8.11.16

Nie tylko dla tłuściochów - Tonik Ziaja Liście Manuka

Serię Liście Manuka znam już od dawna. Pierwszy w moje ręce wpadł genialny peeling, któremu wreszcie muszę poświęcić obszerny post. Potem był naprawdę niezły krem złuszczający, który pięknie radził sobie z resztkami po trądziku. Dziś czas na kilka słów o toniku. Miałam napisać o nim już dawno, ale z racji na pewien przestój blogowy, post premierę ma dopiero dziś. Mimo wszystko myślę, że po prostu należy mu się te kilka słów.


Prosta, wygodna buteleczka z atomizerem mieści 200 ml produktu. Uznacie mnie za dziwaka, ale nie lubię pryskać tonikiem bezpośrednio na twarz - wolę najpierw na płatek. Takie dziwne zboczenie :)
I choć nie jestem miłośniczką pachnących kosmetyków do twarzy to uwielbiam zapach serii Liście Manuka. Jest tak świeży i wyjątkowy, że jest moim absolutnym faworytem w tej dziedzinie.


O tym jak wielką fanką toników jestem pisałam milion razy. Po prostu nie wyobrażam sobie codziennego oczyszczania, bez tych kilku ruchów, które odświeżają i przywracają właściwe pH skóry. Dobry tonik potrafi znacznie więcej i choć może Ziaja Liście Manuka nie jestem moim absolutnym numerem jeden w tej kategorii to zarówno latem jak i wczesną jesienią sprawdzał się u mnie bardzo dobrze.


Poza oczywistym uczuciem odświeżenia cery, tonik powoduje jej delikatne napięcie ( ale nie mylić ze ściągnięciem ) i domknięcie porów skóry. W zasadzie od razu możemy zaobserwować zarówno ukojenie jak i lekkie wygładzenie dzięki naturalnym, mikrozłuszczającym kwasom. Moim zdaniem, systematycznie stosowany świetnie przyczynia się do regulacji w produkcji sebum. Ogranicza przetłuszczanie i wspomaga walkę z niedoskonałościami. A co najważniejsze - absolutnie nie wysusza.

Poniżej dla zainteresowanych skład.


Jak zawsze w przypadku Ziai, cena bardzo przystępna - w sklepie e-ziaja tonik Liście Manuka tylko 7,41 zł.

Jaki jest Wasz stosunek do toników? Używacie, czy może zupełnie pomijacie ten etap w pielęgnacji?

22 komentarze:

  1. Miałam tą pastę i krem, byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tej serii to tylko pastę znam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już bardzo dawno nie używałam drogeryjnych toników :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pastę używam już od dłuższego czasu, a ten krem zaczęłam używać w tym tygodniu i jeszcze nic o nim powiedzieć nie mogę, ale ogólnie pierwsze wrażenie jest na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tonik stanowi u mnie podstawę pielęgnacji twarzy. Miałam kiedyś ten tonik i miło go wspominam. Aaa, no i też nie lubiłam nim psikać bezpośrednio na twarz - wolałam najpierw na płatek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tonik ale jeszcze czeka i interesuje mnie jeszcze ta pasta ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie niestety ten tonik spowodował ogromny wysyp podskórnych bolących grudek, z którymi walczyłam dobre kilka tygodni!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam żadnego z nich, choć kuszą mnie niezmiernie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jaki masz typ cery, ale jeśli nie jest bardzo wrażliwa to pasta jest mistrzostwem świata za grosze :)

      Usuń
  9. Ja miałam z tej serii tylko żel do mycia twarzy i kompletnie się nie polubiliśmy. Wysuszał mnie i nie mogłam potem już znieść tego zapaszku. Zużyłam go do dłoni. Może jednak tonik bardziej by mi przypadł do gustu. Kto wie. Póki co jednak jestem zrażona słabym trafem z żelem tej serii. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. lubiłam! ale stosowany regularnie mi wysuszał skórę

    OdpowiedzUsuń
  11. moja cera nie ma problemów z tłustością, ale kiedyś dla ciekawości kupiłam pastę na zaskórniki, całkiem dobrze oczyszcza, jednak nie dała rady większym zaskórnikom

    OdpowiedzUsuń
  12. Kilka razy już miałam ten tonik i byłam bardzo zadowolona :) Teraz, jak skończy mi się ten którego używam obecnie, mam zamiar kupić właśnie ten tonik Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mega odświeżenie daje ten tonik :) uwielbiam firmę Ziaja :) obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam znam i bardzo lubię :) U mnie spisują się rewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tej serii bardzo lubię pastę oczyszczającą, natomiast jeśli chodzi o toniki to z Ziai najczęściej kupuję ogórkowy. Ostatnio jednak używam toników - mgiełek z Evree, są bardzo przyjemne, szczególnie różany.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oczywiście używam toniku, to dla mnie niezbędnik w pielęgnacji.
    Tonik Manuka miałam, lubiłam, tylko to piskanie... - też wolę na płatek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak zwykle bardzo ciekawy i merytoryczny wpis ;) a z kosmetyki z Ziaji bardzo lubię, więc chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja również jestem fakną toników i nie wyobrażam sobie mojej pielęgnacji bez tego kosmetyku :)
    Lubię tę serię :) jej zapach mi bardzo odpowiada, tonik również miałam i bardzo się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem