31.5.17

Najpiękniejsza paleta EVER - Sweet Peach od Too Faced

Za paletą Too Faced Sweet Peach wlecze się u mnie cała historia... Wypatrzyłam ją w ubiegłym roku i zakochałam się na maksa, zanim jednak się obudziłam, okazało się, że wyprzedała się, a że była to limitka to próżno dalej szukać. Byłam wściekła na siebie jak nigdy. Rzadko dopada mnie tak wielkie chciejstwo, a jak już dopadnie to po prostu muszę daną rzecz mieć. Na szczęście forma Too Faced ogłosiła, że paleta wróci do sprzedaży w grudniu 2016. Czekałam więc cierpliwie i wypatrywałam, gdy tylko pojawiło się info od razu pobiegłam do ich brytyjskiego sklepu i zonk - nie wysyłają do PL. Na szczęście nasza Sephora miała ją już za kilka dni, a ja trafiłam jeszcze na rabat -20%. Tym sposobem dopadłam moją wymarzoną paletę. A potem... potem ciąża tak dała mi w kość, że biedactwo leżało nieużywane przez kilka miesięcy. Na szczęście ja wróciłam do żywych, a paleta do użytku i z każdym kolejnym razem utwierdzam się w przekonaniu, że to jeden z moich najlepszych zakupów.

Z Too Faced mam do czynienia po raz pierwszy więc nie mogę się odnieść do innych palet czy produktów. Skupię się więc konkretnie na Sweet Peach. Cienie zamknięte są w metalowej kasetce z dołączonym lusterkiem. Brak dołączonego pędzelka zupełnie mi nie przeszkadza bo i tak z nich nie korzystam. Opakowanie za to bardzo mi się podoba bo jest niesłychanie odporne na urazy.

too faced sweet peach paleta

W palecie znajdziemy aż 18 cieni o różnych wykończeniach - od matów przez maty z drobinkami aż po satynę. Skomponowane są wyjątkowo ciekawie, gdyby w palecie znalazł się jeszcze kolor czarny byłaby po prostu w 100% ideałem, tak to jest w 99,9 ;)


Poszczególne kolory mają swoje nazwy, wiem, że to drobiazg i może głupstwo, ale lubię tak dopracowane kosmetyki. Nawet podając później cienie użyte w makijażu łatwiej mówić konkretną nazwę niż "ten zielony po lewej". 


White Peach - leciutko satynowa, złamana beżem biel
Nectar - satyna, w jasno miodowym odcieniu.
Peaches'n Cream - matowy, cielisty beż
Luscious - satynowy, jasny, lekko złotawy brąz
Cobbler - satynowy, średni brąz w neutralnym odcieniu
Georgia - matowy, cielisty ciepły beż z różowymi tonami
Just Peachy - mój ulubieniec, satynowy róż ze złotą poświatą
Candied Peach - matowy, ciepły, lekko łososiowy róż z mikro fioletowymi drobinkami
Caramelized - satynowy, ciepły, karmelowy brąz
Bless Her Heart - satynowe, stare złoto
Bellini - satyna, podobny do Just Peachy, ale chłodny, brudny róż z lekko złotawą poświatą
Puree - matowy, ciepły, jasny brąz
Tempting - satynowy, ciemny brąz z podtonami bardzo ciemnego, starego złota
Peach Pit - satynowy, średni brąz z lekko różowym podtonem
Summer Yum - matowy, ciepły brąz z ceglastymi tonami
Charmed, I'm sure - matowy, neutralny, średni brąz
Delectable - satynowa jasna śliwka
Talk Derby To Me - matowy, ciemny fiolet z fioletowymi drobinkami

paleta cieni too faced sweet peach

Generalnie cienie odznaczają się dobrą pigmentacją i nasyceniem, najjaśniejsze maty są może mało kryjące, ale za to idealne pod łuk brwiowy. Konsystencja cieni oczywiście różni się między matami, a satyną, ale są miękkie, dobrze się rozprowadzają i blendują, a jednocześnie nie ma w nich pylącej kredowości.


Pod względem trwałości i przyjemności użytkowania nie mam im nic do zarzucenia. A paletą spokojnie można wykonać zarówno dzienny jak i wieczorowy makijaż. Daje olbrzymie pole do popisu, w którym ograniczać nas może tylko wyobraźnia. 
Poniżej taki mój ulubiony, przykładowy makijaż "na szybko" :)



Gdybym do końca życia miała już używać tylko jednej palety to zdecydowanie byłaby to Sweet Peach od Too Faced.

A jakie są Wasze odczucia? Podoba się Wam czy może zupełnie nie Wasz klimat?

52 komentarze:

  1. Piękny makijaż ! I marzy mi się ta paletka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja całe wieki nie kupowałam żadnych palet i ta była spełnieniem marzenia :)

      Usuń
  2. Ta paletka jest cudowna i też mi się marzy! A Twój makijaż jest cudny!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie byłam fanką róży i ciepłych brązów, ale w tej palecie po prostu się zakochałam. Dziękuję :)

      Usuń
  3. Mam i również dołączam się do zachwytów nad nią ! Jestem bardzo ciepłolubna więc dla mnie idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze myślałam, że ciepłe kolory to nie dla mnie, ale ta paleta zmieniła moje podejście :)

      Usuń
  4. Bardzo ładnie Ci w tym makijażu. Kolory tej paletki są bardzo w moim guście i w mojej kolorystyce... Chciałabym... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Wahałam się trochę czy inwestować w nią tyle, ale jestem naprawdę zadowolona :)

      Usuń
  5. Jest przepiękna! Idealne odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcę tę paletkę <3 Cudowny makijaż

    OdpowiedzUsuń
  7. To prawda - ta paletka zachwyca i pewnie gdyby nie fakt, że posiadam 3 czekoladki od Too Faced może i na tę bym się połakomiła :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy kosmetyk od Too Faced, ale jeśli inne stoją na takim poziomie to nic dziwnego, że mają takie rzesze fanek :)

      Usuń
  8. Paleta ma przepiękne kolory może sobie kiedyś ją kupię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze uważałam, że w różu mi nie do twarzy, ale te kolory są tak cudne, że nie mogłam się oprzeć :)

      Usuń
  9. Ja mam te najnowsza, duza palete i musze przyznac, ze z pierwszej nienawisci przeszlam do duuuuuzej sympatii. Ta tez jest ladna, ale wolalam cos bardziej stonowanego, urozmaiconego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ja akurat zakochałam się w niej od początku, a że ogólnie palet wszelkiej maści mam mnóstwo to ta przemówiła do mnie swoją wyjątkowością :)

      Usuń
  10. Moja siostra na nią "choruje" :) Mnie kolorystyka nie do końca zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do niedawna też myślałam, że takie kolory to nie dla mnie :)

      Usuń
  11. Kusi mnie strasznie ta paletka, mimo że to nie do końca moje kolory ;) cudny makijaż <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie moje też niby nie bo za ciepłe, a finalnie jestem zakochana :)

      Usuń
  12. Piękna, choć widze kilka potówrzonych kolorów z Chocolate Bar ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe :) ja akurat na czekoladki się nie skusiłam, ale tą chciałam od początku :)

      Usuń
  13. Ja ją kocham! Od dwóch miesięcy nie mogę przestać jej używać. Uzależniona się od niej ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mam dokładnie to samo, wcale nie sięgam po inne :D

      Usuń
  14. Świetna recenzja i perfekcyjny makijaż!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale ładnie się prezentują na powiece :) Chyba się zakochałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha nie dziwię się bo ja też jestem w nich zakochana :)

      Usuń
  16. chciałabym umieć na szybko takie ładne oczko sobie zrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że o ile sobie jestem w stanie naprawdę ekspresowo zrobić oko, tak jak maluję kogoś, to oko zajmuje mi najdłużej.

      Usuń
  17. Kusi mnie ta paleta, a makijaż cudny ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja nie mogłam się jej oprzeć :)

      Usuń
  18. Piękńie Ci w takich kolorach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* A wiesz, że do tej pory unikałam ciepłych kolorów...

      Usuń
  19. Cudowna kolorystyka. A ty wyglądasz kwitnąco kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolory są piękne, można stworzyć dzienny i wieczorowy makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna jest, tylko opakowanie do mnie nie przemawia.
    Mam ją w wersji dla biedaków - MUR i jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne zdjęcia Martuś :) I bardzo ładnie Ci w takich brzoskwiniowych odcieniach, zresztą z takimi oczami każdy makijaż jest piękny! Muszę w końcu się skusić na tą paletkę, bo chyba jestem ostatnią, która jej nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Paletka jest cudowna i te zdjęcia <3 mega! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ładny efekt, a ja ciągle nie mogę się zdecydować na ich produkty :P

    OdpowiedzUsuń
  25. kusisz, może przekonam się do tego typu kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety ale kosmetyki TF to totalnie nie moja bajka, jedynie skusiłam się na ich bazę pod makijaż. Paletka ma ładne kolory, ale połowy z nich bym nawet nie użyła u siebie ;).

    OdpowiedzUsuń
  27. To prawda! Jest przepiękna! Też ją kocham <3

    Mam nadzieję, że kiedyś zrobią truskawkę!

    OdpowiedzUsuń
  28. Najpiękniejsze Ever są Twoje zdjęcia tej palety, które idealnie oddają jej klimat. Te brzoskwiniowe odcienie kojarzą mi się właśnie z czymś takim rustykalnym i romantycznym, bo każdy makijaż nimi wykonany jest bardzo kobiecy i lekki :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem