7.2.16

Wiosenny powiew świeżości - Yankee Candle Lemongrass&Ginger Q1

Od pewnego czasu "zasysam" wszystkie sezonowe kolekcje Yankee Candle nawet nie czytając opisów zapachów. Lubię sama je przetestować i wyrazić opinię. Lemongrass&Ginger z samej nazwy był dla mnie średnio atrakcyjny. Nie przepadam z reguły za takimi kompozycjami i byłam przekonana, że zostawię go na sam koniec. Dziś jednak mój ukochany zabrał mnie na dłuuugi spacer po swoich "włościach". Cudowna pogoda - intensywne słońce, delikatny wiaterek i świeżość lasu dały mi niesamowitego kopa. Chcąc utrzymać tę świeżość rozpaliłam w kominku Lemongrass and Ginger.


Producent opisuje zapach prosto i konkretnie - połączenie trawy cytrynowej z imbirem. Powinnam napisać "nic dodać nic ująć - dziękuję za uwagę", ale to nie w moim stylu. Ja lubię sobie pogadać :)
Zapach faktycznie jest cytrynowy, ale w ten charakterystyczny dla trawy cytrynowej sposób. Świeży, nasycony, dosłownie jakby krojono koło nas cytryny. Nie ma w sobie nic z kibelkowych odświeżaczy bo aromat pozostaje maksymalnie kwaśny. Jakkolwiek głupio by to nie zabrzmiało - śliniłam się przy nim strasznie i było to niezależne ode mnie :D


Cierpkie nuty są odrobinę zaostrzone imbirem. Jest to tylko delikatne tło, które nadaje zapachowi odrobiny głębi. Lepiej nie przesadzić z ilością tarty wrzuconej jednorazowo do kominka. 1/4 to maksimum ponieważ zapach jest bardzo intensywny i szybko wypełnia całe mieszkanie. Może na obecną chwilę nie będzie doceniony w 100% ale w upalny letni dzień może być prawdziwą rozkoszą.


Zarówno Lemongrass and Ginger jak i inne woski z kolekcji Q1 2016 My Serenity kupicie oczywiście na goodies.pl

Lubicie takie soczyste aromaty?

16 komentarzy:

  1. Może przypaść mi do gustu. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj :) Myślę, że na lato będzie strzałem w dziesiątkę :)

      Usuń
  2. Zostawię go sobie na lato, teraz korzystam jeszcze z korzennych i słodkich wosków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też mam taki plan. Resztę zostawiam na lato, a teraz zabieram się za inne zapachy :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. W tym wosku jest naprawdę słabo wyczuwalny, jeśli nie wie się, że to trawa z imbirem to można się nie zorientować :)

      Usuń
  4. Ja ostatnio lubuje sie w świeżych zapachach. Mi przypadł by do gustu, ale od początku roku jakoś jeszcze nie zebrałam sie w sobie by rozpalić w kominku;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale zestawienie. Wyobrażam sobie jak to musi niesamowicie pachnieć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha też zostawiłam go na koniec :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapachu nie znam, ale opowiem Ci taką krótką historię na temat tego połączenia. U mnie w pracy jest mega zimno, niby klima działa, ale no. I kiedyś na zakupach w tesco szukałam jakiejś herbaty, coby miałą w sobie imbir, bo jak wiadomo imbir rozgrzewa. Znalazłam jakąś właśnie z firmy 'tesco' o takim połączeniu jak ten wosk. Szczerze? Jak żyję nie piłam tak pysznej herbaty! Jak trochę przestygnie to smakuje jak najlepszy sok świata:)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę w końcu kupić parę wiosennych wosków, sądzę, że ten zapach by mi się spodobał :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. zupełnie niemój zapach, ale nigdy nie mówię nigdy :P

    OdpowiedzUsuń