26.5.15

Nie czaruję - to jest magia! Rękawica do demakijażu GLOV comfort i GLOV Quick Treat

Czy kawałek szmatki wyglądającej jak ręcznik może zmyć makijaż? Jeszcze kilka miesięcy temu powiedziałabym, że to się nie może udać. Mimo wielu pozytywnych opinii na temat produktów GLOV nadal uważałam, że te zachwyty muszą być przesadzone. Sądziłam, że na bank trzeba robić poprawki micelem czy innym klasycznym produktem do demakijażu. Czy moje " no nie wiem" zmieniło się w wielkie "tak" gdy przywędrowała do mnie ze sklepu Ladymakeup?


Rękawica GLOV comfort to tak naprawdę kwadratowa sakiewka z otworem na dłoń. Na pierwszy rzut oka naprawdę wygląda jak mięciutki ręczniczek. Zgodnie z zaleceniami producenta, rogi służą do demakijażu oczy, a reszta powierzchni - do twarzy. Rękawicę namaczałam w ciepłej wodzie, delikatnie odsączałam i zabierałam się za demakijaż. SZOK! Bo tylko takim słowem mogę nazwać moje pierwsze wrażenie. Baza+cienie+eyeliner+tusz do rzęs kontra GLOV. Wynik? 1:0 dla GLOV.


Wilgotna rękawica przyłożona do np. oka rozpuszcza makijaż. Potem wystarczy tylko delikatnym ruchem, zgodnie z kierunkiem wzrostu rzęs, zebrać produkt. Drugim rogiem robimy poprawkę, tak aby mieć pewność, że już nic nie zostało. Następnie identycznie postępowałam z kolejnymi rogami. Środkową częścią rękawicy oczyszczałam twarz z podkładu, pudru i różu. Ciężko, naprawdę ciężko mi było uwierzyć, że bez użycia kosmetyków można tak idealnie zmyć makijaż.


Aby przekonać się, czy skóra faktycznie została dobrze oczyszczona, nie myłam jej już, a jedynie potraktowałam wacikiem z tonikiem ( nie umiem żyć bez toniku ). Pierwszy płatek nosił jeszcze ślady resztek podkładu, drugi jednak był już zupełnie czysty.


Rękawicy używam od 2,5 miesiąca. Nie powiem, że każdego dnia, ale co najmniej 4-5 razy w tygodniu. Za każdym razem myję ją zwykłym mydłem i wieszam, aby wyschła. Brud dopiera się bez najmniejszego problemu. Po takiej eksploatacji rękawica nadal wygląda bardzo dobrze. Mam jednak wrażenie, że już powoli zaczyna tracić swoje właściwości. Muszę poświęcić więcej czasu na demakijaż oczu i czasami konieczne jest ponowne zwilżanie. Producent informuje o 3 miesięcznej trwałości i jak widać jest to zgodne z prawdą. Myślę, że po tych 3 miesiącach nie wyrzucę jej, a zostawię np. do zmywania maseczek glinkowych.


Poza oczywistym komfortem stosowania i ograniczeniem ilości kosmetyków, rękawica ma także inne zalety. Zapewnia codzienny, delikatny peeling. Szybko zaczęłam zauważać, że moje pory są lepiej oczyszczone i domknięte. Skóra bardzo się wygładza, nie ma mowy o żadnych podrażnieniach czy przesuszeniach. Suche skórki to już w ogóle przeszłość. To chyba najlepszy produkt dla osób, które dużo podróżują. Zresztą, zapewne sama zabrałabym ją na wakacje. Zdecydowanie poleciłabym ją wrażliwcom bo nie narusza równowagi hydrolipidowej.


Niedawno skorzystałam z promocji i do kompletu kupiłam GLOV Quick Treat  czyli rękawiczkę na palec :) Noszę ją zawsze przy sobie w kosmetyczce, Żadna makijażowa awaria nie będzie już dla mnie problemem :)


Koszt rękawicy GLOV comfort to 49,90 zł. Na pierwszy rzut oka może wydawać się drogo, ale podzielcie tę kwotę na 3 i przeliczcie na miesięczne zużycie micela, żelu do mycia twarzy, mleczka toniku czy też wacików. Łatwo zauważyć, że to wcale nie wychodzi drogo, a komfort - bez porównania.

Rękawicę możecie kupić np, w sklepie Ladymakeup KLIK. Dostępna jest również wersja GLOV On-the-go. Po Quick Treat musicie wstąpić na stronę producenta ( 14 zł ).

PS. Kochani - na komentarze postaram się odpowiedzieć jutro. Ostatnie dwa dni były mocno zakręcone i zwyczajnie dopadło mnie zmęczenie materiału :(

32 komentarze:

  1. Świetny produkt moim zdaniem,muszę coś takiego zakupic;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona, ale okazało się, że "szmatka" jak najbardziej daje radę :)

      Usuń
  2. Mam GLOV Quick Treat z JoyBoxa - jeszcze nie używałam, ale zachęcona dobrymi recenzjami zostawiam na podróż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do demakijażu całego oka może być ciut mała, ale do drobnych poprawek jest idealna :)

      Usuń
  3. a ja mam i jedną i drugą opcję i leży w czeluściach pudła hmmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale próbowałaś i nie podeszła, czy jakoś nie było okazji? Ja początkowo bałam się, że będzie tylko rozmazywać makijaż, a nie usuwać, ale okazało się, że większość zachwytów wcale nie jest przesadzona :)

      Usuń
  4. Mam wersję napalcownikową i jest naprawdę świetna :) Narobiła mi ochoty na większą wersję i pewnie kiedyś sobie taką sprawię.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, to niesamowite, że taki kawałek niby ręczniczka może działać takie cuda :)

      Usuń
  5. kurcze fajna rzecz,przydałaby mi się")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem nią zachwycona, nie spodziewałam się, że będzie tak dokładna :)

      Usuń
  6. Mam tą małą wersję w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hejka
    Załozyłam nowego bloga, wpadniesz i zostaniesz na dłużej?

    http://mojmalyogrodeczek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę rewelacja. Przyznam, że już niejedną recenzję czytałam, ale dopiero z każdą kolejną nabieram pewności co do tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku nie mogłam się przekonać do tego produktu, teraz jednak wiem, że naprawdę jest wart uwagi :)

      Usuń
  9. Świetny gadżet, nie powiem że nie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że wielki szacun za opracowanie takiej technologii :)

      Usuń
  11. Mam ją i kocham ponad życie :D.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba sobie ją w końcu sprezentuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam, szczególnie na wyjazdy jest wprost idealna :)

      Usuń
  13. Ciekawe rozwiązanie :) Przekonałaś mnie żeby ja kupić i sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubiłam się miziać tymi szmatkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udane są, ja jestem z nich naprawdę zadowolona :)

      Usuń
  15. Bardzo lubiłam swoje ściereczki z Glov (miałam dwie) - ostatnio wyrzuciłam tą, którą używałam prawie 1,5 roku.
    Niestety dla mnie ta na palec to niewypał, może jestem rozbestwiona tymi dużymi ale nie lubię tej małej wersji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta na palec to taki gadżet do zabrania w torebce, na niespodziewane wzruszenia. Do codziennego demakijażu jest zdecydowanie za mała :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem