22.12.16

Hiszpańska maseczka Unani - listopadowy hit Liferii i przegląd pudełka pełnego przyjemności

Liferia to bez wątpienia jedna z najlepszych nowości 2016 roku. Ich boxy pełne produktów z różnych krajów zachwycają chyba wszystkich. Dzięki nim miałam okazję poznać kilka marek, z którymi zapewne nie miałabym możliwości spotkać się przy innej okazji. Jednym z takich kosmetyków jest Dermo Defense Face Mask od Unani. Kocham maseczki, więc od razu zabrałam się za testy.


Już w pierwszym momencie zaskoczyło mnie opakowanie - aluminiowy flakon z pompką i bardzo oszczędny design. Dla mnie naprawdę zarówno wygodne jak i po prostu ładne. 


Zaskakująca była dla mnie również konsystencja, choć spoglądając na skład sama nie wiem co tu może dziwić. To po prostu przezroczysty, bardzo przyjemny w aplikacji żel. Teoretycznie wolę kremowe, gęste i treściwe produkty, ale ta treściwość nie zawsze przekłada się na faktyczne nawilżenie i ukojenie skóry. Tutaj mamy do czynienia z małą magią, która dodatkowo ma wyjątkowo delikatny, świeży zapach.


Maseczka według producenta robi w zasadzie wszystko. Koi, chroni, nawilża i odżywia. Mimo, że moja cera była ostatnio mocno poturbowana, maseczka Unani poradziła sobie z nią nadzwyczaj dobrze. Przede wszystkim, dzięki dużej zawartości aloesu, cudownie nawilża cerę. Intensywnie ją zmiękcza i lekko napina. Poprawę elastyczności i wygładzenia skóry odczułam już po pierwszej aplikacji. Jednocześnie, mimo problemu z nawrotem trądziku, nie zaostrzyła problemu, nie obciążyła cery, a wręcz przeciwnie - ukoiła zmiany. 


Dla zainteresowanych skład poniżej:


Aloe Barbadensis Leaf Juice,Aqua, Propanediol, Curculigno Orchioides Root Extract, Glycerin, Acrylates/C10-30 alkyl acrylate crosspolymer, Sodium hidroxide, Disodium EDTA, Imidazolidinyl urea, Dehydroacetic acid, Benzyl Alcohol, Parfum, Citral, d-Limonene, Isoeugenol.


Cena regularna maski to ok. 50 zł za aż 100 ml. Koszt całego pudełeczka Liferia to zaś 59 zł z darmową wysyłką! A zobaczcie co jeszcze znalazłam w listopadowej wersji. Przyznacie, że mają rozmach?

Mr. Scrubber - kawowy scrub do ciała - Ukraina


Szał na suche peelingi kawowe nie słabnie. To już trzeci kosmetyk tego typu jaki miałam okazję poznać. Niedługo napiszę o nim więcej, ale przyznać trzeba, że jest moc! Kawa i moc olejków robią ze skórą wspaniałe rzeczy. W pudełku znalazłam wersję o pojemności 100 gram. W sam raz do zapoznania się z produktem.


VG Professional - mineralny puder do twarzy - Hiszpania


Dla mnie zupełna nowość, pierwszy raz spotykam się z tą marką. Świetna kasetka, w której mamy dwa odcienie pudru. Dla mnie kolory idealne - a opakowanie w sam raz nawet do torebki. 
Pełna wersja kosztuje ok. 75 zł. Można się zdziwić...


Naobay Hydra Plus Cleansing Milk - Hiszpania


Mleczek do demakijażu akurat nie używam, ale za to używa ich moja mama. Naobay charakteryzuje się fantastycznymi składami więc myślę, że wszystkie fanki mleczek powinny być nim oczarowane.

Cena za 200 ml to ok. 85 zł - pełna wersja znalazła się w listopadowej Liferii.



Flos Lek - żel ze świetlikiem i herbatą - Polska


Produkt już niemal kultowu i chyba większość dziewczyn używała go na jakimś etapie życia. Ja zazwyczaj trzymam go w lodówce i używam na "ciężkie" poranki. Świetnie koi i łagodzi podrażnienia. W Liferii znalazłam pełnowymiarowy słoiczek.

Przyznacie, że zawartość listopadowego boxa przeszła najśmielsze oczekiwania tym bardziej, że każdy z produktów charakteryzuje się naprawdę świetną jakością.





A już za chwilę grudniowa edycja, już nie mogę się doczekać :)


Jakie są Wasze wrażenia odnośnie tego pudełeczka? 

10 komentarzy:

  1. Ja swojego scrubu już prawie nie mam. Maseczka i mleczko zrobiły na mnie spore wrażenie. Z całego boxa jestem równie zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zachwycona tym pudełkiem :) szczególnie właśnie ta maseczka zasługuje na wyróżnienie. Kompletna nowość i zaskoczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jestem zadowolona; a maska Unani to mój hicior :)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałam o kupnie tego pudełka m. in. ze względu na tę maseczkę - zawartość jest świetna! :) Ale że mam już dużo masek i miałam ograniczyć zakupy, zrezygnowałam z kupna. Widzę, że ma świetne działanie, przez co troszkę żałuję, że się nie zdecydowałam...

    OdpowiedzUsuń
  5. póki co to najlepsze pudełko na rynku w tak niskiej cenie, kosmetyki są wspaniałe, póki co używam tylko mleczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczny jest ten zestaw. .mimo zapasów kosmetycznych mam chęć go zamówić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudełko rewelacja a maseczka Unani teraz mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Liferii tej znam tylko Flos Lek, ten żel ze świetlikiem i herbatą. Obecnie go nie mam, ale kiedyś używałam i fajnie mi się sprawdzał. Muszę powrócić chyba do tego produktu.
    A kojąca maseczka Unani przydałaby mi się bez dwóch zdań.
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie ten box był strzałem w 10. Wszystkie 5 produktów okazało się przydatnych i żaden nie wywołał bliżej nieokreślonych alergii itp. I na dodatek wszystko tak super pachnie!

    OdpowiedzUsuń