24.11.15

Magia w płynie - efekty kuracji odżywką do rzęs Lashvolution

Moja kuracja odżywką LashVolution powoli dobiega końca. Efekty okazały się być tak piorunujące, że już po prostu nie mogłam się doczekać żeby je Wam pokazać. Informacje o składzie i zapewnieniach producenta mogłyście już znaleźć TUTAJ lub TUTAJ, ale dla przypomnienia dorzucę jeszcze kilka słów.


Opakowanie charakterystyczne dla tego typu produktów mieści 3 ml. Z założenia mają wystarczyć aż na 4 miesiące – przez pierwsze 2-3 miesiące stosujemy odżywkę każdego wieczora, a następnie 2 do 3 razy w tygodniu dla podtrzymania efektu. Pędzelek precyzyjnie nanosi preparat przy samej nasadzie rzęs, sama odżywka nie sprawia żadnego dyskomfortu – zero podrażnień czy pieczenia.


W zasadzie do dzisiejszego posta powinnam wstawić zdjęcia przed i po i to powinno rozwiązać sprawę :) Nie byłabym jednak sobą, gdybym trochę nie pogadała, a przede wszystkim nie pozachwycała się Lashvolution. Naprawdę takiego rezultatu nawet nie śmiałam się spodziewać. Zazwyczaj po odżywkach owszem – rzęsy rosły mi jak szalone, ale jedynie na długość. Cóż mi po bardzo długich rzęsach jeśli brak im będzie objętości?


Lashvolution nie tylko przyspiesza ich wzrost i sprawia, że są dłuższe, ale także pobudza do rośnięcia nowe włoski. Zdecydowanie poprawia gęstość – takiego cudnego wachlarza rzęs nie miałam jeszcze nigdy.


Niżej „mierzalny” efekt.


I jeszcze efekty w pełnej krasie czyli w makijażu - aż sama nie mogę uwierzyć, że to są moje, a nie sztuczne rzęsy:)


Zainteresowanym przypominam skład.


Z pełną odpowiedzialnością polecam kurację Lashvolution – takiej skuteczności niektóre marki mogą jedynie pozazdrościć. Wydłuża, zagęszcza i pobudza do szybszego wzrostu. Do tego rzęsy o wiele mniej mi wypadają. Przyznacie, że efekty widać gołym okiem?

Odżywkę możecie kupić np. w sklepie online Lashvolution – cena jest moim zdaniem bardzo atrakcyjna. Za jedno opakowanie, które wystarczy na 4 miesięczną kurację zapłacicie 79 zł. Będę to dobrze wydane pieniądze.


Macie może doświadczenie z tego typu produktami, a może zastanawiacie się nad zakupem? Dajcie koniecznie znać.

45 komentarzy:

  1. Ależ przepiękny wachlarz rzęs! Zazdroszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łał rzęsy do nieba kochana <3 P.S w tytule masz błąd :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście jak sztuczne! Wow! Stosowałam Bodetko Lash, na razie robię sobie przerwę od tej chemii :) Buziaki Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże jakie rzęsy! Jakie zdjęcia! Nie wiem gdzie oczy podziać - świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dzięki - jestem w szoku, że aż tak się zagęściły. Na żywo łatwiej to dostrzec :)

      Usuń
  6. Efekt jest imponujący. Jak wachlarzyki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale dłuuugie! woow,nieziemskie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze, Ty i bez tej odżywki masz piękne rzęsy!!! A po kuracji wyglądają niebiańsko!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam inne serum do rzęs, ale efekty również miałam piorunujące :) Zdecydowanie wolę regularne stosowanie odżywek niż sztuczne rzęsy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, sztuczne zawsze będą sztucznymi - a po odżywce jest ten komfort, że nie trzeba się martwić czy coś nam nie odpadnie :)

      Usuń
  10. Ładny efekt, ale wcześniej to i tak miałaś uper rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja się ciesze, że wreszcie poprawiła im się gęstość :)

      Usuń
  11. ta odżywka nie była Ci potrzeba, ma swój własny piękny wachlarz

    OdpowiedzUsuń
  12. ale rzęsiory! ja szukam jakies naturalnej, dobrej odzywki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny efekt, ale przede wszystkim cudowne rzęsy! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja widzę tylko zagęszczenie rzęs. Już rzed kuracją miałaś je długaśne do nieba.

    OdpowiedzUsuń
  15. O kurde!!!! Ale masz piękne oczyyyyyyyyyyyyyyy!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Też testowałam tę odżywkę i także jestem bardzo zadowolona z efektów:) Widać, że Twoje rzęsy wyraźnie się pogrubiły i zagęściły:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale masz kudłate oczka! :) Efekt piękny, chociaż przy noszeniu okularów miałabyś niemały problem :D Ja używałam do tej pory tylko jednej odżywki i nadal w sumie jej używam. Murier świetnie się u mnie sprawdziła, chociaż takiego szaleństwa nie osiągnęłam - chciałam jedynie, żeby rzęsy się zagęściły i efekt uzyskałam, używając odżywki w innych odstępach czasu, niż sugerował producent.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam pytanie kochaniutka ;) czy na początku kuracji w sensie pierwszy tydzień stosowania nie wypadały Ci rzęski ? Tak minimalnie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Pisałam o tym w efektach po pierwszym miesiącu, na początku wypadło mi naprawdę dużo i byłam lekko przerażona. Ale uspokojono mnie, że tak bywa jeśli wcześniej używało się odżywek, po ok. miesiącu zaczęłam zauważać, że rzęsy rosną na potęgę :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem