6.7.15

Woda termalna kontra upały - czy warto? Avene vs Uriage

Przez długie lata wodę termalną uważałam za zbędny gadżet. Z jednej strony nie wyobrażałam sobie spryskiwania umalowanej twarzy wodą, z drugiej jako fanka stylu zrób to sam, wolałam przelać przegotowaną wodę do butelki z atomizerem. Do pewnych rzeczy w życiu trzeba chyba dorosnąć. Czasami po prostu zaczynamy je akceptować ( jak ja wątróbkę ), innym razem zaś stwierdzamy, że nie umielibyśmy już bez tego czegoś żyć. Meksyk panujący od kilku dni uświadomił mi, że woda termalna to jedna z najlepszych rzeczy na jakie dałam się namówić.


W swoich zasobach posiadam dwie sztuki - kupuję na zmianę choć jedną z nich lubię nieco bardziej. Zarówno woda Uriage jak i Avene zamknięte są w butelce ze sprayem. Osobiście posiadam pojemności 150 ml ale można kupić też mniejsze opakowania do torebki ( choć ja łażę z dużą flaszką i mi to nie przeszkadza ).


Obie wody można stosować bezpośrednio na makijaż, spryskując całą twarz i czekając aż woda wyschnie. Nie trzeba zbierać jej chusteczką. osobiście uważam, że spray od Avene rozpyla drobniejszą i delikatniejszą mgiełkę, Uraige jest nieco konkretniejsze, ale też nie powoduje lania się po twarzy.


Teoretycznie to woda, cóż więcej o niej pisać? Na obu opakowaniach wymieniono skład minerałów - kranówka również ma minerały... Po co więc wywalać kasę? To chyba trzeba poczuć na własnej skórze. Upał, dusze biuro czy długa podróż, brak możliwości wskoczenia pod prysznic, a jednocześnie obowiązek wyglądania "jak człowiek", a nie jak roztapiająca się kupa nieszczęścia z przewagą kupy. Wtedy wyciągamy z torebki butelkę, zdejmujemy nakrętkę, wstrząsamy opakowanie, naciskamy przycisk i....


... o Boże, co za ulga! Woda jest cudownie chłodna, idealnie koi rozgrzaną skórę. Odświeża i ożywia, także umysł. Nie zaważyłam żadnego wysuszania czy podrażnień. Mgiełka szybko odparowuje i nie niszczy makijażu, a wręcz przeciwnie - lepiej scala go z twarzą.

Skład mineralny - woda termalna Avene
Ciekawym mogę powiedzieć, że woda Uriage jest słonawa, więc nie zdziwcie się oblizując później usta :) Dla mnie na upały nie ma lepszego, doraźnego środka, ale to nie jedyne zastosowania wody termalnej. Osobiście spryskuję nią pędzle do podkładu, przed aplikacją kosmetyku. Dzięki temu podkład lepiej stapia się z cerą i mniej wsiąka w pędzel. Używam jej również do spryskiwania maseczek glinkowych, wtedy, gdy nie chcę pozwolić im zaschnąć. Wody można używać również jako toniku.

Skład mineralny - woda termalna Uriage
Bardzo się cieszę, że uległam i dałam się przekonać cudownej mocy tego niepozornego kosmetyku.

Ceny w zależności od apteki są bardzo zróżnicowane, Uriage jest z pewnością ciut tańsza niż Avene. Przyjmijmy, że butelka 150 ml to wydatek rzędu 20-25 zł.


Używacie wody termalnej? Macie może jakieś ulubione sposoby z nią związane?

69 komentarzy:

  1. Ja używałam tylko Uriage i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko u mnie się sprawdza :)

      Usuń
  2. Musze się w nią jutro zaopatrzyć; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolę Avene, a najbardziej lubię LPR bo jest dobra dla tłuściochów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo ja LPR jeszcze nie miałam, ale będę mieć na uwadze :)

      Usuń
  4. Uriage mam zawsze pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki niepozorny produkt, a naprawdę ułatwia życie :)

      Usuń
  5. Ja używałam uriage avene la roche posay a i tak zawsze teraz kupuje zwykła balea sa tu jeszcze wody z pod Marek własnych rosmann i Müller Wien nie trzeba wydawać dużych kwot a i tak jak nie mam pod ręka przelewam mineralke do atomizera na to samo wychodzi woda to woda buziaki Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc mi żadna marka własna jeszcze w oko nie wpadła, a Uriage jest dość przystępna cenowo. Jak coś się pojawi to na bank spróbuję :)

      Usuń
    2. Dokładnie, ja niedawno kupiłam 150 ml Uriage za 15 zł :)

      Usuń
  6. Wstyd się przyznać ale nigdy nie kupiłam, chyba najwyższa pora pomyśleć o tym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to żaden wstyd! Ja też do niedawna nie odczuwałam potrzeby używania :)

      Usuń
  7. Wstyd się przyznać ale nigdy nie kupiłam, chyba najwyższa pora pomyśleć o tym...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wstyd się przyznać ale nigdy nie kupiłam, chyba najwyższa pora pomyśleć o tym...

    OdpowiedzUsuń
  9. też się teraz ratuję Uriage:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest uczucie nie do opisania przy takim upale no nie? :)

      Usuń
  10. Uwielbiam Uriage, ratuje sytuację zawsze :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, a do niedawna myślałam że co taka zwykła woda może :)

      Usuń
  11. Nigdy nie używałam, nie mogę się przekonać do spryskania umalowanej twarzy żadną wodą ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię, wcale mnie to nie dziwi bo miałam podobne obawy.

      Usuń
  12. już od jakiegoś czasu chcę wypróbować jakąś wodę termalną. muszę się im lepiej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto się skusić szczególnie teraz gdy upały szaleją :)

      Usuń
  13. Wiele dobrego o nich slyszalam, ale jeszcze nie milam okazji stosowac.

    OdpowiedzUsuń
  14. okazyjnie kupiłam uriage 300 ml za 24 zł... uwielbiam tą wodę

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Ja chyba ciut bardziej lubię Avene, ale ogólnie obu używam z przyjemnością :)

      Usuń
  16. Jeszcze nie miałam okazji używać, choć chciałabym ;) ratuję się teraz mgiełkami

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam mgiełkę Avene, ale zapłaciłam za nią prawie 40zł, w Hebe... Dlatego przerzuciłam się na wodę szutingową, która lepiej koi, bo ma w składzie alantoinę i pantenol :) I też kosztuje niecałe 20zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Auć! Cena zabolała. Wody szungitowej nie znam, muszę sprawdzić co to za specyfik bo miałam maskę z dodatkiem szungitu :)

      Usuń
  18. Ja mam wodę z La roche posay i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Używałam Vichy,LPR a teraz od dwóch lat Uriage i ta najbardziej mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  20. nie miałam żadnej, zużyłam mgiełkę chłodząco odświeżającą do twarzy z loccitane i nie mam nic w zapasie, bardziej skłaniam się ku Uriage

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobry produkt i śmiało mogę ją polecić :)

      Usuń
  21. Nigdy jeszcze nie stosowałam, ale najwyższa pora :D Co prawda miałam podobne spraye z Vichy, ale oddałam mamie bez testowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podobno nie powinno się wstrząsnąć wody termalnej przed psiakiem, to nie dezodorant :) ja wiele razy miałam uwagę. Teraz mam małą flaszkę vichy ale trzymam ja na wakacyjne wyjazdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstrząsanie jest raczej po by powstało lepsze ciśnienie, raczej nie ujmuje to wartości wodzie, więc ktoś kto zwracał Ci uwagę raczej szczególnej racji nie miał. Ja z Vichy jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  23. Woda termalna latem to dla mnie absolutne must have. Swego czasu zużyłam kilka-naście butelek wody z VICHY, uwielbiałam ją za niesamowicie delikatny strumień jaki z siebie wydobywała :) faktycznie porównywalny z Avene, którą teraz posiadam :) a Uriage w mojej pielągnacji służy przede wszystkim do spryskiwania masek z glinek, lub po peel off algowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz właśnie chciałabym spróbować Vichy i LRP bo tych wód jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  24. Na razie używam zwykłej wody z Ziaji, ale w takie upały daje taką ulgę :D Do tego kosztuje ok 6-7zł. Jednak chętnie bym wypróbowała wody termalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba muszę narobić zaległości bo ja Ziai nie znam.

      Usuń
  25. Woda termalna to u mnie podstawa odkąd pamiętam, uwielbiam, kocham i używam codziennie :) Ostatnio gości u mnie Uriage:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś uważałam ja za zbędny gadżet, teraz uwielbiam :)

      Usuń
  26. Nigdy nie używałam, ale z pewnością się zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam kiedyś wodę z Avene i bardzo ją lubiłam :) Świetnie sprawdzała się w upały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na upały to mój must have - normalnie przywraca mnie do życia :)

      Usuń
  28. Ja posiadam dwie miniaturki z Vichy, gdzieś kiedyś wygrałam, zacznę je nosić ze sobą! Zwłaszcza teraz, jak są takie niemiłosierne upały to będzie dla mnie zbawienie ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja osobiście nie używam takich cudow, ale słyszalam wiele dobrego o wodzie Uriage i bardzo podoba mi się jej opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Avene akurat nie używałam, ale Uriage należy do moich ulubionych. Ma świetny wpływ na moją mieszaną cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy mówili mi, że "przecież to zwykła woda", ale ja faktycznie widzę korzystne efekty :)

      Usuń
  31. Miałam kiedyś wodę termalną Iwostin - trzymana w lodówce dawała idealną ulgę i ukojenie w upalne dni :)
    Tą z Avene podbieram siostrze i zamierzam właśnie kupić własną, choć zastanawiam się też nad Uriage ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Uriage i Avene stosuję wymiennie, obie bardzo lubię choć Avene ciut bardziej :)

      Usuń
  32. ciekawe że woda termalna lepiej scala makijaż ze skórą, ot ciekawostka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie już dawno o tym słyszałam, ale bałam się spróbować, a jednak racja :)

      Usuń
  33. Avene mam w zapasie, teraz Vichy używam, a Uriage wody nie lałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie następnym razem mam zamiar spróbować Vichy i LRP :)

      Usuń
  34. Nigdy nie próbowałam :) Ale może wypróbuję!

    Zdrowotnieiradosnie

    OdpowiedzUsuń
  35. Hola hola drogie panie, ważna info nie wolno wstrzasac pojemnikiem z wodą termalna przed każdym stosowaniem,pozdrawiam :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie a możesz mi wyjaśnić dlaczego bo słyszę to już któryś raz i zastanawiam się. Przecież pojemnik jest pod ciśnieniem, aby spray został "wystrzelony" trzeba sprawić żeby było większe ciśnienie, a więc wstrząsnąć. Czy wstrząsanie działa niekorzystnie na wodę?

      Usuń