5.7.16

Krem do ciała White Gold Natura Siberica - rozświetlenie na życzenie

Produkty z drobinkami nigdy nie należały do moich ulubieńców. Wielkie, nachalne drobiny brokatu skąpane w balsamie o nikłych wartościach pielęgnacyjnych. Przychodzą jednak tak chwile jak np. wesele latem i chciałoby się podkreślić delikatną opaleniznę czymś mieniącym, ale nie tandetnym, a przy okazji nawilżyć, ale nie natłuścić. W roli lekkiego rozświetlacza w kremie do ciała świetnie sprawdza się linia Blanche z Natura Siberica.



Zgrabna tuba wygodnie stojąca na nakrętce mieści 200 ml produktu o kremowej, ale jednocześnie lekkiej formule. Zamknięcie typu press pozwala na wygodną aplikację produktu,


Zapach był dla mnie zaskoczeniem, delikatny, owocowy i bardzo wakacyjny.


Aksamitna, kremowa, ale lekka konsystencja łatwo rozprowadza się na ciele i dość szybko wchłania. Rozświetlające drobinki są maleńkie i subtelne. Nie ma mowy o tandetnym blink blink.


Sam krem stanowi bardzo przyzwoity nawilżacz do ciała. Nie jest to może petarda, ale zupełnie spokojnie radzi sobie z nawet konkretnie wysuszoną skórą. Przyjemnie koi, wygładza i dość szybko się wchłania. 


Jak zwykle w przypadku Natura Siberica, warto zwrócić uwagę na skład. Ogrom naturalnych ekstraktów zatopionych w maśle shea jest odżywczą bombą dla skóry.


Czy mogę się do czegoś przyczepić? Generalnie nie bardzo. Wszystko rozbija się o preferencje. Jeśli szukacie lekkiego, dobrze nawilżającego produktu z subtelnym efektem glow to krem White Gold jest zdecydowanie dla Was. Za 200 ml produktu zapłacicie ok. 35 zł oczywiście w sklepie Kalina.



Jaki jest Wasz stosunek do mazideł z drobinkami? Używacie czy omijacie? Przy okazji przepraszam za tą ostatnią, ciężką ciszę. Organizacja ślubu to mega pochłaniające zajęcie, które akurat w moim przypadku do przyjemności nie należy, za to jeśli znacie Charlottes Wonderland to koniecznie musicie zobaczyć jej ślubny blog Bridezilla :)

24 komentarze:

  1. Firmę znam tylko z blogów, nie miałam z nią styczności.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dasz wiarę, że zupełnie nie znam tej marki? Jeszcze nigdy ich nie używałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz a to chyba jedna z najpopularniejszych marek rosyjskich. Ma swoje mocniejsze i słabsze strony, ale akurat ten krem jest w dechę ;)

      Usuń
  3. Lubie takie balsamy latem lub w okresie karnawału :) Btw,, bardzo elegancko prezentuje się ta seria pod względem opakowań :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą, produkty z drobinkami są najlepsze, by podkreślić opaleniznę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię efekt rozświetlenia skóry, chętnie używam kosmetyków z drobinkami, bardzo ładnie ukazałaś to co skrywa w sobie ten krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, czasami naprawdę ciężko uchwycić te drobinki.

      Usuń
  6. Lubię produkty z drobinkami, fajnie rozświetlają skórę <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie lekkie rozświwtlenie fajnie wygląda na opalonej skórze :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Krem wygląda bardzo zachęcająco, na lato jak znalazł. Pewnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja uwielbiam balsamy do ciała z brokatem pod warunkiem że nie ma go za dużo i na skórze jedynie delikatnie się mieni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Latem ,kiedy mogę pochwalić się opalenizną sięgam po nie z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To musi być super produkt na lato :) Kiedy ślub? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy balsam z drobinkami, opakowanie mnie urzekło

    zapraszam do obserwowania http://fantastic-brand.blogspot.com/ i na fb

    OdpowiedzUsuń