierwszy rzut pójdzie moja pierwsza styczniowa nowość, czyli paczka ambasadorska od Kaliny. Moje wyczekiwane mydło cedrowe babuszki Agafii, koktajl rokitnikowy na porost włosów, boto maska pod oczy dizao, serum pod oczy Planeta Organica i kilka ciekawych próbek. Wszystko czeka już na swoją premierę na blogu - to jedna z najbardziej udanych paczek :)


O akcji firmy Diadem pisałam już TUTAJ, z wielką przyjemnością ją wspieram, a już niedługo będziecie mogli przeczytać o korektorze pod oczy, serum do rzęs oraz morelowym różu do policzków :)


W Rossmannie skusiłam się wreszcie na rękawicę do masażu, którą wykorzystuję do mycia pędzli :) Wcześniej miałam takiego jeżyka-podkładkę do mydła, ale rękawica jest wygodniejsza. Marzyła mi się rękawica Sigmy, ale to nieco drogi biznes, widziałam też u kogoś nasze rodzime rękawice Glam Glov, ale poszukiwania w sieci skończyły się fiaskiem. Zdecydowałam się więc na rękawicę, a przy okazji Białego Jelenia do mycia moich maluchów - mam pewność, że im nie zaszkodzi tak jak nie szkodzi mojej skórze :)


Orientalna kolekcja Yankee Candle musiała do mnie trafić - uwielbiam takie klimaty, kocham orient - muzykę, potrawy i cały ten klimat. Woski tradycyjnie z goodies.pl


Nie jestem mistrzynią zdrowej żywności więc nie mam zamiaru wymądrzać więc nie mam zamiaru wymądrzać się w tych tematach. Lubię jednak domowe jedzonko z dobrych składników, jak najmniej przetworzone, z naturalnymi ziołami, solą morską i dobrym olejem. Nie jestem fanką fast foodów, raz od wielkiego dzwonu zdarza mi się wyjść na pizzę czy wciągnąć zapiekankę. Wolę jednak te zrobione w domu - nieskromnie powiem, że wychodzą naprawdę smaczne. Chętnie sięgam też po różne nowinki "zdrowotne". Przyznam, że te niepozorne ziarenka chia w formie puddingu to ostatnio mój największy przysmak, czystek nie jest zbyt smaczny, młody jęczmień już w ogóle potrafi mnie wykręcić, ale skoro jest zdrowy to warto się przełamać. Kuracja czarnuszką bardzo szybko przynosi efekty, ale o tym już niedługo. Natomiast ksylitol totalnie zastąpił mi cukier. Już nawet nie smakuje mi kawa posłodzona zwykłym cukrem. Owszem, do wypieków, przetworów itd. używam nadal białej śmierci, ale resztę owładnął ksylitol :)


Chusteczki JELID dotarły do mnie po dłuuugiej wędrówce zakończonej skargą na Pocztę Polską. Pisałam o tym na fb i nie chce mi się powtarzać - generalnie jest to chora instytucja dla której liczy się tylko to co w ich systemie, a nie to co faktycznie miało miejsce.


W ramach kontynuacji współpracy z Hairstore.pl moje włosy będące ostatnio w fatalnej kondycji ( stres = ponowne wypadanie całymi garściami ) mają okazję wypróbować kurację rekonstruującą Joico K-PAK oraz ampułki Matrix Biolage. Przy okazji skusiłam się na małe zakupy - farba do włosów L'Oreal INOA czeka na premierę, a skórki już nacieszyły się płynem Dusy, ale miłości z tego raczej nie będzie.


Zamówionka z Born Pretty Store robię ostatnio dość regularnie - sondy, naklejki wodne i... przyrząd do mielenia czosnku to były naprawdę dobre zakupy :)


Od dawna chodziły mi po głowie zakupy w mixit. Przepadam za musli, ciężko mi jednak znaleźć w sklepach takie bez dziwnych dosładzaczy, wypełniaczy itd. Z wielką przyjemnością wykorzystałam voucher na zakupy w mixit, dorzucając przy okazji kaszę :) Już niedługo napiszę o tych pysznych mieszkankach coś więcej - najlepszy bajer to to, że można je samemu skomponować. Tak, wiem... można kupić sobie płatki owsiane i też skomponować, ale przyznam szczerze, że pewne dodatki są u mnie po prostu niedostępne, albo muszę kupić dużą paczkę za spore pieniądze. A to dla mnie za duży, jednorazowy wydatek. Dlatego zakochałam się w mixit :)


Mam w swoich zasobach dużo "sypanych" herbat, zaparzacz ceramiczny, który mam dołączony do kubka nie zawsze jest praktyczny. Dlatego skusiłam się na taką słodką, silikonową truskawę. Zdecydowanie ułatwia życie :)


To tyle nowości :) W sumie jedną z bardzo udanych nowości styczniowych jest też magazyn estilo, jest to jedno z niewielu czasopism które naprawdę lubię. Nie ma tam miejsca na głupie plotki, tandetę i puste, kolorowe obrazki. Jeśli poszukujecie magazynu, w którym faktycznie możecie wyczytać coś ciekawego, a przy okazji zrelaksować się to polecam z całego serducha/


Życzę Wam miłej niedzieli i obiecuję, że wieczorem postaram się poodpowiadać na wszystkie zaległe komentarze. Buziaki!

63 komentarze:

  1. Ten zaparzacz jest śliczny, sama od jakiegoś czasu szukam jakiegoś ładnego bo coraz częściej piję "sypane" herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba muszę dokupić sobie kolejną sztukę do pracy, naprawdę ułatwia życie bo taki ceramiczny jest trochę nieporęczny, a ten wygodnie się wyjmuje, łatwo się czyści. Naprawdę jestem z niego bardzo zadowolona, a kosztował 5 zł :)

      Usuń
  2. Uwielbiam YC :)
    Mam prośbę. Kliknęłabyś może w link do elite99 w TYM poście? Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Yanke Candlee! Kocham je! Sporo tych rzeczy przygarnęłaś! :)
    Zapraszam na nowy post - klik! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywało więcej, ostatnio jednak bardziej rozważnie podchodzę do zakupów. Wolę inwestować w zdrową żywność itp. :)

      Usuń
  4. Świetne nowości kochana , ja używam od lat stewii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie gdy pierwszy raz usłyszałam o stewii byłam przekonana, że zastąpi mi cukier. Potem ktoś mnie nastraszył, ze ma nienaturalny smak i się zniechęciłam. Obiło mi się też o uszy, że nie jest do końca bez wad, ale w sumie pewnie ludzie do wszystkiego mogą się przyczepić a ja za to mam zamiar skusić się na próbę :)

      Usuń
  5. Mam identyczną truskawkę, ale zieloną :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne nowosci, a ten zaparzacz jest niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Najlepszy deal miesiąca, zdecydowanie ułatwia życie :)

      Usuń
  7. Sporo dobrego ;) czystek lubię i obecnie też przeprowadzam kurację z młodym jęczmieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to witam w klubie, mi co prawda smak nie odpowiada, ale daję radę :)

      Usuń
  8. Fajne nowości. Udanego testowania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czystek jest spoko, mi smak nie wadzi za to konsystencja młodego jęczmienia przypomina mi kontrast pity pod RTG brzucha. Jeżu jak ja to wymęczę :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię tego efektu suchości w ustach - wiem, że to skutek jego antywirusowego działania, ale mimo wszystko ciężki dla mnie jest ten efekt.
      W młodym jęczmieniu przeszkadza mi konsystencja - on nie rozpuszcza się w wodzie, a tworzy zawiesinę od której normalnie mnie cofa :/

      Usuń
    2. Nooo właśnie o tą zawiesinowatą konsystencję mi chodziło - obrzydlistwo :(

      Usuń
    3. Oooo tak! Zastanawiam się czy nie mieszać tego jakoś z jogurtem it., ale nie wiem czy nie zaburzę działania. Nie cierpię takich konsystencji do picia, ehhh ale z drugiej strony dokładam odrobinę soku z malin w wciągam jednym haustem. Czego się nie robi dla zdrowia :)

      Usuń
  10. Ile nowości... :) Też powoli odchodzę od "białej śmierci", właśnie szukam jakiegoś ciekawego zamiennika i chyba właśnie znalazłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spośród najróżniejszych specyfików słodzących jakie próbowałam, ksylitol sprawdza się u mnie chyba najlepiej :)

      Usuń
  11. Świetne te nowości ^^ =D =)

    http://luxwell.blogspot.com/2015/02/day-without-desire.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne zakupy. Podobaja mi sie te z born pretty i truskawka na herbatkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem wprost uzależniona od zakupów na BPS - zawsze gdy wejdę na ich stronę to coś ląduje w koszyku :)

      Usuń
  13. Mnóstwo świetnych rzeczy. :) Zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaparzacz truskawka rewelacyjny. Udanego testowania bo widzę same świetne produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) A zaparzacz bardzo ułatwia mi życie, a mój facet śmiał się że wydaję na głupoty :)

      Usuń
  15. A ta silikonowa truskawka nie zmienia smaku naparu?

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo duzo ci się nazbierało nowosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee nie ma tragedii :) Tym bardziej, że wiele już w połowie "konsumpcji" :)

      Usuń
  17. Gdzie kupiłaś tę truskawę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest u mnie w mieście taka sieciówka jak Prymus - sklep z AGD, tam ją dorwałam :)

      Usuń
  18. Kosmetyki Kpak z Joico chętnie bym sobie kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam wcześniej szampon i odżywkę z linii nawilżającej i były wręcz obłędne dlatego chętnie skusiłam się na testy K-PAK :)

      Usuń
  19. koktajl rokitnikowy na porost włosów bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że jest naprawdę niezły. W sumie ciężko mi mówić o wpływaniu na wzrost włosów bo od miesiąca, na skutek stresu borykam się ze strasznym wypadaniem, ale koktajl sam w sobie rewelacyjnie pielęgnuje włosy.

      Usuń
  20. Zainspirowałaś mnie nasionkami! Zgapię chyba nawet skład zestawu! :)
    Natomiast stronkę z muesli kojarzę i uważam, że mają bardzo ciekawe opcje. I bardzo fajne opakowania.

    I udało Ci się pozbyć nadmiernego wypadania? Aktualnie się z tym zmagam. Do tej pory pomagał mi Jantar, ale coś ostatnio jego działanie się u mnie osłabiło i szukam czegoś w zamian...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję, że tak długo zwlekałam z zakupami na mixit. Są zdecydowanie lepsze niż sklepowe musli, czuć, ze to taka naturalna mieszkanka.
      Jeśli zaś chodzi o włosy to u mnie ostatnio wypadanie jest skutkiem stresu, było już rewelacyjnie po kuracji priorinem, ale od miesiąca mam taki gorszy okres i dosłownie włosy zaczęły lecieć garściami. Muszę szybko zacząć coś na nie brać.

      Usuń
    2. Właśnie u mnie też stres niszczy mi fryzurę więc byłam ciekawa czy udało Ci się coś na to wymyślić. Wystarczy ograniczyć nerwy, ale niekiedy jest taki okres, że się nie da, dlatego szukam sposobu :)

      Usuń
    3. Ja dopiero od miesiąca mam nawrót wypadania :( W zasadzie nie zdążyłam jeszcze zadziałać. U mnie hasła olej to i nie przejmuj się nie działają, jestem osobą która wszystko bardzo przeżywa, a ostatni okres jest tak gorący, że wiedziałam że moje włosy nie dadzą sobie z tym rady :(

      Usuń
  21. Z tych zakupów chętnie podebrałabym Ci naklejki na paznokcie i tę truskawkę. Herbaty sypane biją na głowę te w saszetkach. Podobnie własne musli wygrywa z tym sklepowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinnam w ogóle zaglądać na BPS - zawsze kończy się jakimiś zakupami. A co do herbat - zgadzam się w 100% :)

      Usuń
  22. Dopiero się dowiedziałam o akcji firmy Diadem, ale zaciekawiła mnie i chcę się jej bliżej przyjrzeć ;)
    A ogólnie zazdraszam nowości, nie miałam okazji wypróbować chyba żadnej z nich, ale chętnie to nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akcja naprawdę świetna, cieszę się, że mogłam wziąć w niej udział :) A o nowościach pewnie niedługo pojawi się coś więcej, paczka z Kaliny już rozpracowana :)

      Usuń
  23. mam tą rękawicę do masażu i kupiłam ją kiedyś do masażu właśnie ;) nie wpadłam na to, że może posłużyć do mycia pędzli, ale to w sumie niezły pomysł :) musze wyprobowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę bez porównania, ja przeważnie myłam w rękawiczkach gumowych bo mydło wysuszało mi dłonie. Teraz jest o niebo lepiej, a i pędzle szybciej i dokładniej się myją :)

      Usuń
  24. zawsze zapomnę o tej rękawicy jak wybiorę się do Rossmanna ;/
    zaparzacz świetny :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem