22.11.15

Grzaniec przy kominku - Cosy by the Fire od Yankee Candle

Blogowanie wymaga poświęceń, dziś o mały włos pozbyłabym się własnego oka... Na szczęście skończyło się na skaleczeniu rogówki i kropelkach, ale co się najadłam strachu to moje. Już myślałam, że dziś nie dam rady napisać Wam o wosku, który umilał mi ostatnie wieczory, ale kropelki złagodziły podrażnienie, więc Cosy by the Fire melduje się na pokładzie :)


Wosk pochodzi z zimowej kolekcji Q4 Baby it's fun outside and cosy inside. Producent opisuje go jako mieszankę imbiru, goździków i pomarańczy zharmonizowaną nutami drzewnymi
Ten typ zapachów trzeba po prostu lubić. Kiedyś na myśl o goździkach pewnie bym się krzywiła, dziś mogę powiedzieć, że to kolejna udana propozycja od Yankee Candle.


To co daje się wyczuć w pierwszym momencie to aromat pomarańczy - nie jest to jednak taka świeża, cytrusowa woń. Tutaj pomarańcza wyłowiona została z korzennego grzańca. Jest intensywna i jak gdyby alkoholowa? Spod owocowej woni wyraźnie wybija się aromat goździków. Imbir jest delikatny i prawie niewyczuwalny. Ładnie wtapia się w całość mieszanki. Gdzieś w oddali dają się wyczuć drzewne nuty - nie są to nuty perfumeryjne, a raczej nuty świeżo porąbanych szczapek drewna, które zaraz wylądują w kominku. W skrócie - porządny grzaniec z pomarańczową nutą, kominek z trzaskającym drewnem i ciepły kocyk. Zapach idealny na zimową rozgrzewkę - już od samego wąchania mam wrażenie, że wchłonęłam trochę procentów :)


Nie chcę zapeszyć, ale wydaje mi się, że kolekcja Q4 2016 będzie zdecydowanie bardziej udana niż zeszłoroczna, zimowa edycja. Zapachy nie są typowo Bożonarodzeniowe i nadają się na całą zimę. Zarówno Cosy by the Fire jak i inne woski z zimowej kolekcji kupicie na goodies.pl.


Lubicie takie korzenne zapachy? Czy może to zupełnie nie Wasza bajka? Pamiętajcie, że zimowa kolekcja Baby It's Fun Outside and Cosy Inside to jedna z nagród w świątecznym konkursie na moim blogu KLIK :)

27 komentarzy:

  1. Ojej biedna ;x Mam go i berry trifle kupione na rozdanie i w tym zapachu czuć goździki na sucho :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Goździki to coś, co zimą bardzo lubię. Gdyby nie moje zapasy wosków, pewnie bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś nie lubiłam wszelkich "piernikowych" aromatów, a teraz je uwielbiam :)

      Usuń
  3. Zimna kojarzy mi się właśnie z takimi zapachami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach idealny na taką paskudną pogodę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej kocham wszystkie produkty z tej firmy *.* mam dużo wosków, ale chce sobie kupić jeszcze świeczki! Starczają mi one na bardzo długo i jestem z nich bardzo zadowolona *.* . A zapachy na tą pore idealne!
    U mnie świetne pomysły na świąteczne prezenty! Zapraszam ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę się zdecydować, który zapach chciałabym w formie świecy. Na razie woski sprawiają mi mnóstwo frajdy :)

      Usuń
  6. Ja za goździkami generalnie nie przepadam, ale skoro złagodzone, to zapaszek może być ciekawy. Taki iście świąteczny. Dobrze, że oko całe. Mnie ostatnio zapałki atakowały. Jakieś dziwne kupiłam. Pryskały jak zimne ognie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę to też nie fajnie. Mi na szczęście już się poprawia. A kompozycja takiej alkoholowej pomarańczy z goździkami daje naprawdę fajny efekt :)

      Usuń
  7. Kaczuszko coś Ty sobie z oczkiem zrobiła? :(
    Wąchałam go na sucho i wzbudził moją chęć posiadania, więc pewnie zaraz na początku grudnia będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elegancko się dźgnęłam, ale chyba powoli już się goi :)
      Ja jestem ciekawa czy Winter Glow i Bundle Up okażą się być równie udane :)

      Usuń
  8. Mam ten wosk :) przez folię pachnie obłędnie, ale jeszcze go nie paliłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi też przypadła do gustu tegoroczna kolekcja Q4. Co prawda jeszcze nie mam Bundle Up (w piątek zamówiłam, sesese ;>), ale wąchałam go w sklepie i też był niczego sobie. A Cosy by the Fire jest super - taki właśnie pyszny, korzenny grzaniec z plastrem pomarańczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - skojarzenie z grzańcem mamy podobne :) Ta pomarańcza dodaje mu fajnego kopa :)

      Usuń
  10. Przydał by mi się taki zapach świąteczny, chętnie po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nadaje się na całą zimą, pod warunkiem że lubimy grzańca :)

      Usuń
  11. Skusiłam się na tę serię, ale tego zapachu jeszcze nie odpalałam ;) Za to Winter Glow pachnie... świeżym praniem :D

    OdpowiedzUsuń
  12. zapach typowo zimowy, spodobałby mi się :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię takie korzenne zapachy przed świętami.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem