10.5.16

Vianek - po prostu cudowna emulsja do mycia twarzy

Z kosmetykami Sylveco polubiłam się od pierwszego użycia, Biolaven również przypadło mi do gustu dlatego gdy tylko usłyszałam o kolejnej linii Vianek, wiedziałam, że muszę spróbować. Cała gama jest dostępna w sklepie Kalina więc przy okazji wybierania kosmetyków do kwietniowej paczki skusiłam się na emulsję do mycia twarzy. Kosmetyków do demakijażu jest wiele, ale znalezienie dobrego produktu do mycia buźki wcale nie jest takie proste. Dlaczego więc tak bardzo pokochałam Vianek?



Prosta, zgrabna buteleczka z pompką o cudownym designie mieście niby tylko 150 ml produktu. Nie powiem, zaskoczyło mnie, że to tak mała pojemność. Wydajnością jednak jest tak powalająca, że absolutnie nie będę się czepiać choć jak dla mnie mogą produkować i wersję XL - na bank kupię :)


Pompka działa sprawnie, aplikuje niewielką, a więc ekonomiczną ilość produktu. Konsystencja przypomina taki zemulgowany olejek - dość rzadka i śliska. Nie pieni się, a fantastycznie ślizga po buzi wykonując przy tym delikatny, ale bardzo skuteczny demakijaż. Aż ciężko uwierzyć, że taką odrobinką możemy spokojnie umyć całą twarz. Do tego plus za delikatny, lekko roślinny zapach :)


Na czym polega fenomen produktu? Nazwałabym go olejkiem myjącym, a nie emulsją. Jest absolutnie delikatny, zupełnie nie wysusza, nie ściąga i nie podrażnia, a wręcz przeciwnie. Po myciu cera jest mięciutka i ukojona. Miałam różne, naprawdę rewelacyjne kosmetyki do oczyszczania twarzy, ale Vianek wprost wymiata. Można by było pomyśleć, że tak delikatny produkt będzie miał problemy z domywaniem makijażu. Nic bardziej mylnego. Nawet ciężki, pełny makijaż z kryjącym podkładem i spryskany utrwalaczem schodzi idealnie.


Czemu tu się dziwić skoro skład to poezja. Jego podstawą jest olej z pestek winogron, do tego gliceryna, alkohol cetylowy ( nie mylić z niczym na kształt etanolu, alkohol cetylowy to zupełnie coś innego ), mocznik, ekstrakt z lipy, pantenol, olej z kiełków pszenicy, alantoina i parę dodatków.


Przy okazji testowania emulsji do demakijażu, miałam okazję poznać również próbki kremów pod oczy, na dzień i na noc. Pierwsze wrażenia na plus choć krem pod oczy ciągle robią dla mnie zbyt rzadki.


Jeśli nie możecie znaleźć "zmywacza" idealnego to naprawdę polecam Wam spróbować emulsję Vianek. Moim zdaniem sprawdzi się przy każdym typie cery :) Znajdziecie ją oczywiście w sklepie Kalina za 17,99 zł :)

Macie swoich faworytów w kwestii demakijażu przy użyciu wody? A może nadal szukacie?

28 komentarzy:

  1. Ostatnio dużo dobrego słyszałam o produktach tej firmy ;) ja fo demakijażu najczęściej używam płynu micelarnego i toniku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam i lubię :) ale nie mam porównania z innymi tego typu produktami więc teraz, kiedy ta emulsja mi się skończy, chyba przetestuję jakiś olejek do demakijażu (może od GoCranberry) i zobaczę co lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęciłaś mnie do jego wypróbowania. Lubię takie uniwersalne kosmetyki, którymi można myć twarz na co dzień i używać również do zmywania makijażu :) Będę o nim pamiętać i kupię przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale kusisz! Już dawno mam ochotę na tą serię :))

    OdpowiedzUsuń
  6. mam ochotę wypróbować tą serię, bo Sylveco i Biolaven bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno kiedyś wypróbuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam zamiar sięgąć po ten kosmetyk, gdy skończy mi się olejek myjący z BU. Uwielbiam tego typu produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zauważyłam, że mój obecny żel do mycia twarzy powoduje lekkie przesuszenie, niestety. Taka emulsja by mi się przydała od zaraz. Nie wiem czy nie zrezygnuję z tego co obecnie używam i nie przerzucę się na Vianek :) Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam już krem pod oczy tej marki, udało mi się wygrać w rozdaniu balsam oraz płyn micelarny i zaczynam je używać. Ta emulsja pewnie mnie skusi i nie długo ją sobie zakupię bo właśnie kończy się mój żel a nie mam następcy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marka ciekawi mnie bardzo i już się nie mogę doczekać aż zabiorę się za testowanie produktów :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam jeszcze niczego z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam krem pod oczy z tej serii i jest świetny, więc jak ta emulsja działa tak samo, to rzeczywiście musi być godna uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cena niska jak na taki specyfik :) dobrze o nim wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Vianke jeszcze u mnie nie gościł, ale ta emulsja mnie chyba skusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Od dawna ten produkt gości na mojej liście życzeń, ale nie po drodze mi z zakupem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dorwę próbkę bo z naturalnymi kosmetykami to ja na bakier jestem ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi jak coś, co świetnie nadawałoby się do delikatnego oczyszczania cery rano :) Gdy wykończę swoje zapasy, na pewno sięgnę po ten żel! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też tak zakładałam, ale emulsja fantastycznie zmywa nawet ciężki makijaż :)

      Usuń
  20. Muszę coś wreszcie wypróbować od tego Vianka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. chciałam wziąć tę emulsję do mojej majowej paczki, ale już wyprzedany :-( podoba mi się jego mleczna konsystencja, z pewnością bym go polubiłam. Używam obecnie toniku nawilżającego, który jest świetny, nie dość, że mega wydajny to jeszcze cudownie pachnie i głęboko nawilża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko to na tonik muszę koniecznie się skusić bo jestem kompletną tonikomaniaczką :)

      Usuń
  22. Czuję się skuszona by wypróbować to cudo, tym bardziej, że właśnie kończy mi się żel tymiankowy Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie wypróbuję jeśli kiedyś zdecyduję się odstawić moje micele :)

    OdpowiedzUsuń