11.4.17

Najpiękniejszy: Semilac Sleeping Beauty&Gold Disco - tak było rok temu...

Szczerze przyznaję, że zeszły rok i początek obecnego były dla mnie blogowo średnio udane. Przygotowania do ślubu pochłaniały sporo czasu tak, że wena na inne rzeczy odchodziła. Do tego awans w pracy, nowe obowiązki potem ciąże i problemy z tym związane. Naprawdę nie chciałam się zmuszać i klepać czegoś bez sensu tylko dla odwalenia posta. Była mnie mało w sieci więc rzadko zaglądałam też na inne blogi. Dopiero od jakichś 2 tygodni wróciły mi wirtualne chęci. Z szokiem przeglądałam moje karty pamięci ze zdjęciami makijaży, paznokci czy po prostu kosmetyków, o których już pewnie nigdy nie napiszę. Dziś jednak wygrzebałam coś, co podoba mi się do tej pory i niesie fajne wspomnienia :)

semilac sleeping beauty gold disco hybryda


Ten manicure towarzyszył mi prawie rok temu, gdy prosiliśmy gości na nasze wesele. Wiem, że wesela bywają różne - jedni mają na nich 20 osób inni 500. Powiedzmy, że plasowaliśmy się w połowie stawki. W życiu nie przypuszczałam, że zajmie to tyle czasu! Przez kilka tygodni byliśmy praktycznie wyłączeni z życia. Stąd mój sentyment do duetu Semilac Sleeping Beauty&Gold Disco, który był ze mną przez ponad 3 tygodnie.




130 Sleeping Beauty to mój ulubiony lakier Semilaca. Choć rzadko noszę na paznokciach odcienie różu ( tak, wiem - dziwne ) to ten jest tak wyjątkowy, że nie potrafię mu się oprzeć. W zależności od światła potrafi przybierać różne odcienie. Zdjęcia lubią nadawać mu typowy, pudrowo jasny odcień jednak w rzeczywistości łapie on również brzoskwiniowe nuty - jest soczysty i wyraźny.


038 czyli Gold Disco to brokat, który każda lakieromaniaczka powinna mieć w swojej kolekcji. Nadaje się jako dodatek, jako zdobienie bądź solo. Na poniższym zdjęciu, w świetle słońca udało mi się uchwycić jego migotanie. Zaręczam jest przecudne. Podobnie pięknie wygląda w sztucznym świetle. Manicure od razu nabiera imprezowego wymiaru!


Osobiście nie potrafię odmoczyć Semilaców w acetonie. Mogę siedzieć godzinami i niestety nie odchodzą. Próbowałam już różnych metod i u mnie najlepiej sprawdza się akurat frezarka. Być może to urok moich paznokci dlatego, że nawet zwykłe lakiery trzymają się na nich bardzo długo. Semilac zaś jest prawdziwym mistrzem trwałości ( a nie każda hybryda aż tyle wytrzymuje, czasami zaczyna odłazić po bokach ). Zwykle noszę mani ok. 3 tygodni, później odrost robi się już nieznośny. Do tego czasu wszystko trzyma się idealnie. 



Jedynym minusem jest dla mnie fakt, że nigdzie nie mogę znaleźć składów lakierów, a w ciąży wybieram te przynajmniej 3-free, bez toluenu, formaldehydu i DBP. 


Wszystkie moje Semilaczki pochodzą z cocolita.pl - chyba od początku blogowania jest to moja ulubiona drogeria internetowa i najwygodniej kupuje mi się właśnie u nich tym bardziej, że mają w tej chwili naprawdę świetny asortyment i za jednym zamachem możemy kupić kosmetyki naturalne, azjatyckie, mineralne, do włosów i czego tam jeszcze dusza zapragnie. Nie jest to żadna kryptoreklama tylko moje osobiste zdanie. Teraz w okolicach świąt pewnie znów rzucą rabat ;)

Jak podoba Wam się taki manicure? Lubicie hybrydy czy może jednak stawiacie na klasyczne lakiery?

36 komentarzy:

  1. Wg mnie to także najpiękniejszy kolor semilaca :)

    MONIQUE BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow śliczne te paznokcie! Nie wiem czy nie podbiorę pomysłu i sama podobnych nie zrobię :D
    Już po raz kolejny "ukradłabym' pomysł innej blogerki na pazurki hehe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee tam co to za złodziejstwo - to po prostu inspiracja, nikt tego nie patentuje ;)
      Miło mi, że się spodobały :)

      Usuń
  3. Sleeping Beauty jest cudowny, zawsze jak robiłam zakupy internetowe to był wyprzedany i tak jakoś do tej pory do mnie nie trafił. Na pewno skuszę się na niego latem :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żeby się udało, ja rzadko przywiązuję się do kolorów, ale ten uwielbiam :)

      Usuń
  4. Ja lubię bardzo hybrydy, tylko ostatnio mam lenia na robienie :D Ale dzisiaj się zmusiłam i zrobiłam na święta:)
    Mnie też czeka za niedługo sezon przed weselny... aż się boję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ciąży jakoś je porzuciłam. Na początku w ogóle nie miałam weny na wstanie z łóżka, a co dopiero mowa o malowaniu paznokci, a teraz są tak ładne jak jeszcze nigdy i jakoś nie mogę się zmobilizować :)
      Trzymam kciuki za wesele - da się przeżyć i nawet miło się wspomina :)

      Usuń
  5. Ta brzoskwinia jest piękna:) pamiętam, jak pisałaś na blogu, że lada moment ślub:) jak ten czas leci;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A daj spokój ja sama nie mogę w to uwierzyć, w ogóle 2016 to minął mi tak szybko, że nie bardzo wiem co się działo w poszczególnych momentach :)

      Usuń
  6. Dziś wykonałam takie połączenie kuzynce :) jest zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sleeping beauty to cudowny odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ masz długie pazurki, nigdy nie udało mi się zapuścić aż takich. Lakiery w pięknych wiosennych kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pazurki z zeszłego roku, ale teraz w ciąży też rosną na potęgę :)

      Usuń
  9. Piękne szpony! A kolor cudowny, ja niestety do hybryd nie umiem się przekonać używam tylko standardowych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam i takich i takich. Hybryd najczęściej na większe okazje, gdy potrzebuję dłuuugiej trwałości :)

      Usuń
  10. Mani jest super i kolorki. tak nawet złoty jest ciekawy.
    co do semi ja ich nie lubię, bo jak wspomniałaś nie odmaczają się. niestety u mnie też, nawet atom ich nie rusza...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda pięknie;) elegancko i klasycznie ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie piękne połączenie <3 Sama lubię łączyć złoto z innymi kolorami, zawsze prezentuje się ładnie.
    Szkoda tylko, że takiej długości nie mogę wychodować, chyba bym córkom oczy wydziobała. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no za kilka miesięcy i mnie czeka krótkie przycinanie :D

      Usuń
  13. Uwielbiam ten kolorek, ja zazwyczaj noszę go latem i wiosną. Moim okien nawet jest trochę neonowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, właśnie aparat nie umie oddać jego odcienia :)

      Usuń
  14. Ładne zestawienie, też mam GOLD DISCO

    OdpowiedzUsuń
  15. Osobiście bałabym się w ciąży używać Semilaca, za dużo się o nich naczytałam. Teraz też zwracam na to uwagę. Bardzo dużo czytałam o lakierach Victoria Vynn seria Pure. One są ponoć bardzo delikatne i rozpuszczają się w ich płynie na bazie alkoholu. Niestety ich nie używałam, więc o działaniu się nie wypowiem. Tak czy inaczej jakoś obecnie boję się używać hybryd, dlatego wybieram zwykłe lakiery bez tych szkodliwych substancji. Niestety obecnie kiepsko mi się trzymają, ale nie poddaję się :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to jest manicure sprzed roku - tak jak w poście napisałam :)

      Usuń
  16. Przepiękny odcień i urocze zdobienie! Idealny manicure na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko mi się tak podoba :D

      Usuń
  17. Sleeping Beauty też mam i potwierdzam, jest to przecudny kolor! Taki pastelowy, brzoskwiniowy róż. Ładniutkie mani :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam oba kolory i oba są piękne!.Połączenie idealne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są takie kolory obok których po prostu nie da się przejść obojętnie :)

      Usuń