23.5.17

Flower Power czyli kwiatowe szaleństwo z woskiem Honey Blossom od Yankee Candle

Postanowiłam niedawno odgrzebać zapomniane woski o wiosenno-letnim klimacie, okazało się, że takich nietkniętych tart mam całe mnóstwo więc z racji na to, że najnowsze kolekcje jakoś do mnie nie przemawiają, poszukamy perełek wśród tych minionych. Wiosenne porządki zaczęłam od wosku Honey Blossom - śliczna fioletowa tarta i kwiatuszki sprawiają, że ręka sama się po niego wyciąga. Czy aby jednak warto?


Producent opisuje wosk nadzwyczaj dokładnie bo jako połączenie buduarowych nut ciężkiego piżma, słodkiego miodu, świeżego, pachnącego żywicą drewna i esencją z frezji. Powiem szczerze, opis przeczytałam dopiero dziś - zazwyczaj kupuję woski w ciemno. Gdybym jednak przeczytała go wcześniej to stwierdziłabym, że będzie to wosk wprost idealny dla mnie, kocham perfumeryjne nieco ciężkie klimaty pod warunkiem, że nie trącą starszą panią...


Wosk należy do tych średnio intensywnych, po takim opisie liczyłam na totalny wybuch aromatów, które wypełnią mieszkanie na kilka godzin. Niestety zapach powoli sączy się z kominka i o ile wypełnia moją sypialnię tak nie rozchodzi się na cały przybytek jak co niektóre egzemplarze. Szkoda, bo miałby w tym potencjał. Słodkie kwiaty skąpane w miodzie to pierwsze co poczujemy po kilku minutach. To taka sympatyczna mieszanka świeżości i słodyczy, dla mnie absolutnie nie mdląca czy dusząca. Drzewnych nut ja niestety nie jestem w stanie wyczuć, piżmo reklamowane jako ciężkie jest tylko bardzo delikatnym aczkolwiek pięknie podbijającym całość tłem.


Honey Blossom to kompozycja, która przypadnie do gustu fankom kwiatów i perfumeryjnych aromatów - ja jestem z niego bardzo zadowolona. Znajdziecie go oczywiście na goodies.pl.

A Wy wracacie czasami do nieco zapomnianych zapachów czy raczej stawiacie na zupełne nowości?




17 komentarzy:

  1. bardzo lubiłam go, miałam daaaawno temu

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, czy ja go kiedyś nie miałam przypadkiem. Chętnie jeszcze raz wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny!
    Wiele dobrego słyszałam o tym zapachu, nie po raz pierwszy go wiedzę.
    Z przeogromną chęcią bym go przetestowała, bo właśnie czegoś takiego poszukuję na ten wiosenny czas.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam daaaawno temu i wydaje mi się, że zapach był przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam małe mieszkanie, więc akurat może sprawdzić się idealnie rozchodząc po całym przybytku nie wywołując mdlącego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach wydaj się być bardzo fajną propozycją na wiosnę, może się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam dużo dobrego na temat tego wosku i o dziwo zawsze wyprzedany na stoisku ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zakochana w zdjęciach :) Wosk miałam, ale nie pamiętam zapachu ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. tego zapachu chyba jeszcze nie znam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem wielką fanką cytrusów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam woski tej firmy, zawsze mam kilka w zanadrzu, ale tego zapachu jeszcze nie wąchałam :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten zapach jest intrygujący, ale chyba nie do końca w moim stylu.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem