23.9.15

Włosy jak z Bollywood - ajurwedyjski olejek Sesa

Olejowanie włosów to jeden z moich ulubionych rytuałów. Zebrałam potężną kolekcję różnych olejów i używam ich na zmianę z dużym powodzeniem. Moje włosy zmieniły się nie do poznania w porównaniu z tym jak wyglądały kiedyś. Jak każda włosomaniaczka mam swoich ulubieńców - od jakiegoś czasu jednym z nich jest kultowy olejek Sesa. Poznałam go dzięki sklepowi Etnobazar i już żałuję, że nasz romans zaczął się tak późno.


Olejek mieści się w prostej, zakręcanej, plastikowej butelce. Duży otwór zdecydowanie nie dla fajtłap - jestem jedną z nich więc zawsze najpierw nalewam kosmetyk na spodek i dopiero aplikuję na włosy. Już zdarzyło mi się wylać butelkę oleju i gwarantuję, że to nic przyjemnego.


Produkt ma zielonkawy kolor, konsystencję typową dla olejków i obłędny zapach! Intensywny, orientalny i tak niesamowicie otulający włosy, że czuć go jeszcze przez kolejne dwa dni.
Zapach zapachem, kolor kolorem, ale przecież tu chodzi o efekty...


Sesa to kompozycja 18 ziół, 5 olejów i mleka. Kompleksowo dba zarówno o skalp jak i całą długość włosów. Przeciwdziała wypadaniu włosów, stymuluje je do wzrostu, chroni przed łupieżem i idealnie nawilża. Kurczę! I to wszystko rzeczywiście jest prawdą. 
Olejek świetnie nawilża i odżywia włosy, dociąża je ale nie obciąża. Sprawia, że są gładkie, lśniące i mięsiste. Skóra głowy jest ukojona i nie łuszczy się nadmiernie
Producent zaleca, aby olejek wmasować w skalp i włosy i pozostawić na całą noc. Przyznam, że całonocną kurację stosuję od czasu do czasu. Częściej jednak nakładam kosmetyk na włosy na ok. 3-4 godziny przed myciem. To w zupełności wystarcza, aby zobaczyć nieziemskie efekty. Nic dziwnego, że Sesa jest laureatem międzynarodowych nagród.


Pełen skład poniżej.


Olejek Sesa kupicie w sklepie Etnobazar - moja 90 ml buteleczka kosztuje obecnie 17 zł. Moim zdaniem cena jest jak najbardziej adekwatna w stosunku do jego jakości.

Znacie może olejek Sesa? A może macie innych, orientalnych faworytów?


44 komentarze:

  1. Brzmi to zachęcająco a i cena jest bardzo atrakcyjna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam najróżniejsze olejki do włosów, ale w przypadku moich z natury bardzo suchych i kręconych włosów Sesa sprawdza się genialnie :)

      Usuń
  2. W sumie można wypróbować. Cena jest bardzo atrakcyjna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz suche bądź zniszczone włosy to będzie dosłownie idealny :)

      Usuń
  3. Kusisz:) z pewnością moje włosy nigdy nie będą wyglądały jak z Bollywood...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehhh moje niestety też nie bo mam z natury bardzo suche, ale Sesa naprawdę im pomaga :)

      Usuń
  4. Sesa jest na mojej liście zakupowej. Teraz zachwycam się amlą, bo jeszcze nigdy nie miałam tak ładnych włosów po oleju. To chyba zasługa parafiny w składzie, która dobrze wygładza je na długości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moje włosy parafina też bardzo dobrze działa, dyscyplinuje je i wygładza :)

      Usuń
  5. Może i moim zmęczonym włosom pomógłby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla suchych i zniszczonych włosów jest prawdziwym lekarstwem :)

      Usuń
  6. Ja raczej takich rzeczy nie stosuje na moje włosy wole produkty z szwarckopf ;)

    U MNIE NOWY POST! ZAPRASZAM!
    Komentarze i obserwacje mile widziane ;) Odwdzięczam się!
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajć, a ja akurat ze Schwarzkopfem jestem totalnie na bakier :)

      Usuń
  7. Super i jeszcze za rozsądną cene. Niestety tak na dobrą sprawę nigdy nie olejowałam jeszcze włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wzloty i upadki jeśli chodzi o olejowanie, z reguły przez brak czasu, ale gdy robię to regularnie to poprawa w nawilżeniu jest ekspresowa :)

      Usuń
  8. Gdziekolwiek bym go nie widziała, jego cena była dużo wyższa! Za 180ml bodajże nawet 46zł, za mniejszą ponad 23zł :/ za tę cenę bym wypróbowała, gdyby nie to, że ostatnio kupiłam dwa nowe olejki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bez promocji na Etnobazarze mają bardzo dobrą cenę więc co ma wisieć nie utonie :)

      Usuń
    2. Można dostać w Little India w Warszawie w cenie 15 złotych. Duża butla 180 ml kosztuje 25.- Też jest na mojej liście to wypróbowania. W tej chwili używam kokosowej Vatiki. Cały czas mam nadzieję, że olejowanie zatrzyma u mnie wypadanie włosów.

      Usuń
  9. Ciekawy produkt, ja mam w planach kupienie paru innych olei ale może i na ten się skuszę... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę polecić z własnego doświadczenia mojego ulubieńca czyli olejek musztardowy :)

      Usuń
  10. Wstyd się przyznać, zapomniałam o istnieniu sesy ;) Haha czytałam o nim mnóstwo pozytywnych opinii jeszcze jak prowadziłam poprzedniego bloga- on faktycznie działa cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że ja bardzo chciałam ją na początku mojego włosomaniactwa. Potem też zapomniałam, ale teraz wiem, że na bank zagości u mnie na stałe.

      Usuń
  11. Nigdy go nie miałam, siostra narzekała że ciężko go zmyć więc jakoś mnie po niego nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... u mnie zmywa się dobrze, ale to chyba już lata wprawy :D

      Usuń
  12. Ciekawy olej, ale najpierw chcę wypróbować kokosowy i lniany :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaka korzystna cena - jeszcze tak niskiej nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też jestem w szoku, że zrobili taką promocję :)

      Usuń
  14. jesienią i zimą zamierzam zadbać o regenerację w włosów więc może kupię ten olej,
    też wolę wlewać na spodek .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja muszę zebrać się do maksymalnej pielęgnacji żeby na wesele mieć czuprynę w jak najlepszej kondycji :)

      Usuń
  15. Ja od dwóch miesięcy używam sesy egzotycznej i również mogę polecić:).

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Ciekawił mnie od dawna i zdecydowanie było warto spróbować :)

      Usuń
  17. Miałam go kiedyś, jakieś 3 lata temu i chyba do niego wrócę :) Efekty były dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czuję, że Sesa na stałe zagości w mojej pielęgnacji :)

      Usuń
  18. Zachęca, skład bardzo interesujący ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawy produkt :)
    klikniesz w link do bluzy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. hmmm mam suche i zniszczone włosy z którymi nie mogę dać sobie rady. do tej pory byłam raczej oporna na olejowanie, ale chyba pora się do niego przekonać

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś olejek Sesa był na mojej chciejliście,ale kompletnie o nim zapomniałam. Dzięki za przypomnienie!Już biorę się za składanie zamówienia :)

    OdpowiedzUsuń