6.4.16

Oczyszczający tonik do twarzy Natura Siberica - czy dobrze uzupełniał pielęgnację?

Domyślam się, że w kwestii toników przynudzam niemiłosiernie. Wiele z Was zupełnie z nich nie korzysta, a ja życia sobie bez nich nie wyobrażam. Powiem szczerze, że dobry tonik to naprawdę podstawa mojej pielęgnacji i wielokrotnie zdarza mi się np. zrezygnować z kremu na noc gdy padam z nóg, ale z toniku? Nigdy! Sęk w tym żeby dobrze wybrać, a wbrew pozorom nie jest to łatwe. 



Moimi osobistymi faworytami w dziedzinie toników są produkty rosyjskie. Oczywiście czasami zdradzam je z różnymi nowościami, ale tak globalnie patrząc to właśnie rosyjskie marki mają jedne z najfajniejszych składów. Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o toniku oczyszczającym do cery tłustej i mieszanej z Natura Siberica.


Proste, klasyczne opakowanie z zamknięciem typu press mieści 200 ml produktu. To mój ulubiony typ opakowania dla toniku bo łatwo aplikuje się go na płatek kosmetyczny i nic nie leje się po butelce.


Świeży, lekko roślinny zapach i klasyczna konsystencja czynią go dobrym i sprawdzonym towarzyszem zarówno porannej jak i wieczornej pielęgnacji. Dlaczego zdecydowałam się właśnie na ten tonik? Postanowiłam stosować go razem z kremem, który poleciły mi panie z Kaliny. O kremie pisałam TUTAJ i jestem nim zachwycona. Sam tonik również spisał się świetnie.

W moim odczuciu stanowi bardzo dobre uzupełnienie oczyszczania cery. Odświeża ją, lekko napina i koi podrażnienia. Faktycznie sprawia, że krem wchłania się lepiej, a cera jest chłodna i przyjemna w dotyku. Zauważalnie pomaga niwelować zmiany trądzikowe delikatnie je przysuszając. Dodatkowo wspomaga regulację wydzielania sebum. Od kiedy używam kosmetyków właśnie z linii do cery mieszanej uspokoił się nie tylko problem z moimi rozszerzonymi porami, ale i z błyszczeniem.


Skład jak zwykle pełen naturalnych ekstraktów. Tonik nie zawiera alkoholu, a rolę łagodnej substancji powierzchniowo czynnej pełnie Sucrose Laurate, Dilaurate i Trilaurate pochodzenia roślinnego. Do tego cynk, który jest wręcz stworzony dla cery trądzikowej i tłustej. Gliceryna, sorbitol czyli humektant, a także ekstrakty z szałwii, oregano, jarzębu syberyjskiego, jałowca, pępawy syberyjskiej, świerku syberyjskiego, melisy, pszenicy i innych. 


Muszę przyznać, że to kolejny tonik na mojej liście, do którego chętnie będę wracać. 
Cena toniku to ok. 27 zł do kupienia oczywiście w sklepie Kalina KLIK

Jaki jest Wasz stosunek do toników? Stosujecie regularnie czy raczej nie są dla Was niezbędne w pielęgnacji?

18 komentarzy:

  1. Ja toniki stosuję raczej regularnie. Teraz mam jakiś z Alverde. Całkiem przyzwoity. O tym słyszałam wiele dobrego i jak mi się skończy mój obecny to jestem gotowa wydać na niego prawie te 3 dychy ;) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja używam tonik z garniera, ale przyznam szczerze, że rzadko go używam.

    Pozdrawiam,
    > http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ <

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam problem 2 w 1 z Nivea i bardzo lubię
    ogólnie to chyba najczęściej w pielęgnacji twarzy sięgam po Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O proszę, znów tonik, który radzi sobie z rozszerzonymi porami:) Ostatnio trafiłam na tonik DLA, który ponoć robi cuda i chciałam go wypróbować jak pomniejszę zapasy. Teraz już nie wiem, który chce:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam toniki ;D odkąd skończył mi się mój Sylveco, cierpię niemiłosiernie. Muszę wypróbować ten. Bo skoro piszesz, że mniej się świecisz to jak dla mnie rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uważam, że absolutnie nie przynudzasz :) Świetnie że piszesz i polecasz wartościowe produkty. Co do tej marki to jeszcze jej nie stosowałam ale już umieściłam na liście zakupowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Natura Siberica nie wszystko mi podchodziło, szczególnie produkty do włosów. Ale kosmetyki do twarzy mają bardzo porządne :)

      Usuń
  7. Te rosyjskie toniki średnio się u mnie sprawdzają ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Właściwie zupełnie nie używam toników, mam teraz micela, ale też mnie nie przekonują te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś stosowałam codziennie rano i wieczorem, teraz powiem szczerze, że jakoś średnio po tonik sięgam, mimo, że jest na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja kiedyś nie przykładałam większej wagi do toników i po nie sięgałam, ale odkąd poznałam tonik z sylveco nie wyobrażam sobie by tych produktów nie było u mnie :) tego nie znałam wcześniej, ale pewnie przy zamówieniu od nich wpadnie do koszyka :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam toniki i bez nich nie jestem w stanie nałożyć normalnie kremu :D aktualnie mam ten hibiskusowy z Sylveco (już druga buteleczka!) i sprawdza się super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam okazji niestety wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. myślę, że lepiej sprawdziłby się przy cerze mieszanej tłustej niż mojej suchej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja lubię stosować wodę różaną jako tonik :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jakoś nie przepadam za rosyjskimi kosmetykami, ale ten tonik mnie zaciekawił. I cena nie jest zbyt wysoka. Może wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odwrotnie - bardzo je lubię choć oczywiście zdarzały mi się pojedyncze egzemplarze, z którymi się nie polubiłam. Ten tonik jest naprawdę fajny przy przetłuszczającej się cerze :)

      Usuń
  16. Muszę przyznać, że nie mam zbyt dużego dosiwadczenia jeśli chodzi o toniki, na razie używam ogórkowej Ziaji i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń