6.12.15

Taki piękny, a taki delikatny... Po prostu Kringle od Kringle Candle

6 grudnia to idealny dzień na zapalenie typowo świątecznego wosku. Do tej pory raczyłam się najnowszą kolekcją Yankee Candle, która choć zimowa, nie jest typowo choinkowa. Jeśli Winter Glow, którego jeszcze nie paliłam okaże się być równie udany co reszta kolekcji Baby it's cold outside and cosy inside to będzie to najbardziej udana zimowa edycja jaką miałam. Ale, ale za bardzo odbiegłam od tematu - miało być świątecznie więc przed Wami recenzja wosku Kringle od Kringle Candle.


Producent opisuje wosk jako bogatą mieszankę piżma, drzewa cedrowego i goździków. Choć nie zawsze zgadzam się z zapewnieniami producenta to tym razem przyznaję mu rację choć w opisie powinny znaleźć się takie epitety jak "magiczny", "bajkowy", "obłędny" i "wyjątkowy", a nie zaś tylko "cudowny".


Kringle to wspaniała kompozycja - z jednej strony przypomina eleganckie perfumy, z drugiej jednak żywiczne nuty i bardzo delikatna mgiełka goździków tworzą niesamowity, świąteczny klimat. Zapach należy do tych bardzo delikatnych - świetnie wkomponuje się w atmosferę rodzinnych spotkań. Będzie jedynie lekkim tłem, a nie nachalnym pierwszym planem. Czasami aż szkoda, że jest aż tak delikatny bo taki zapach mogłabym mieć w domu codziennie.


Kringle jak i inne, świąteczne zapachy z oferty Kringle Candle kupicie oczywiście na goodies.pl. Jeśli lubicie świąteczne aromaty, ale męczą Was te typowo choinkowe bądź korzenne to gwarantuję, że ten wosk przypadnie Wam do gustu :)


Życzę Wam dobrej nocki, a sama lecę się nacieszyć moim Mikołajkowym upominkiem - choć osobiście jestem z tych, które uznają Gwiazdkę. Przypominam też, że świąteczny zestaw wosków jest do wygrania w moim Gwiazdkowym Konkursie ( banner w pasku bocznym). 
Znalazłyście dziś coś w "skarpecie"?

13 komentarzy:

  1. Grafika wosku jest cudowna, a zapach wydaje się również ciekawy :)
    U mnie prezent był pod poduszką - jak zwykle słodkości, choć od chłopaka dostałam selfiesticka - się wyłamał z tradycyjnych słodyczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym go powąchała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ochotę na KRINGLE oraz JINGLE ALL THE WAY ( chyba tak się ten wosk nazywa) z Krinle Candle.
    Ostatnio mam ich kilka zapachów w woskach / daylightach i... kuszą coraz bardziej.
    Jest w tych zapachach jakaś świeżość, czystość zapachu. I ten biały wosk...
    Kuszą bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W czwartek zamawiałam ten wosk, mam nadzieję, że będzie tak cudowny jak piszesz :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ten zapach musi być wyjątkowy, nie miałam jeszcze wosków Kringle Candle

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja znalazłam bombkę i travalo od męża oraz box od Interendo :) A z Kringle Candle bardzo lubię zapach "peony" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzą mi się zapachy Kringle Candle, no ale muszę poczekać aż pojadę do Polski :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie typowo świąteczne zapachy są najlepsze!! Kocham! <3

    http://claaudiablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Delikatności zapachowe lubię. Mam wrażenie, że woski Kringle są delikatniejsze niż YC :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przy następnej okazji muszę kupić jakiś słoiczek z tymi świecami :)

    A w skarpecie nie znalazłam nic, bo zapomniałam przygotować jej... ale Mikołaj poradził sobie inaczej i prezencik dał rodzicom, a oni mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem