5.2.17

Słuchawki szyte na miarę - Sudio Sweden Regent

Wiem, że ostatnio skandalicznie mało mnie tutaj. Wczoraj przeczytałam ulotkę moich leków i chyba poznałam źródło permanentnych mdłości nasilających się w ciągu dnia by wieczorem osiągnąć apogeum. Dodajmy do tego kilka innych ciążowych przypadłości i recepta na absolutne wyłączenie z życia gotowa... Dziś mam jakby lepszy dzień więc wreszcie zmobilizowałam się do napisania o wyjątkowych słuchawkach, które towarzyszą mi od jakiegoś czasu. Sudio Sweden Regent to słuchawki skrojone na miarę moich potrzeb.


Sudio Sweden w swojej kolekcji ma różne rodzaje słuchawek. Największą popularnością cieszą się niewątpliwie te bezprzewodowe. Ponieważ nie mogę stosować słuchawek dousznych zdecydowałam się na klasyczne, duże, wygodne słuchawki. Mój model to Regent oczywiście w kolorze białym, do którego mam niewątpliwą słabość. 


Nigdy bym nie pomyślała, że bezprzewodowe słuchawki Bluetooth tak dalece mogą ułatwiać życie. Korzystam z nich, gdy długo rozmawiam przez telefon ( mają wbudowany mikrofon) - są wygodniejsze niż klasyczna słuchawka bezprzewodowa. Nigdy nie lubiłam siedzieć bezczynnie, a ze słuchawkami Regent mogę swobodnie chodzić po całym mieszkaniu - gotować, składać pranie itd. i nic nie zajmuje moich rąk. To samo tyczy się słuchania muzyki. Zazwyczaj przy odkurzaniu mieszkania musiałam zapomnieć o słuchaniu radia. Teraz to żaden kłopot.


Słuchawki świetnie nadają się gdy jedno chce oglądać film, a drugie chce iść spać. Podobnie z czytaniem książki. Nie trzeba pamiętać o plączących się kablach. Pełna wygoda, a do tego niesamowity design.


Na jednym ładowaniu słuchawki wytrzymują 24 godziny ciągłego użytkowania! Dla mnie to naprawdę sporo. A jakość dźwięku jest moim zdaniem bez zarzutu. Czysty i wyrazisty. 
Trzeba przyznać, że to inwestycja, która się opłaca.

Dodatkowo na hasło KACZKA.Z.PIEKLA.RODEM15 otrzymacie 15% rabatu na dowolny wariant słuchawek :) Obecnie trwa również walentynkowa promocja, w której możecie wybrać gratis obudowę na telefon. Może to fajny pomysł na prezent?

16 komentarzy:

  1. Biel króluje, ostatnio ja też mam na nią fazę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam słuchawki tej firmy i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne :) Gdyby nie fakt, że mam swoje i jestem do nich bardzo przyzwyczajona - może i bym się skusiła.
    Pozdrawiam niedzielnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bez wątpienia brak kabli to wielka zaleta ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kto słucha ciągle muzyki, to dla niego jest to duże ułatwienie. Ja jednak słucham tylko jak jadę gdzieś daleko. A teraz takich wyjazdów nie mam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne :) Uwielbiam wszystko co białe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają mega stylowo! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne sa :D z pewnoscia przydalyby mi sie takie do laptopa :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój facet napewno by takie docenił :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słuchawki na Blutootha to fajna rzecz. Też mam na nie chrapkę. :) Twoje białe są śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Taki gadżet to dla mnie skarb :) Bardzo mi się podobają i mają fajne funkcje, ale jako że mam jeszcze działające bezprzewodowe słuchawki do odtwarzania muzyki to niestety narazie zakup nowych odpada :( :P Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię kolor biały, dlatego te słuchawki od razu wpadły mi w oko. A że jeszcze są bezprzewodowe to już w ogóle super! Bardzo lubię podczas sprzątania włączyć muzykę, ale gdy mieszka się z kimś nie zawsze ten ktoś preferuje słuchanie tego samego w tym samym momencie :P. I ile razy było tak, że nie miałam gdzie włożyć telefonu bo po domu chodzę w leginsach a kieszeni nie ma i musiałam sobie jakoś radzić ;P. Takie bezprzewodowe słuchawki są świetnym rozwiązaniem ;). I już nie musiałabym się martwić, gdzie włożę telefon podczas mycia np. kabiny prysznicowej :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem