15.5.15

Flowerista i spółka czyli wiosenna kolekcja od Essie

Moja kolekcja lakierów Essie rozmnożyła się ostatnio zdecydowanie. Tak bardzo chciałam Wam pokazać nowości, a moje paznokcie i dłonie wszczęły kompletny bunt. Stres nie jest dobrym kompanem. Na szczęście udało mi się wreszcie jako tako opanować niedoskonałości, a przynajmniej na tyle, aby móc pokazać Wam moją cudowną, wiosenną rodzinkę od Essie.


Zawsze z ciekawością śledziłam najnowsze kostki Essie jednak nigdy po nie nie sięgałam. Pierwszy raz zapragnęłam zimowej kostki 2014. Niestety gdy się na nią namyśliłam była już niedostępna. Szczęście się jednak do mnie uśmiechnęło i ostatnio wygrałam ją u Ani z Bazarku Kosmetycznego.
Wiosenne nowości tak bardzo mi się spodobały, że uznałam iż nie ma na co czekać tylko trzeba od razu brać. Kostka Flowerista ( a w zasadzie tym razem nie kostka, ale z przyzwyczajenia każdy je tak nazywa ) zadomowiła się u mnie na dobre i wiem, że to był bardzo dobry wybór.


Essie Spring Collection 2015 składa się z 6 lakierów: perennial chick, picked perfect, blossom dandy, garden variety, flowerista i petal pushers. W kostce znajdziemy cztery odcienie - flowerista, blossom dandy, petal pushers i perennial chick. Każda buteleczka mieści 5 ml lakieru. Jak większość lakieromaniaczek zwracam uwagę na kolor, pojemność do rzecz drugorzędna.


Flowerista - główna bohaterka kolekcji. To właśnie na jej widok serce zabiło mi mocniej. Głęboka fuksja. W zależności od światła wpadająca bardziej w róż lub bardziej w fiolet. Mocno kremowa konsystencja jest o dziwo łatwa w aplikacji. Lakier szybko schnie i ma piękny połysk. Naj, naj i jeszcze raz naj!


Blossom Dandy - w pierwszej chwili pomyślałam " o niee, znowu mięta". Bardzo lubię ten kolor, ale gdy 3 sezony temu zaczęła się na niego moda, miałam lekki przesyt. Na złość samej sobie chyba go nie nosiłam. Chyba dopiero teraz godzę się sama ze sobą, bo Blossom Dandy stał się czarnym koniem kostki. Nie mogłam napatrzeć się na swoje dłonie i oczyma wyobraźni już widziałam jak bosko będzie wyglądał gdy będą opalone. Mocno kremowa konsystencja dobrze kryje już przy pierwszej warstwie. Lśniące wykończenie i szybkie schnięcie to dodatkowe atuty.


Petal Pushers - zawsze lubiłam szarość, ale z wiosną ona mi się raczej nie kojarzy. W wiosennej kostce chętniej widziałabym odcień Garden Variety. Petal Pushers jest jednak bardzo uniwersalnym odcieniem. Czysta szarość bez żadnych podtonów przyda się na każdą porę roku. Konsystencja nieco rzadsza niż poprzednicy, ale zarówno aplikacja jak i wykończenie -  bez zarzutu.


Perennial Chick - tego odcienia bałam się najbardziej. Rozbielona morela, w cielistym odcieniu choć nudziakiem zdecydowanie nie jest. Wydawało mi się, że moje dłonie zyskają niezdrowy koloryt z takim odcieniem na paznokciach. Jakiś taki "majtkowy" mi się zdawał. O dziwo jednak na paznokciu prezentuje się sympatycznie. Nie łapie żółtych podtonów, nie robi sinych dłoni. Nie rzuca na kolana, ale też nie odrzuca. Z chęcią do niego wrócę. Konsystencja najrzadsza z całej czwórki i zdecydowanie potrzebuje dwóch warstw, ale reszta bez zarzutu.


Swoją "kostkę" wiosennych nowości Essie kupiłam w drogerii Bodyland za 38,40 zł. Znajdziecie ją również na Hairstore.pl.  Ja jestem szczerze zachwycona :)

Jakie lakiery rządzą u Was tej wiosny?

50 komentarzy:

  1. Śliczne mają kolorki, bardzo wiosenne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to jedna z najlepszych wiosennych kostek stworzonych przez Essie :)

      Usuń
  2. Szarość może nie wiosenna, ale najbardziej mi się podoba. I fuksja jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt - szarość można wykorzystać zawsze, a takiego sympatycznego odcienia nie miałam jeszcze :)

      Usuń
  3. Piękne kolory, fiolet, jak dla mnie chyba najładniejszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzeba przyznać, że flowerista jest mistrzem kolekcji :)

      Usuń
  4. śliczne kolory, takie "moje" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, muszę przyznać, że cała czwórka jest świetna :)

      Usuń
  5. Każdy kolor jest wyjątkowy i trafia w mój gust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? Właśnie maiłam takie same odczucia, że każdy z nich ma w sobie coś :)

      Usuń
  6. Każdy kolor jest wyjątkowy i trafia w mój gust:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba większość z tych odcieni już gdzieś tam była u Essie...Zaciekawił mnie chyba tylko Flowerista, śliczna fuksja :) Ten ciemniejszy błękitno-szary jeansowy kolor pojawił się chyba w zeszłym roku w kolekcji letniej, jest prawie identyczny jak Truth or Flare (swoją drogą, świetny kolor).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No essie bywa powtarzalna, zresztą ileż można nowych odcieni wymyślić :) Ja akurat tych odcieni jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  8. Jakie śliczne kolory :)) Wszystkie bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To udana kosteczka, bardzo się cieszę, że ją kupiłam :)

      Usuń
  9. Najbardziej z tej edycji "kostki" ;) podoba mi się Flowerista <3 reszta jakaś taka.... zwyczajna ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mogłabym mieć je wszystkie. Cudowne barwy i genialnie by się sprawdziły zarówno na krótszych, jak i długich pazurkach. U mnie tej wiosny postawiłam na pastele, ale nie rezygnuję też z ukochanej czerwieni, a czasem zdarza mi się sięgnąć po ciemniejsze barwy :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie moje paznokcie ostatnio miały kryzys, dlatego cieszę się, że te kolory fajnie wypadły również na krótszych paznokciach :)

      Usuń
  11. Najbardziej mi się podoba Blossom Dandy. Jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aaale piękności *.* Ja też ostatnio mam coś problemy z moimi pazurkami ;( Chyba je przechwaliłam za bardzo... wrr! I ja póki co też tylko oglądam te kostki u innych, może następnym razem się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Blossom dandy bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne kolorki :)) marzą mi się z tej firmy dwa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. miętusek najpiękniejszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fuksja jest cudowna! Na moim monitorze wygląda bardziej jak fiolet, ale domyślam się że to ten kolor który jest ani różowy ani fioletowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Właśnie aż ciężko mi było nazwać ją tak po prostu fuksją :)

      Usuń
  17. Bardzo udana ta kolekcja, wszystkie mi się podobają a kwiatuszki urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie na szybko, pokracznie robione :D ale chciałam oddać klimat hehe

      Usuń
  18. Wszystkie poza tym flower.... są świetne. Moja kolejność wg uroku to mięta, szary i beż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dzięki tej kostce znów przekonałam do mięty :)

      Usuń
  19. Morela i mięta najwięcej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie takiego morelowego jeszcze nigdy nie miałam.

      Usuń
  20. Bardzo fajne kolory i pojemność idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jak na moje potrzeby to pojemność w sam raz, dużych flaszek i tak nie jestem w stanie zużyć :)

      Usuń
  21. Każdy kolor jest bardzo ładny, ale w sumie mam podobne odcienie z innych firm, więc mnie nie kusi ten zestawik :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Każdy kolor jest bardzo ładny, ale w sumie mam podobne odcienie z innych firm, więc mnie nie kusi ten zestawik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, w sumie ja też mam zbliżone, ale oficjalnie przyznaję się do tego, że jestem lakieromaniaczką :)

      Usuń
  23. fuksja i niebieski piękne!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ta fuksja jest piękna, mięta też :-) W sumie to cała ta seria mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też nie umiałam zdecydować się na jeden i wybrałam całą kostkę :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem