16.3.15

Smerfne kropki z lakierami P2 Volume Gloss - 200. Crazy Beauty i 230. Lovely Daughter

O moim wstydliwym uzależnieniu od lakierów do paznokci wiedzą już chyba wszyscy. Z lakierami jest przecież tak samo jak ze szminkami - każdy odcień jest szczególny i wyjątkowy. Nie chciałybyście widzieć miny mojego faceta, gdy tłumaczyłam mu, że potrzebuję niebieskiego w odcieniu baby blue, a mam tylko turkusy, kobalty i ultramaryny... :D To się nazywa problem :) Dziś co prawda nie o baby blue, a o dwóch cudnych odcieniach niebieskiego z kolekcji P2 Volume Gloss. Sally Hansen jedynie na występach gościnnych :)


Wiele razy podkreślałam, że bardzo lubię lakiery z P2. Ich piaski są wręcz genialne, a linia volume gloss przewyższa jakością wiele droższych marek. Moja kochana Gosia, znając moje zamiłowanie do marki obdarzyła mnie całym stosem ich produktów, w tym potężną gromadą lakierów. Do mojego smerfnego manicure użyłam dwóch odcieni: 200 Crazy Beauty i 230 Lovely Daughter. Do towarzystwa kropki przy użyciu Sally Hansen Bleach Babe.


Co łączy lakiery z serii Volume Gloss? Wszystkie posiadane przeze mnie odcienie ( a mam ich kilkanaście ) są idealnie kremowe. Nieźle kryją już przy pierwszej warstwie, a po dwóch uzyskujemy przepiękną taflę o lśniącym wykończeniu. To taki typowy "gel look", ale w najlepszym wydaniu. Konsystencja produktów jest w sam raz - ani za rzadka, ani zbyt gęsta. Choć nie jestem wielką fanką dużych, łopatkowych pędzelków to w tym wypadku chylę czoła i przyznaję rację, że ta konsystencja z tym pędzelkiem to wprost bajka. 


Lakiery dość szybko schną i szybko się utwardzają. Na uwagę zasługuje ich trwałość, w zasadzie zmywam je po 5 dniach z powodu znudzenia się kolorem, a nie z powodu odprysków. 
Wśród najróżnieszych posiadanych przeze mnie marek na czele z Essie, Opi, Orly, Zoyą czy Morgan Taylor - P2 zdecydowanie wyróżniają się trafną kolorystyką, jakością i ceną. Za 12 ml produktu zapłacimy w drogeriach DM nie więcej niż 10 zł, a podejrzewam, że często trafiają się też ciekawe promocje. Aż żal, że w Polsce możemy ich poszukiwać jedynie w internecie. Jeśli macie dostęp do DM-u to koniecznie wypróbujcie.


200. Crazy Beauty


To typowy niebieściak. Niczym buźka smerfa radośnie ożywia nasze dłonie. Nasycony i intensywny, bez żadnych podtonów. Raczej nie zmienia koloru pod wpływem światła - jest dość zdecydowanym odcieniem. Wielki plus za to, że nie odbarwia płytki paznokcia jak to często robią niebieskie lakiery.

230. Lovely Daughter


Kolor zdecydowanie niejednoznaczny. W buteleczce wyglądał na rozbielony, jasno niebieski kolor. Po nałożeniu na paznokcie objawił się jako gołębi. W zależności od światła przybiera bardziej szare, bądź lekko fioletowe podtony. W neutralnym świetle najbliższej mu jednak do chłodnego błękitu. Ciekawa alternatywa dla osób, które nie czują się dobrze w krzykliwych odcieniach blue.


Lubicie takie kolory na paznokciach? Co będzie rządzić na Waszych dłoniach tej wiosny? :)

35 komentarzy:

  1. Fajne kropeczki choc ja nie lubie lakierów wiec jak co to specjalista lepszy odemnie jest w domu buziaki Gosia

    OdpowiedzUsuń
  2. 230 zdecydowanie mnie urzekła, niebieski z nutką szarości :) a kropki zawsze są fajne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki rzadko spotykany kolor, cieszę się, że go mam :)

      Usuń
  3. Oba kolory ładne, śliczne kropeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te kropeczki bardzo dziewczęce! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Weź wytłumacz facetowi co to jest kolor baby blue :D Mi kojarzy się on z Britney Spears, bo to chyba był kiedyś jej ulubiony kolor ;) Obydwa są piękne! A na moich dłoniach podejrzewam, że tej wiosny rządzić będą fuksje (właśnie zakochałam się w Semilac Mardi Gras), mięty, pomarańcze...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mina Twojego faceta musiałabym bezcenna :)
    Bardzo ładne pazurki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny jest ten ciemniejszy niebieski kolorek ;) a kropeczki na paznokciach bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. w Twoim wykonaniu niebieski mi się podoba, choć ogólnie go nie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś też nie przepadałam za tym kolorem, a teraz bardzo lubię :)

      Usuń
  9. bardzo przyjemne kolorki, cudowny kształt paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dzięki ostatnio coś nie mogę dojść z nimi do ładu :(

      Usuń
  10. Prześlicznie wyszło to mani :) Jak nie przepadam za niebieskościami tak w Twoim wykonaniu bardzo mi się spodobało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo mi miło. Chciałabym mieć więcej czasu na zdobienie paznokci :)

      Usuń
  11. Ja uwielbiam (jak łatwo zgadnąć) niebieskie kolory!
    Wszelkie od bladych błękitów przez ultramarynę po granaty i turkusy. Wręcz zakochałam się w odcieniu 200. Crazy Beauty - takiego właśnie szukam od kilku tygodni i nie mogę znaleźć. Kojarzy mi się z dziewczęcymi kokardami we włosach i wiosną :) Szkoda, że jedynie internet wchodzi w grę, ale na pewno poszukam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha o tak, wyjątkowo łatwo zgadnąć :)

      Mi Crazy Beauty podoba się niesłychanie, jest właśnie taki śwież, dziewczęcy taki prawdziwy niebieściak :)

      Usuń
  12. I jeden i drugi ma fajny odcień :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie od pewnego czasu bardzo lubię odcienie niebieskiego :)

      Usuń
  13. Fajne kolorki, ale kropki juz mniej ;)
    Z p2 mam tylko 1 lakier i to z serii summer atack

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każdy lubi tak pstrokato :) Z Summer Attack mam fajną zieleń :)

      Usuń
  14. bardzo lubię takie kolorki i połączenie z kropkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam kropeczki, co prawda nie zawsze chce mi się je robić i nei zawsze są tak wymyślne jak bym tego chciała, ale myślę że i tak jest OK :)

      Usuń
  15. Super połączenie :) Niebieski to mój ulubiony kolor :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem