23.4.15

Nie pisali tego na trzeźwo... Krem pod oczy Clarena Oxy Matrix

Pamiętacie jak ostatnio żaliłam się, że nie mam szczęścia do kremów pod oczy? Żurawinowy od GoCranberry był kompletnie za lekki. Tołpa hibiskusowa też nie rzuciła na kolana. Z wielką nadzieją skusiłam się więc na przetestowanie kremu Clareny Oxy Matrix w ramach mojej współpracy ze sklepem Ladymakeup. Dotleniający krem pod oczy przeznaczony dla osób z sińcami, obrzękami i zmarszczkami - przyznacie, że brzmi ciekawie?


Gdy przywędrowała do mnie paczka i zabrałam się za rozpakowywanie to aż usiadłam z wrażenia. Pierwsze słowa przeczytane z kartonika spowodowały u mnie załamkę. "Lekki kremożel blablabla...". Lekki? Dlaczego lekki ? :( Kremożel? Ja nie lubię żeli, szczególnie pod oczy. Byłam przekonana, że znów trafię na coś co nie spełni moich oczekiwań. Cóż, jeśli spodziewacie się, że to faktycznie lekki kremożel to będziecie zawiedzione, ja za to piałam ze szczęścia.


To gęsty, treściwy o krem o bogatej, intensywnie odżywczej konsystencji! Hell yeach - nareszcie! Zastanawiam się jedynie w czyich oczach był on "lekkim kremożelem" i jaka musiałaby być konsystencja, aby nazwał ją "bogatą" :D


Konsystencja to nie jedyna zaleta kremu. Wygodna buteleczka z pompką mieści 15 ml kosmetyku, czyli standard. Wszystko zapakowane w ofoliowany kartonik. Pompka pozwala aplikować dowolną ilość kosmetyku i działa bardzo sprawnie.


Niedługo miną dwa miesiące od kiedy stosuję krem i zdecydowanie zauważam, że służy on mojej skórze. To co w pierwszej kolejności rzuca się w oczy to wygładzenie moich delikatnych zmarszczek mimicznych. Mam wrażenie, że skóra jest "wypchnięta", bardziej pulchna i miękka, ale jednocześnie absolutnie nie dokuczają mi obrzęki. Ostatnio nie borykałam się, ze szczególnymi cieniami w okolicy oczu, ale w tej chwili skóra jest ujednolicona i rozjaśniona. Doceniam w tym produkcie uczucie komfortu jakie pozostawia na skórze. Gładkość, miękkość i nawilżenie. Mimo gęstej konsystencji wcale nie odczuwam obciążenia ponieważ krem szybko się wchłania. Pozostawia jedynie delikatny, ochronny film. Nie zauważyłam, aby pogarszał trwałość makijażu. Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam krem pod oczy, który by w tak dużym stopniu spełniał moje oczekiwania.


Według producenta, krem łączy w sobie właściwości odżywcze protein pszenicy, kofeiny i krzemu, a Matrixyl 3000 aktywnie likwiduje zmarszczki. Amatorki składów mogą zweryfikować te informacje powyżej.

Za 15 ml kremu zapłacimy ok. 62 zł w sklepie Ladymakeup.


Jeśli tak jak ja jesteście zwolenniczkami treściwych, masełkowatych kremów pod oczy, a ciężko Wam takowe znaleźć to Clarena Oxy Matrix powinna przypaść Wam do gustu. Jeśli zaś preferujecie "lekkie kremożele" to lepiej nie ryzykujcie :)

17 komentarzy:

  1. Matrixyl 3000 to bomba przeciw zmarszczkom i na zmarszczki :) u mnie ten składnik spłycił bruzdy na czole,a to już wielkie osiągnięcie dlatego mocno zainteresował mnie ten krem pod oczy :3

    OdpowiedzUsuń
  2. wreszcie jakiś krem który działa

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam próbkę go i całkiem fajnie się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie mam ostatnio szczęścia do kremów pod oczy i również lubię treściwe produkty. Jak ostatnio w końcu udało mi się znaleźć taki, który nawilżał dobrze i odpowiadał mi konsystencją, to się okazało, że tak mi podrażnia oczy, że musiałam go odstawić ;/ Rozważę tę Clarenę, jak zużyję to, co mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. brzmi ciekawie. też wolę treściwsze konsystencje w kremach pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super efekt ale nie cena :(

    OdpowiedzUsuń
  7. miałem kiedyś w glossy miniaturke matujacego kremu ... zły nie był :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba mam typ na prezent na Dzień Matki

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak, na kremo-żel to to nie wygląda. Ale liczą się efekty. Cieszę się, że trafiłaś na coś, co Ci służy. Ja obecnie używam peptydowego Apisu (chyba tak się zwie ta firma) i jak dla mnie jest powyżej oczekiwań. Jak na to, że nie zapłaciłam za niego majątku. Tu też cena nie jest jeszcze tragiczna, szczególnie, że działanie jest widoczne i zadowalające :) Pozdrawiam cieplutko. Megly.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kremożel? pierwszy raz widzę żeby tak ktoś nazwał kosmetyk :) Super że sprawdził się u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozwala mnie ta nazwa "kremożel" :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zainteresował mnie i to bardzo. Też mam zmarszczki mimiczne dość mocno widoczne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Krem-żel hmmm to to krem czy żel :-P czasem nazwy produktów i ich opisy bawią mnie do łez.
    Szkoda, że drogi ale widzę że u ciebie działa :) z chęcią bym się też na niego skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękujemy Ci bardzo za recenzję i cieszymy się, że Oxy Matrix Eye Cream spełnił Twoje oczekiwania. Życzymy kolejnych udanych zakupów kosmetyków Clarena.
    Pozdrawiamy, Zespół Clarena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  15. Też uwielbiam ten krem :) Chociaż ostatnio zaczełam używać kremu pod oczy dopasowanego na podstawie badania skóry (Revme) i muszę przyznać, że jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem