29.7.16

Ecocera - puder ryżowy i bambusowy, tańsze zamienniki Kryolanu?

Pudry Ecocera - hit blogosfery, który towarzyszy mi od wielu miesięcy. Przerobiłam dwa opakowania ryżowego i jeden bambusowy. Jakie są moje wrażenia i dlaczego tak namiętnie porównuję je z pudrem Anti Shine Kryolanu?


Pudry ecocera zamknięte są w prostych, zakręcanych pojemniczkach wykonanych z plastiku z dołączonym sitkiem. Opakowania są naprawdę porządne i nawet po wielu miesiącach używania nic się z nimi nie dzieje. Każde zawiera po 15g kosmetyku.


Przed pierwszym użyciem należy zdjąć z sitka folię ochronną. Do każdego zapakowanego w kartonik egzemplarza dołożona jest dodatkowo gąbeczka do nakładania pudru, ale ja osobiście z niej nie korzystam.


Moim absolutnym faworytem jest puder ryżowy - fixer. Ten produkt jest już ze mną od wielu miesięcy i sprawdził się na wszelkich możliwych wyjściach - praca, imprezy, śluby, wesela - wiem, że zawsze mogę mu ufać.


Puder jest bardzo drobno zmielony, tworzy delikatną mgiełkę na powierzchni makijażu, która ładnie się z nim stapia dając efekt wygładzonej cery. Nie bieli, nie wchodzi w załamania, podczas nakładania jedynie delikatnie pyli ale to żaden dyskomfort w porównaniu z tym jak piękny, satynowy mat zapewnia.


Mam z natury mieszaną cerę, każdy podkład po prostu muszę zagruntować produktem sypkim i fixer ecocery nadaje się do tego idealnie. Dodam jeszcze, że moje pierwsze opakowanie zupełnie nie miało zapachu, mimo iż skład się nie zmienił to w nowym opakowaniu wyczuwam bardzo delikatny zapach. W niczym on jednak nie przeszkadza, a aplikacja nadal pozostaje komfortowa. Jeśli już o składzie mowa to znajdziecie go poniżej.


To właśnie temu kosmetykowi postanowiłam zaufać w kwestii mojego makijażu ślubnego. Wiem, że będzie dobrze trzymał w ryzach makijaż, a jednocześnie nie da efektu ciężkiej, gliniastej tapety.


Dla porównania stare opakowanie "pierwszej wersji" pudru ryżowego na zdjęciu powyżej.



Kolejnym wariantem jest puder bambusowy ecocera. Tutaj już nie będzie takich zachwytów bo nie sięgam po niego tak chętnie jak po ryżowy fixer.


Konsystencja pudru jest nieco grubiej zmielona, sam kolor ciut bardziej szarawy. Mam wrażenie, że nieco gorzej rozprowadza się na cerze i lekko bieli choć nie jest pylący. Nie daje tak aksamitnego wykończenia makijażu i niestety nie matuje na tak długo jak fixer mimo iż to właśnie puder bambusowy jest reklamowany jako absorbent sebum. Mimo wszystko nie mogę powiedzieć, że jest to zły produkt. Świetnie sprawdza się w roli codziennego pudru matującego.  


Skład wersji bambusowej prezentuje się następująco:


Oba pudry mogę Wam polecić z pełną odpowiedzialnością. Są nie tylko wydajne, ale również ich proste, naturalne i hipoalergiczne składy sprawdzą się u osób z problemami skórnymi gdyż łagodzą stany zapalne. Więcej o alergiach możecie poczytać na portalu mojealergie.pl.

Początkowo pudry kupowałam za mniej niż 15 zł, obecnie cena ryżowego fixera skoczyła na ok. 19 zł. Nadal uważam, że są to śmieszne grosze jak na tak dobre produkty.

Znacie może puder ryżowy lub bambusowy? A może macie innych ulubieńców?

21 komentarzy:

  1. Gdyby nie to, że mam 3 sypkie pudry, z którymi nie mogę się rozprawić, to brałabym któryś z Ecocera z pewnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Puder ryżowy znam ale z Paese- działa rewelacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Za 15 zł widziałam wczoraj w Drogeriach Polskich oba produkty. Już miałam wziąć do koszyka po czym przypomniałam sobie, że mam puder bambusowy z BU i nie jestem z niego zadowolona. Jest właśnie grubo zmielony i na mojej tłustej cerze powoduje, że na czole powstają mi nieestetyczne zmarszczki i w zasadzie efekt matu zbyt długo się nie utrzymuje. Chyba po prostu bambusowe są dużo słabsze i na większe problemy lepiej sięgać po ryżowy. Po Twojej recenzji na pewno kupię ten z Ecocery, ale właśnie ryżowy - dzięki za obszerną recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Puder ryżowy mam , ale z Paese, jak go wykończę to z chęcią wypróbuję ten z ecocery :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę wypróbować taki produkt.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam oba te pudry i spisują się genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak na razie próbuję wykończyć puder ryżowy z Paese i kiepsko mi to idzie (taki wydajny, skubany :D), ale myślę, że kiedyś się skuszę na ten z Ecocera :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten ryżowy jest na mojej liście zakupów od dawna. Właściwie to chyba niebawem go zamówię, bo obecnie zostałam bez pudru sypkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. na razie mam tester bambusowego i jest ok, ale następnym razem spróbuję ryżowego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Testuje puder ryżowy i jestem mile zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam oba i za jakiś czas mam w planach ich recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chociaż Kryolanu nie miałam (i prawdopodobnie mieć nie będę), te Ecocere uwielbiam. Świetnie sprawuje się na mojej mieszanej, kapryśnej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie podnieśli cenę,ale zgadzam się jest jej wart :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Poznałam pudry bambusowy i ryżowy z innych firm i mam dokładnie takie zdanie jak Ty. Ryżowy jest naprawdę świetny, to było wielkie zaskoczenie. Jako pierwszy trafił do mnie bambusowy z Biochemii i byłam nim rozczarowana – bielił i wcale nie działał tak świetnie, jak się naczytałam na blogach ;).

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdzie kupujesz te pudry? Ja ten ryżowy już dawno mam w zamyśle zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten ryżowy! Jest świetny, potwierdzam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie się nie sprawdził, miałam fixer i do mojego ulubieńca z Pierre Rene się nawet nie zbliżył.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie znam tej marki, ale pudry ryżowe i bambusowe są nie dla mnie, moja sucha skóra nie lubi tego typu kosmetyków :-(

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ten fixujący. Porównania z Kryolanem nie mam, ale makijaż mam wrażneie faktycznie fajnie utrwala makijaż. W dodatku jest bardzo dyskretny na skórze, co mi bardzo odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdzie można je kupić ? Muszę wypróbować, jak tylko wrócę do Polski :)

    OdpowiedzUsuń