26.1.17

BeGlossy Hello 2017 - styczniowa edycja i prezent dla Was

Ostatnie kilka dni dało mi mocno w kość. W piątek spędziłam w kolejce do lekarza prawie 4 godziny... I pomyśleć, że chodzę prywatnie :) W pakiecie z badaniami dostałam też jakiegoś wirusa i od piątku konsekwentnie zdycham, pobiłam chyba mój rekord w ilości kichnięć w ciągu jednego dnia. Dołączając do tego permanentne mdłości i ogólnie średnie samopoczucie już przed przeziębieniem miałam ochotę wyć do księżyca. Dziś już jest nieco lepiej więc w przerwach między mdłościami mogłam wreszcie przygotować post o najnowszej edycji BeGlossy Hello 2017.

Styczniowe pudełeczko wzbudziło we mnie raczej mieszane uczucia. Może nie powiem, że jestem kompletnie niezadowolona, ale także nie pieję z zachwytu. Dużo bardziej podobała mi się edycja grudniowa czy styczniowa. Każdy jednak ma inne odczucia i wiem, że innym pudełko przypadło do gustu.


Basil Element Odżywka do włosów Vis Plantis


W pierwszej chwili chyba ucieszyła mnie najbardziej. Co prawda jestem bardziej maskowa, ale dobrym odżywkom nie przepuszczę. Skład na silikonach ciut mnie zniechęcił więc w sumie nie wiem czy zostanie ze mną na dłużej. Podoba mi się idea wykorzystania bazylii. Pełny produkt.

Collistar Mascara Infinito


Wierzcie lub nie, ale to właśnie z tej miniaturki cieszę się najbardziej. Po pierwsze - nigdy nie miałam nic z Collistara ( ciągle się zbieram do zakupu kropelek samoopalających ), a mini opakowanie to dla mnie atut. Świetne na podróż, do "pracowej" kosmetyczki itd. No i mam szansę poznać tusz, którego nigdy nie używałam, a o to mi zawsze chodzi.

Maska Garnier Moisture+ Comfort


Niedawno gościliśmy w BeGlossy wersję Aqua Bomb. Byłam na NIE ze względu na skład nawet jej nie używając. Wiele dziewczyn również pisało, że nie do końca podoba im się skład. Po zastosowaniu jednak były zadowolone. Tym razem trafiła nam się wersja kojąca. Ponieważ są to maski w płachcie chyba ulegnę i wypróbuję. Wiem, że nie grzeszą składem, ale tak fajnie wyglądają, że nie umiem się dłużej oprzeć pokusie. Pełen produkt. 


Krem ochronny do rąk Farmona -20 stopni C Protect


Kremów do rąk mam w domu co najmniej kilkanaście. Nie pytajcie z jaką częstotliwością ich używam, bo wstyd się przyznać. Akurat wyjątkowo nie lubię tego uczucia na dłoniach. Biorąc pod uwagę, że mamy tu do czynienia z wersją ochronną, prawdopodobnie podrzucę ją mężowi bo on często spędza czas na dworze. Pełny produkt.

Emulsja rozświetlająca Joko Make-up Glow Primer


To produkt, który pierwszy raz widzę na oczy. OK znam markę Joko, ale od wieków nic od nich nie miałam. Ta rozświetlająca baza wygląda naprawdę ciekawie. Nie próbowałam jej jeszcze, ale już trafiła do koszyczka oczekującego. Można ją nakładać nie tylko na twarz, ale i na ciało żeby np. podkreślić dekolt. Solo czy wymieszana z podkładem podobno sprawdza się nieźle. Pełny produkt.

Lotion Wella Professionals Eimi Perfet Me


No dobra, wiem, że z prezentem nie poszaleli bo saszetka jest faktycznie bardzo malutka. Jest to uniwersalny lotion, który wygładza, nawilża i chroni przed wysoką temperaturą. Nie wiem czy na włosach mojej długości zobaczę jakiś efekt. Próbka

Serum ujędrniające MOKOSH pomarańcza


Ten produkt wystąpił już w poprzedniej edycji. Tym razem trafił jako prezent do blogerek. Choć nie jestem miłośniczką cytrusowych nut to to serum pachnie obłędnie, a i jego wpływ na cerę oceniam pozytywnie.

Jeśli zamówicie subskrypcję BeGlossy i podacie kod PrezentOdMarty otrzymacie serum MOKOSH gratis :)

Jak Wasze wrażenia odnośnie tego pudełeczka? Dajcie znać :)

48 komentarzy:

  1. Uważam, że z tego pudełeczka wart uwagi jest tylko Mokosh i Collistar ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tą odżywkę i tusz sama bym chętnie przytuliła =)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozświetlacz jest też teraz w Shiny Box

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Kilka rzeczy faktycznie przypadło mi do gustu.

      Usuń
  5. Joko i Farmona przewijają się również przez Shinybox; Collistar i Mokohs przeważają jednak szale w kierunku beGlossy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam, akurat taki dziwny zbieg okoliczności :)

      Usuń
    2. Wszak nie pierwszy to już raz ;)

      Usuń
  6. Aż nie wierzę! Bardzo przyzwoicie wygląda ta zawartość, chociaż nie wszystko bym koniecznie chciała. Tusz Collistara jest całkiem fajny i to serum mnie korci ;) Glow Primer mam i jestem z niego na razie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusz i serum jak i primer z JOKO to moi faworyci :)

      Usuń
  7. Widzę, że rozświetlacz i krem dali i tu i do Shinyboxa....z Twojego pudełka zaciekawił mnie tusz, a na tą maske Garniera widzę jakiś booom wszędzie ją wciskają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem do rąk chyba też powtarza się w tych dwóch pudełkach :)

      Usuń
  8. Nigdy nie miałam Beglossy i po raz pierwszy wygrałam je u Ciebie w konkursie. Dotarło i byłam pod ogromnym wrażeniem - te pudełeczka są takie urocze, a zawartość - świetna!
    Ciekawa jestem tej maski z Garniera w tej edycji. Wiele już o niej słyszałam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pudełeczko dotarło mam nadzieję, że wszystko dobrze się sprawdzi :)

      Usuń
  9. Z chęcią wypróbowałabym te serum, jestem ciekawa, jak się sprawdzi!

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę koniecznie gdzieś zaczaić się na ten produkt z JOKO! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna zawartość :) Produkt z Joko mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to jedna z najciekawszych pozycji pudełka.

      Usuń
  12. jak dla mnie bardzo przeciętna zawartość i na pewno nie zachęca do subskrypcji ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grudniowe pudełeczko bardziej mi się podobało.

      Usuń
  13. Ja nie jestem fanką tego typu pudełek... :P Ale zawsze wypatrzę coś dla siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedyny kosmetyk który mi się podoba to maskara:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo zdrowia :) Warto powzmacniać organizm wodą z filtra redox fitaqua, który daje wodę o odczynie alkalicznym, pomagającym zwalczać organizmowi negatywny wpływ wolnych rodników. Ta woda podnosi odporność oraz opóźnia efekt starzenia się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się zainteresować choć na razie stosuję jedynie rzeczy zalecone przez lekarza.

      Usuń
  16. Ciekawi mnie ta odżywka do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jej nie próbowałam, jest na silikonach i się waham.

      Usuń
  17. Jak u wszystkich największy zachwyt wzbudza maskara Collistar :D. Mnie najbardziej podeszła mascara, maseczka i krem na mrozy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * maseczka do włosów Basil Element oczywiście ;). Maska Garniera już nie.

      Usuń
    2. No maski z Garniera mają kiepski skład :/

      Usuń
  18. Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy, na pewno będziemy zaglądać częściej! ❤️ Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. Pozdrawiamy! http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawią mnie te nowe maski Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich składy niestety nie zachwycają, ale fakt, że wygląd przykuwa uwagę.

      Usuń
  20. Jakoś nie przemawiają do mnie te pudełka, ale uwielbiam serum, i na niego skusiłabym się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może nie z każdej edycji, ale z wielu byłam bardzo zadowolona :)

      Usuń
  21. Ooo już dawno nie widziałam nic z JOKO! tusz collistara mam i uwielbiam! w zapasie mam jeszcze jedno opakowanie, więc pewnie niebawem będę polować na jakąś promocję żeby uzupełnić zapasy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też całe wieki nie miałam nic z JOKO dlatego ta tubeczka tak mnie zaciekawiła. Tusz będzie świetny na wyjazdy :)

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem