25.5.17

#mamawdwupaku na konferencji Meet Beauty 20-21 maja 2017

Trzecia konferencja blogerów i vlogerów urodowych Meet Beauty już za nami. Cieszę się, że kolejny raz mogłam w niej uczestniczyć choć do końca miałam lekkie obawy czy podołam dwudniowemu wyzwaniu. Na szczęście bobas postanowił być grzeczny, a ja mogłam oddać się szkoleniom i warsztatom. Najbardziej poszkodowany był mój mąż, który woził mnie w jedną i w drugą, ale i tak był mega kochany bo nie usłyszałam nawet jednego słowa marudzenia. Pół biedy, że do Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie mamy jakieś 40 minut więc byłam zarówno 20 jak i 21 maja :)


Najpierw rejestracja - smyczki z Meet Beauty kolekcjonuję, a tegoroczna jest totalnie odjazdowa :) Nie ma to jak stać w kolejce i zastanawiać się czy iść pod K jak Kaczmarczyk czy pod Z jak Zieja - urok dwóch nazwisk, ale miła pani uświadomiła mnie, że patrzy się po pierwszym. +1 do wiedzy nie tylko kosmetycznej ;)


Po przywitaniu nas przez Anię Pytkowską - organizatorkę całego przedsięwzięcia i ekipę Blog Media popędziłam na moje pierwsze warsztaty przygotowane przez markę NeoNail. Niestety nie mogłam tym samym uczestniczyć w wykładzie Red Lipstick Monster, ale taki urok konferencji - trzeba się na coś zdecydować. Warsztaty zorganizowane były świetnie, każdy mógł sam pokombinować ze zdobieniem nowymi lakierami Aquarelle. Towarzyszyli mi Twoje Źródło Urody, Rozmyślania Yasminelli i Life in Colour. Na zdjęciu cykniętym przez Smaruję Wcieram Maluję, próbuję swoich nieudolnych sił - wierzcie mi, Michał radził sobie znacznie lepiej ;)



Po warsztatach NeoNail popędziłam na Golden Rose - wybrałam panel z konturowaniem twarzy prowadzony przez Karolinę Zientek. Lubię oglądać jej filmiki na YT, ale na żywo było jeszcze lepiej - bardzo ciepła, uśmiechnięta i serdeczna osoba, a do tego pełna profesjonalizmu. Z przyjemnością poznawałam nowości Golden Rose bo bardzo lubię tą markę. Jak zwykle z moim szczęściem trafiło mi się nieco okrojone pudełeczko i nie znalazłam w nim słodkich mini pęsetek, ale powiedzmy sobie szczerze - to tylko miły dodatek, a nie gwóźdź programu.

Post udostępniony przez Meet Beauty (@meetbeautyconference)

Tego dnia uczestniczyłam tylko w jednym wykładzie, ale za to właśnie na nim zależało mi najbardziej - Natalię z Jest Rudo na bank kojarzycie. To do niej zaglądam po wszelkie porady zdjęciowe i choć i tak uparcie twierdzę, że zwykłym kompaktem nie idzie osiągnąć pewnych efektów to wykład dał mi fajne wskazówki na temat kompozycji.


Na zakończenie odbyło się wręczenie nagród Beauty dla najlepszych blogerek i vlogerek urodowych.

Lista laureatek prezentowała się następująco:

najlepszy blog urodowy: agatabielecka.pl
najlepszy vlog urodowy: red lipstick monster
najlepszy blog paznokciowy: paaatriziaa.pl 

najlepszy blog makijażowy: agwerblog.pl
najlepszy blog włosowy: anwen.pl

najlepszy blog pielęgnacyjny: alinarose.pl

W międzyczasie miałyśmy chwilę na zahaczenie o targi Beauty Days, które odbywały się tuż obok nas. Razem z Karolina Horsi, Blogosia i JuliaLovesLife przemierzałyśmy stanowiska w poszukiwaniu ciekawostek. 

Z Nie-Codzienna łączyłyśmy się w bólu na wspólnej zapiekance - ograniczę Wam szczegółów, niestety od strony gastronomicznej targi poległy, aż żałowałam, że nie potoczyłam się do maca.

Na osłodę powędrowałyśmy jednak do stanowiska Bandi żeby cyknąć sobie fotkę na najpiękniejszej ściance targów. Ja muszę poćwiczyć pozowanie z brzuchem bo ustawiam się tak niekorzystnie, że wychodzę jak buka :)

W niedzielę niestety nie zdążyłam na wykład Tomka Stopki o SEO, miałam jednak zaplanowane malowania komunijne i nie mogłam wystawić koleżanki do wiatru. Tym sposobem dotarłam na wykład Annabelle Minerals. Ostatnio zachwycałam się ich podkładem, niedawno kupiłam kolejne opakowanie więc z przyjemnością słuchałam o różnych trikach jakie można zastosować przy makijażu mineralnym.

Post udostępniony przez Meet Beauty (@meetbeautyconference)
Warsztaty makijażowe Gosha były fantastyczne! Nie dość, że lubię tą markę to dodatkowo miałam okazję poznać Annę Muchę, mistrzynię Polski i Europy wizażystów z 2015 r. Energiczna i uśmiechnięta prezentowała nam makijaż Selfie Look przy okazji zadając masę podchwytliwych pytań. Odetchnęłam z ulgą, że z moją wiedzą nie jest aż tak źle :)

Po kolejnej małej rundzie po targach, popędziłam na wykład Jasona Hunta. Jak już kiedyś wspominałam, korzystam z jego kursu. Co prawda zostało mi jeszcze kilka lekcji i masę rzeczy do nadrobienia, ale przepadam za tym panem, który świetnie potrafi grać na emocjach co wrażliwszych na dosadne zdania osób. W wykładzie zawarta była część rzeczy z kursu dlatego nie był dla mnie odkryciem, ale wiem, że dziewczyny były zachwycone. Zresztą sposób prowadzenia prezentacji, luz i po prostu ciekawa forma, sprawiły, że pytań na koniec było co nie miara.

Panel dyskusyjny od bloga do biznesu nie był dla mnie może jakoś wybitnie interesujący ponieważ nie planuję raczej własnego sklepu czy produkcji kosmetyków ( grunt to wiara w siebie no nie? ), ale wysłuchałam z sympatii do dziewczyn biorących w nim udział czyli Anewn, B for Beautiful nails i Hani.


Post udostępniony przez Meet Beauty (@meetbeautyconference)
Na koniec odbyło się oczywiście rozwiązanie konkursów trwających w trakcie konferencji i wspólna fotka. Z wielką nadzieją chciałoby się rzec " do zobaczenia za rok!".

Tak tu się zachwycam, ale czy były jakieś niedociągnięcia? Cóż - tak naprawdę zawsze można znaleźć pretekst do narzekania. Dla mnie połączenie targów z konferencją nie było najlepszym pomysłem - hałas z nimi związany plus wiecznie pusta strefa przy konferencji bo wszyscy biegali po targach nie ułatwiały integracji. Mimo wszystko nie był to jakiś dramat.

Na jedzenie narzekali chyba wszyscy łącznie z paniami z food trucków, które miały do nas pretensje, że im towaru brakuje i jest gorąco i dużo ludzi i w ogóle po co w ogóle po te zapiekanki przychodzimy :) Myślę jednak, że tutaj bardziej organizatorzy targów powinni zadbać o tą strefę bo osobiście nie oczekiwałam, że Meet Beauty będzie oferowało papu...

Wszyscy marudzili na łazienkę - jedna na prawie 300 bab ( bo byli również panowie) :) Też marudziłam póki nie odkryłam, że kawałek dalej była druga, duża z 5 kabinami :) Skoro ja z brzuchem mogłam się tam potoczyć to każdy mógł :)

Poza wymienionymi przeze markami, swoje wykłady prowadzili również: Lirene, Cashmere Dax Cosmetics ( i w roli prowadzącej nasza koleżanka po fachu Agowe Petitki ) i Tołpa, a z warsztatów również EyLure, które również bardzo mnie ciekawiły, ale jednak bardziej chciałam iść na Hunta :)

Na koniec oczywiście prezenty - moje podejście do nich znacie. Nie będę się krygować, że "nie nie, ja nie chcę i ojej nie trzeba było" bo to ciut fałszywe. Bardzo się z nich cieszę jednak jak zawsze podkreślam jest to miły dodatek, a nie sens jeżdżenia na jakiekolwiek spotkania. Warto by było żeby co niektórzy również myśleli kategoriami być, a nie mieć. Ot taka dygresja :) 

Oczywiście rządziły torby projektu Gosi Zimniak, szał był na różowe i niebieskie, ja bardzo chciałam zieloną, ale żółta również bardzo mi się podoba :)


Annabelle Minerals:


Bielenda:


Cashmere:


Diagnosis:


Jordan:


Lirene:


Palmers:


Pierre Rene:


Soraya:


Tołpa:


Upominki z warsztatów:

Neonail:


Gosh:


Golden Rose:


Upominki z części targowej:

Delia:


Naturals Pharm:


Bandi:


Uff... to już wszystko :) Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca :)

52 komentarze:

  1. Sporo dobroci przywiozłaś i pięknie wyglądasz na tej ściance :) Żałuję, że nie mogłam dotrzeć :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dotrwałam i zazdroszczę, w ciąży jeszcxe bloga nie miałam, więc takie cuda mnie omijały. Za to teraz z 3 latkiem priorytety weekendowe są inne 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to tak cicho liczę, że za rok jeśli dostanę zaproszenie to też będę, tatusia z dzidzią zostawię :)

      Usuń
  3. Super relacja, aż pozazdrościłam tej przygody :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam relacje dziewczyn, które był w tym roku na MB i aż uśmiecham się do monitora. Bo mimo niewielkich niedociągnięć organizacyjnych - wszystkie jesteście bardzo zadowolone. A to zachęca do zgłoszenia się na kolejna edycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest przede wszystkim świetna okazja do poznania się na żywo, zawsze żałuję, że i tak za mało osób spotkałam. Tak naprawdę te dziewczyny, z którymi znałam się na początku blogowania, przestały prowadzić blogi i czasami taka osamotniona się czuję :(

      Usuń
  5. Siedziałam za Tobą na warsztatach Neo, nawet mnie kawałek widać ;p Ja mam torbę niebieską - jestem oczarowana zawartością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty mi też mignęłaś kilka razy bo widziałam na Insta w co będziesz ubrana, ale kurczę jakoś nie udało się dotrzeć i pogadać i to zawsze mnie najbardziej smuci.

      Usuń
  6. Jak Wam zazdroszczę, wspaniałe spotkanie 😍

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo się cieszę że mogłam zamienić z Tobą choć parę słów, wyglądałaś super :) Konferencja mi się podobało choć co nieco w niej zabrakło, ale ogólnie na plus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo się cieszę, to wszystko zawsze leci tak szybko że człowiek po powrocie do domu zdaje sobie sprawę, że tyle osób przegapił :(
      Moim zdaniem poprzedni edycja była ciut lepsza, ale i tak bardzo się cieszę, że byłam i dziękuję za ciepłe słowa :)

      Usuń
  8. Jejku ja Cię chyba nigdy nie poznam na żywo, bo podczas kolejnej konferencji jakoś mi umykałaś! Ja cóż bardzo żałuję, że nie byłam na całym wykładzie Jasona, ale warsztaty czekały - przynajmniej poniekąd nauczyłam się przyklejać rzęsy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to mnie najbardziej zawsze denerwuje, że człowiek wraca do domu, na bloga i odkrywa, że nie poznał na żywo nawet połowy osób. Ehhhh....
      A co do warsztatów, w sumie mnie też bardzo ciekawiły bo nie radzę sobie z przyklejaniem rzęs, no ale i tak miałam 3 warsztaty więc nie mogę narzekać.

      Usuń
  9. Kolejna recenzja konferencji powoduje smutek na mojej twarzy, że się nie zgłosiłam ale nie wyobrażam sobie zostawić mojej Misi na 2-3 dni. W tamtym roku przed samym wydarzeniem ze względu stanu zdrowia musiałam zrezygnować, ale mam nadzieję że za rok uda mi się tam pojawić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wielką nadzieję, że za rok się uda :) Ja bobasa pewnie zostawię z tatusiem, no ale zobaczymy jak wyjdzie w praktyce.

      Usuń
  10. Marta - z brzuszkiem Ci do twarzy! Jesteś taka śliczna i promienna, super! <3
    Skoro żałowałaś Maca, to faktycznie jedzenie musiało być kiepskie...
    Mnie niestety na Meet Beauty nie było, a szkoda, bo widziałam, że było obecnych wiele blogerek, których blogi lubię czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne :) Od wielu osób słyszę, że wyglądam lepiej niż przed ciążą, to pocieszające bo przez pierwsze 3 miesiące wyglądałam jak zombie...

      Może za rok? :)

      Usuń
  11. Cały weekend myślami byłam w Warszawie :( Zdrowie w tym roku mi nie pozwoliło tam być i strasznie mi przykro z tego powodu... Mam nadzieję, że na kolejnej edycji będę mogła już być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za kolejną edycję, wiadomo, że są rzeczy ważne i ważniejsze.

      Usuń
  12. Ja ubolewałam nad moją zapiekanką tradycyjną, która miała kilka pieczarek, a tak cała była obładowana serem :D Przyznam, że nie zjadłam jej do końca :D Kojarzę Ciebie, właśnie po brzuszku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My się nasłuchałyśmy, że pani skończył się towar i ma gorąco i ludzie są niecierpliwi bo co to takiego 40 minut na zapiekankę czekać, a jak dodatkowo zobaczyłyśmy przerabianie nieodebranej zapiekanki na inną no to... Masakra po prostu :)

      Usuń
  13. Wyglądasz przepięknie! <3 Świetna relacja :) Te wszystkie blogerki i vlogerki, które wymieniłaś także chętnie czytam i oglądam na YT. To co robią jest naprawdę wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :) Tym razem nie zabierałam aparatu bo torba, brzuch i jeszcze aparat to było dla mnie zdecydowanie za dużo :)

      Usuń
  14. Bardzo interesujące łupy :) Dla mnie największą gratką byłyby kosmetyki firmy Bandi, na które już długi czas choruję i stick do konturowania - może prozaicznie tym razem wybrałam, ale strasznie mi się podoba, jak dziewczyny na YT się konturują w ten sposób ;)

    Ślicznie wyglądałaś na ściance Bandi, widziałam już to zdjęcie i nie mogłam się napatrzeć :) Mamusia z Ciebie kwitnąca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie, bardzo mi miło :)
      W sumie sama nie wiem co cieszy mnie najbardziej :) Część rzeczy zostanie ze mną, a część na pewno oddam ( może jakiś konkurs) bo zwyczajnie to za dużo :)

      Usuń
  15. Podobnie marudziłam u siebie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać wszystkim nasuwały się podobne konkluzje :)

      Usuń
  16. Cieszę się, że moglysmy w końcu porozmawiać na żywo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja zdecydowanie też, tylko jakoś w niedzielę Cię nie upolowałam :(

      Usuń
  17. Cieszę się że mogłyśmy porozmawiać! :) To pomimo wszystko były bardzo udane dwa dni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam i też się cieszę, że znów miałyśmy okazję się spotkać :)

      Usuń
  18. Trzeba było iść po burgery Konkret - miła ekipa i przepyszne jedzenie (choć no niestety nie wege), po którym cały dzień byłam pełna energii :) Ale ogólnie też odrobinę u siebie pomarudziłam, jednak generalnie konferencja była fantastyczna i jestem zachwycona i do teraz się mega cieszę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie miałam nawet ochotę, ale ja jestem prosiak i nie umiem kulturalnie "w locie" zjeść burgera :D
      Ja tam też bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć bo nie dość, że poznałam na żywo masę ludzi to dodatkowo była okazja do poszerzenia wiedzy :)

      Usuń
  19. Super zdjęcia i fajne prezenty, mnie najbardziej interesowałyby warsztaty Golden Rose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że warsztaty stały na wysokim poziomie i każde mnie zachwyciły :)

      Usuń
  20. Ja też bym sobie pomiziała tymi lakierami ;) Chodź efekty nie koniecznie mogły by zachwycić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoich nawet nie pokazuję, byłam najgorszym osłem na warsztatach :D

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Torby wymiatały, najchętniej chciałabym każdą :)

      Usuń
  22. Zawsze chciałam jechać na MB ale nie było okazji. Mam nadzieję, że nastpenym razem uda mi się znalezć czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak, super było! :) Fajna zawartość żółtej torby. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że mogłam Cię poznać na żywo :)

      Usuń
  24. Trzeba przyznać, że event był bardzo udany, a przekazana nam wiedza naprawdę potężna. Mamy nadzieję, że następnym razem uda nam się poznać więcej ludzi, bo to najcenniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - i naprawdę te spotkania na żywo są najlepsze :)

      Usuń
  25. Jednym słowem fajna impreza była. Tych wykładów, zwłaszcza JH zazdroszczę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię część merytoryczną bo zawsze można czegoś ciekawego się dowiedzieć :)

      Usuń
  26. Oj szkoda, że w niedzielę nie udało nam się złapać! Ale i tak mega się cieszę, że się poznałyśmy!! :* :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Żałuję najbardziej, że nie udalo mi się porozmawiać z wieloma osobami, które z nam tylko z blogów. Ciebie mimo, że w dwupaku ;) nie widziałam, a chętnie bym się przywitała. Mimo jednak paru niedogodności było miło i czekam na kolejną edycję :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem