17.6.16

BeGlossy Czerwiec 2016 - Skin Factory Unboxing

Dziś w moje łapki wpadł świeżutki, czerwcowy BeGlossy Skin Factory. Jak zwykle umierałam z ciekawości co znajdę w środku. Piątek to dobry dzień na lekki post więc zapraszam Was na rozkład pudełka na części pierwsze :)

Skin factory

W edycji Skin Factory znajdziemy 4 pełnowymiarowe produkty i dwie miniatury. Dodatkowo tradycyjnie kupony rabatowe - tym razem do goodies.pl i Yasumi.


Tradycyjnie zacznę od czegoś co najbardziej przypadło mi do gustu, a jednocześnie było sporym zaskoczeniem. Ampułki od Yasumi Caviar&Gold i Eye Pouch. To dla mnie kompletna nowość, nawet nigdy o nich nie słyszałam. Wersja z kawiorem i złotem działa silnie regeneracyjnie i nawilżająco na twarz, Eye Pouch zaś ma niwelować worki i zasinienia pod oczami. Od razu zabieram się za testy :)

Caviar&Gold i Eye Pouch

Skład ampułki Yasumi Eye Pouch
Skład ampułki Yasumi Caviar&Gold 
Kolejnym produktem, który bardzo mnie zaciekawił jest miniatura kremu PerkyPearl od Synchroline. Markę znam jedynie ze słyszenia, ale opis kremu jest bardzo kuszący. Jestem ciekawa czy faktycznie ożywi moją cerę.

Krem do twarzy

Pixie Cosmetics znam na razie bardzo pobieżnie, miałam kiedyś miniatury ich podkładów mineralnych i zapowiadały się fajnie. Tym razem w pudełeczku znalazłam miniaturę nowego różu mineralnego My Secret w odcieniu Innocence. To delikatny, przybrudzony róż. Znając wydajność minerałów ta miniatura starczy na dłuuuugo...



Do maski Syoss Ceramide podeszłam mocno chłodno. Z jednej strony cieszę się, że w pudełku znalazłam maskę do włosów, bo to kosmetyk, który zużywam w ilościach hurtowych. Z drugiej strony serdecznie nie przepadam za marką Syoss, moje włosy się z nią nie lubią i omijam ją z reguły szerokim łukiem. Patrząc jednak na skład myślę, że może nie będzie tragedii. Spróbuję zobaczę...



Glov Quick Treat - w tym miejscu chciałabym zaśpiewać "Ale to już było...". O ile się nie mylę dokładnie rok temu w czerwcowym beGlossy. A po drodze w kilku innych beautyboxach - ileż można... Sama uzbierałam kilka sztuk tych miniaturek. OK są fajne, szczególnie do torebki, ale używam ich mega sporadycznie. Część rozdałam już po rodzinie. Wolę większe wersje GLOV, ale też w sumie nie na co dzień. Meh... to mnie naprawdę nie ucieszyło. 


Największą, taką mega, mega, mega radość sprawił mi jednak mój ambasadorski dodatek. Zestaw 4 korektorów pod oczy od Pixie Cosmetics w odcieniach 00 Creme Brulee, 01 Vanilla Cream, 02 Sweet Almond i 03 Caramel Cream. A do tego mini odsypkę matującego pudru Kapok Tree. To chyba miłość od pierwszego wejrzenia. 00 i 01 idealnie wpisują się w odcień mojej skóry. Kolejne dwa może przydadzą się do konturowania :) 

Reviving

Skład korektora pod oczy Pixie Cosmetics
Jak oceniam czerwcową wersję? Powiem szczerze, że w porównaniu z kwietniową czy majową podoba mi się nieco mniej choć znalazłam w niej kilka ciekawostek. Podejrzewam, że to co cieszy mnie może nie spodobać się komuś innemu i odwrotnie. Warto więc zwrócić uwagę, że pudełko musi być dopasowane pod naprawdę rożne gusta :)

Jaka jest Wasza opinia na jego temat? Wpadło Wam coś w oko? Dajcie znać :)

24 komentarze:

  1. Zapraszam do subsktybcji boxów Shinybox i innych odslon tej firmy. Czerwcowe pudelko jest urodzinowe i bedzie bardzo obfite ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam że takie coś jeszcze się praktykuje 😉

      Usuń
    2. Nie wiedziałam że takie coś jeszcze się praktykuje 😉

      Usuń
    3. Pudełko jest większe bo gdzieś musieliście upchać micelar dla vipów :D Jakoś wole dostawać miniatury kosmetyków których nie znam niż dostawać niszowe kosmetyki typu delia czy biały jeleń które mogę kupić w każdym markecie ;)

      Usuń
    4. konkurencja nie śpi ;)

      Usuń
  2. Poluję na tą ściereczkę ale muszę przyznać, że nigdy nie sprawdzałam czy jest dostępna w Anglii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta maska była już w lutym :( A Glov też był... Tak średnio mi się podoba :( Ale fajna opcja z Pixie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te korektory są mega fajne. Kolory dość ciepłe. Za to produktów Syoss'a nie lubię zbytnio. Nie wiem czy ta maska by mi się sprawdziła. Ale pudełeczko bardzo fajne :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie najbardziej ucieszyłaby rękawiczka glov, mam już jedną, znam jej zalety i wiem, że na tej się moja przygoda z glov nie skończy, całkiem fajny box

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie zaciekawiła miniaturka kremu, daj znać czy naprawdę ożywia twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę satysfakcjonująca zawartość moim zdaniem, wszystkie produkty chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No w końcu coś się zadziało w tym pudełku :) bardzo zainteresowały mnie ampułki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam dokładnie tę samą wersję. Najbardziej cieszy mnie chyba rękawiczka, bo żadnej nie próbowałam. Syossa nie lubiłam od kiedy wiele lat temu spróbowałam któsyś z szamponów i odżywek, ale w tej masce zakochałam się bez pamięci najpierw kiedy powąchałam a potem po użyciu. Jest cudowna...

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawartość całkiem ciekawa, chociaż według mnie nie zachwycająca, ta rękawiczka Glov faktycznie ostatnio często się pojawia w różnych pudełkach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi się w pudełku podobają tylko ampułki :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze, żadnego z tych kosmetyków nie kojarzę :(

    OdpowiedzUsuń
  13. interesująca zawartość!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawią mnie te ampułki, różem też bym nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałabym wyprobować korektor, ciekawa jestem czy u mnie też by się sprawdził. A wiesz może jaka jest cena? :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń