6.4.17

Mój mąż go uwielbia... Makijaż mineralny z Annabelle Minerals

Na zeszłorocznej konferencji Meet Beauty, podobnie jak inne blogerki, dostałam zestaw kosmetyków mineralnych od Annabelle Minerals. Dacie wiarę, że musiałam zajść w ciążę, aby się za nie zabrać? Przy licznych zmianach w moim organizmie prym wiedzie cera. Szerokim łukiem zaczęłam omijać wszelkie ciężkie i kremowe podkłady, nie mogłam znieść ich uczucia na twarzy... Choć moja cera poprawiła się niesłychanie to i tak mimo wszystko nie wyobrażałam sobie życia bez makijażu. Annabelle Minerals tak dalece rzuciły mnie na kolana, że od 4 miesięcy praktycznie nie używałam innych podkładów. Dziś chciałabym pokazać Wam podkład, puder, róż i cień w pełnej krasie czyli w szybkim, codziennym makijażu.

Makijaż mineralny Annabelle Minerals

To nie są moje pierwsze minerały, czym jednak tak dalece mnie zaskoczyły?


Posiadam 4 produkty od Annabelle - matujący podkład w odcieniu Golden Fair, puder rozświetlający, róż w odcieniu Rose i cień Vanilla, który stosuję jako korektor na okolice oczu.


Wszystkie produkty zamknięte są w zakręcanych słoiczkach. Przed pierwszym użyciem należy zerwać specjalne zabezpieczenie, które gwarantuje, że nikt przed nami się do nich nie dobierał. Nie ma jednak obawy, że później będziemy tonąć w chmurze sypkiego produktu. Po standardowej aplikacji na wieczko i wykonaniu makijażu, po prostu przekręcamy boki opakowania i słoiczek jest szczelnie zamknięty, aż do następnego użycia.


Podkład matujący Golden Fair - idealnie zmielony, ale bez zbytniego pylenia. Ciągle nie mogę się nadziwić jak dobrze kryje. Wszystkie moje plamy potrądzikowe i zaczerwienienia są ukryte już po jednej warstwie. Dodatkowo efekt jest naprawdę naturalny, nie ma mowy o ciastowatej skorupie. Podkład jest matujący i faktycznie po całym dniu na twarzy nie lśnię niczym latarnia na Rozewiu. Mimo to, ma takie jakby delikatnie satynowe wykończenie przez co nadaje cerze zdrowy glow. Odcień Golden Fair z dużą domieszką żółtych tonów świetnie sprawdza się w ujednolicaniu kolorytu mojej cery. To chyba najtrwalszy podkład mineralny jaki kiedykolwiek miałam.


Cień Vanilla - stosuję go jako korektor na okolice oczu. Jest jasny i dobrze kryjący. Ładnie maskuje cienie i zaczerwienienia. Ma zdecydowanie satynowe wykończenie przez co spojrzenie jest rozświetlone. Nie jest to jednak chamski błysk. Raczej efekt zdrowej, nawilżonej skóry. Nie wałkuje się, nie wbija w załamania. Zawsze delikatnie oprószam go pudrem więc trzyma się nieskazitelnie przez cały dzień.


Róż Rose - mój aparat jak zwykle zeżarł kolor, ale nie chciałam już robić z siebie "ruskiej z bazaru". Ten róż to taki dość niepozorny produkt. Zgaszony, lekko brudny róż. W opakowaniu wydaje się być dość ciemny, po nałożeniu na skórę dość jasny, ale trzeba dać mu kilka sekund. Już po chwili łączy się z podkładem, utlenia i nadaje piękny rumieniec. Polecam więc aplikować go ostrożnie, bo gdy się rozpędzimy możemy szybko zrobić sobie kuku. Ładnie trzyma się na twarzy choć nie jest to całodzienna trwałość. U mnie jednak zazwyczaj róże wytrzymują ok. 8 godzin więc on również mieści się w tym przedziale.


Puder rozświetlający - używam go wymiennie z pudrem ryżowym w zależności od tego czy potrzebuję więcej blasku czy więcej matu. Jest to puder o zdecydowanie satynowym wykończeniu. Sprawia wrażenie lekko "wilgotnego". Nie pyli i nie osypuje się. Ładnie utrwala makijaż, aczkolwiek przy mojej skłonnej do przetłuszczania cerze sprawdza się bardziej na kilkugodzinne wyjście niż całodzienną trwałość. Nie można jednak odmówić mu nadawania cerze wyjątkowego blasku. Zresztą same zobaczcie.


Poniżej swatche poszczególnych produktów. Oczywiście wiadomo, że po roztarciu na cerze nie są aż tak nasycone, żeby nie było przerażonych komentarzy jak przy swatchach kremowych róży... :D


Choćbym bardzo chciała się do czegoś przyczepić to po prostu muszę odpuścić. Tym bardziej, że to jedyny makijaż, który chwali mój mąż. Dodam, że ma ze mną przesrane życie - blogerka urodowa często malująca innych i facet, który generalnie nie jest fanem makijażu :D Mimo wszystko nauczył się go tolerować, a mineralny wręcz chwali. Na zdjęciach oczywiście w takiej codzienne, oszczędnej wersji, ale muszę po cichu przyznać, że i ja czuję się w nim świetnie :)

Lubicie kosmetyki mineralne? A może stawiacie zdecydowanie na tradycyjną kolorówkę?

51 komentarzy:

  1. Chwali, bo ładnie w nim wyglądasz (choć i bez niego też!) i może dlatego też, że jest to zdrowsza alternatywa od drogeryjnych podkładów pełnych silikonów?;) Ja w marcu kupiłam pierwszy podkład od AM - 1g matującego Sunny Fair i 4 g kryjącego Golden Fairest, z czego 2 bardziej mi się na twarzy podoba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie powoli kończę podkład i na pewno dokupię kolejny tym bardziej, że latem zawsze chętnie po minerały sięgałam. Powiem szczerze, że z reguły nie zwracał uwagi albo krytykował zbyt ekstrawaganckie jak dla niego makijaże, a tu pierwszy raz usłyszałam pozytyw :)

      Usuń
  2. Sama mam ochotę "przerzucić" się na minerały :) Ja ich nie wypróbowałam, ale skóra mojej siostry wygląda w nich cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że w dłuższej perspektywie bardzo poprawiają stan cery. Mniej zaskórników, zmniejszone pory i generalnie bardziej promienna :)

      Usuń
  3. Makijaż wyszedł super :) Mam Annabelle i lubię choć nie używam za często :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem wytłumaczyć dlaczego ale od początku ciąży mam straszną awersję do czegoś cięższego na twarzy. Po prostu przeszkadza mi jakbym tapetę miała na sobie. A z minerałami pełen komfort :)

      Usuń
  4. Ja mam róż i puder ale jakoś nie umiem go nakladać i pracować z nimi, by miały tak ładny efekt jak u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba kwestia treningu bo ja początkowo zupełnie nie radziłam sobie z minerałami.

      Usuń
  5. Muszę się bardziej zmotywować, żeby w końcu kupić podkład mineralny. Pięknie wygląda na skórze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet z bardzo bliska cera jest tak idealnie gładka i satynowa, że aż miło.

      Usuń
  6. Miałam kiedyś próbki kilku minerałów, ale nie byłam zadowolona. Robiły mi ciasto na twarzy. Może od tego czasu coś się zmieniło (miałam je jakieś 10 lat temu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo się wzbraniałam, ale ostatecznie dałam się przekonać i zazwyczaj stosowałam minerały latem. Teraz jednak moja cera nie toleruje nic innego - ot urok ciąży :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. No chyba jedyny makijaż, który mu się podoba :)

      Usuń
  8. Od dawna marzy mi się podkład mineralny :) Bardzo ładnie wygląda na Twojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam chyba ten pokład i lubię choć czasem dla mnie wydaje sie za 'żółty' ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię ostatnimi czasy minerałki ;p Śliczny delikatny naturalny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam szansę używać i przyznam, że są naprawdę świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam minerałki AM :) Zimą co prawda używałam cięższych podkładów, ale wiosną i latem zawsze wracam do minerałów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam róż od AM, szczególnie właśnie rose :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, zawsze unikałam takich produktów, ponieważ obawiałam się, że niekryją ;O Muszę się rozglądnąć za nimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać u mnie jest sporo blizn po trądziku do ukrycia no i rozszerzone pory, a podkład radzi sobie z nimi świetnie :)

      Usuń
  15. Ładny makijaż, kocham kosmetyki mineralne, z ANNABELLE MINERALS tak naprawdę nie miałam jeszcze styczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam o nich wiele pozytywów i faktycznie mogę się z nimi zgodzić. To jedne z najlepszych minerałów jakie do tej pory miałam :)

      Usuń
  16. Na ręce kolor podkładu i pudru wydają się nienaturalne i za ciemne, ale na twarzy wyglądają ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie taki jest urok sprawdzania odcieni na dłoni :D

      Usuń
  17. Ja uwielbiam minerały a ta marka jest jedną z moich ulubionych :) Wyglądasz pięknie w tym makijażu :D Życzę dużo zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam makijaż mineralny i często po niego sięgam właśnie na co dzień ;)
    A moja cera jest mi wdzięczna ;) Fajne jest to że mona wedle pory roku zmieszać sobie kolory podkładów by uzyskać ten idealny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie i w ogóle mam wrażenie, że minerały oferują większą paletę odcieni :)

      Usuń
  19. Najbardziej lubię takie delikatne make-upy :) Tobie w nim do twarzy :) Nie miałam jeszcze kosmetyków mineralnych, ale chyba czas to zmienić :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na co dzień też preferuję dokładnie coś takiego jak wyżej, najlepiej się w czymś takim czuję :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  20. Ślicznie wyglądają te produkty na twarzy... oj kusisz kusisz tym bardziej, że od dawna zastanawiam się nad zakupem podkładu z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedługo kończę pierwsze opakowanie i na bank zamawiam kolejne bo na lato minerały są już od dawna dla mnie najlepsze :)

      Usuń
  21. Ja myslalam że na potrzeby posta zrobiłaś ten mocniejszy makijaż z wyraźnie zaznaczonym konturowaniem żeby dobrze było widać:-) Fakt że minerały dużo lepiej wyglądają.U mnie dopiero od kiedy używam AM moj mąż nie mówi"weź się rozsmaruj, ale nałożyłaś tej tapety"a naprawdę się starałam,tylko że on nie wiedział że przy podkładzie płynnym nie da się nic więcej zrobić żeby był niewidoczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dokładnie tak samo zachowuje się mój. Wiadomo, że tradycyjny podkład daje inne wykończenie. Szczególnie jak z bliska ktoś patrzy no to widać, ze ma się makijaż. A przy minerałach nie jest to aż tak oczywiste :)

      Usuń
  22. Na podkład się skuszę, bo prezentuje się super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie podoba mi się ten efekt na twarzy, nie jest ciastowato-pudrowy, ale tak satynowy i gładki. Nie spodziewałam się, że minerały mogą dawać aż taki efekt :)

      Usuń
  23. mam ten sam zestaw minerałów i używam wszystko oprócz podkładu, bo niestety w ciąży cera mi się pogorszyła, w przeciwieństwie do twojej, i czekam z tym podkładem na lepsze czasy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę zapeszać bo jak ja coś pochwalę to... ale sama jestem w szoku, że mogę je nosić codziennie i nie mam za dużo do ukrywania :)

      Usuń
  24. Lubię AM ale nie zawsze dobrze wyglądają na mojej skórze. Ty jak zawsze śliczna!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku dzięki :* Ja jestem nimi bardzo pozytywnie zaskoczono, śmiem twierdzić, że pobiły ulubione dotąd lily Lolo :)

      Usuń
  25. Mi z tej czwórki najbardziej spasował róż :D mam ten sam odcień do Ty i bardzo go lubię :) Natomiast podkład,puder-bardzo się świeciłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to kwestia tego, że moja cera w ciąży szybko się wysusza czy jak, ale właśnie jestem zaskoczona tym, że te minerały tak długo trzymają ją w ryzach. No i demakijaż... kilka sekund i gotowe :)

      Usuń
  26. miałam kiedyś próbki z jakiejś innej firmy już nie pamiętam jakiej, ale z tej nigdy nic nie miałam :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Mój mąż wolałby żebym w ogóle się nie malowała, najbardziej lubi mnie w pidżamie, rozpuszczonych włosach :P ja jednak bez makijażu nie ruszam się z domu, oczywiście z nim nie przesadzam, ale przebarwienia np. warto ukryć ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam podkłady mineralne! Lepiej się u mnie sprawdzają niż te tradycyjne. Ten cień Vanilla jest przecudowny, to zdecydowanie mój ulubieniec <3 używam go do każdego makijażu na całą powiekę, potem wszystkie cienie świetnie mi się blendują i trzymają. Jako korektor też go nakładam, ale tylko czasami :)

    OdpowiedzUsuń