9.5.17

Boska limonka i spółka - makijaż z cieniami MySecret Glam&Shine

Cienie Glam&Shine od MySecret są mi już całkiem dobrze znane. Poprzednia kolekcja zachwycała wiele osób KLIK. Tym razem jednak kompletnie rzucili mnie na kolana. Mam wrażenie, że cienie mają jeszcze lepszą formułę, a kolory... czy tylko ja nie mogę oprzeć się limonce?
Na nowości Drogerii Natura czekałam z niecierpliwością. Listonosz postanowił zafundować mi dodatkowe atrakcje z poszukiwaniem paczki, którą poczta jak zwykle niemiłosiernie wymermoliła. Na szczęście obyło się bez większych uszkodzeń i mogę się cieszyć moimi ślicznotkami od MySecret. Czasami dziewczyny dziwią się w komentarzach, że tak zachwycam się markami własnymi Natury. Cóż - MySecret na przykład produkowana jest przez Pierre Rene. Chyba nic dziwnego, że ich jakość jest na wysokim poziomie :)

cienie mysecret glam&shine

Cienie charakteryzują się bardzo intensywną pigmentacją. Z racji na swoją metaliczną formułę mogą lekko pylić przy nabieraniu, jednak nie zauważyłam osypywania się przy nakładaniu. Wykończenie można stopniować, przy porządnym roztarciu to bardziej,  satyna jednak nałożone na bazę z gatunku wilgotniejszych i "wciśnięte" pędzelkiem dają szałowy, metaliczny look. Trwałość jak dla mnie nie do zdarcia, nic nie zbiera się w załamaniu ani nie gaśnie. 


W nowej kolekcji znajdziemy 6 odcieni - niestety tym razem firma nie nadała im nazw, a jedynie numerki. Szkoda - lubię personalizację. 


Nr 6 - stare złoto wpadające w brąz (  mówiąc brąz mam na myśli metal - stop miedzi z cyną ;). Nasycone i wyraziste o rozświetlających właściwościach.


Nr 7 - kolor dość ciężki do opisania, dla mnie połączenie brązu z różem o łososiowej tonacji. W zależności od kąta padania światła ma coś z miedzi.


Nr 8 - kolejny cień z gamy brązów - tym razem bardzo jasny, bardziej uderzający w beże, ale wymieszany z chłodnym, jasnym różem. W zależności od kąta padania światła przybiera bardziej piaskową bądź bardziej różową tonację.


Nr 9 - najjaśniejszy z kolekcji - w opakowaniu wygląda jak neutralna mieszanka beżu z różem, na swatchu jednak wybijają się bardziej jego rozświetlające właściwości.


Nr 10 -  moja najpiękniejsza, najcudowniejsza i najwspanialsza limonka. Świetnie napigmentowana i niegasnąca. Kolor idealny!


Nr 11 - piękny, metaliczny i nasycony kobalt. Bardzo lubię dodawać nim pazura grzecznemu makijażowi.


Swatche poszczególnych odcieni prezentują się następująco:


Poniżej szybki makijaż oka przygotowany za pomocą nr 9, 10 i 11.


makijaż glam&shine mysecret cienie

Podoba Wam się takie wykończenie cieni? Znacie MySecret i ich produkty?


42 komentarze:

  1. Przepiękny makijaż oka! :O widzę, że przy odpowiednich umiejętnościach można zrobić śliczny makijaż (ja takich umiejętności niestety nie posiadam) :(
    Nie znam cieni tej marki. Nie jestem pewna, ale od nich mam chyba tylko eyeliner, który nie wspominam za dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chciała mieć lepsze, ale jestem życiowym ćwokiem i nigdy nic konkretnego z nimi nie zrobiłam.

      Cienie mają świetne, zresztą pomadki czy lakiery też są super. Wiadomo, czasami zdarzają się i wtopy, ale generalnie to jest jedna z lepszych marek własnych drogerii.

      Usuń
  2. Piękny kolorowy makijaż oka, kiedyś uwielbiałam takie, ostatnio bardziej stonowane kolory mnie pociągają 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie na co dzień też jestem wierna beżom i brązom, ale do limonki zawsze miałam słabość :)

      Usuń
  3. o, cie kurcze. Pierwsze skojarzenie, mieli taką limitkę glam coś tam. i opakowania własnie takie były a cienie miękkie i kremowe z superpigmentacją i te wygldają tak samo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie to te same cienie tylko w nowych kolorach :) I powiem szczerze, że tym razem kolorystycznie trafili u mnie w 10 :)

      Usuń
  4. Ale super prezentują się na powiece :)A limonka jest cudowna :) Napatrzeć się nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ten odcień jest moim absolutnym faworytem :)

      Usuń
  5. Najbardziej podoba mi się kolor nr 8 :) Brakuje mi jednak w tej kolekcji odcienia czerni lub bordowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki urok limitek, raczej stawiają na inne kolory, a odcienie różu były rok temu choć ja ładnym bordem bym nie pogardziła :)

      Usuń
  6. Ładne Ci w takim kolorowym oku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana :) Nie wiem dlaczego, ale do limonki od dawna mam słabość :)

      Usuń
  7. Co cień to ładniejszy :D Nudziaki przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Makijaż rewelacja! A ja już oczu w ogóle nie maluję ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz też raczej rzadko bo i tak większość czasu spędzam w domu, ale jeśli w weekend gdzieś wychodzimy to nawet chętnie :)

      Usuń
  9. Dzięki za prezentację cieni, już od dawna się nad nimi zastanawiam. Makijaż bardzo ładny, pasuje Ci:) Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :) A jakość naprawdę jest warta poznania :)

      Usuń
  10. Limonka mi się widzi :) kolor naprawdę cudowny;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio je przeglądałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam nowości Natury, zawsze czekam z utęsknieniem :)

      Usuń
  12. Wow, jaka pigmentacja :) Makijaż prześliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale wspaniałe kolory, zwłaszcza trzy pierwsze są w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  14. Są cudowne :) Szczególnie wszystkie brązy, nie lubię mocno wyrazistych i kolorowych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ekstra makijaż! Ta limonka szalenie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to witam w klubie bo ja się z nią ostatnio rozstać nie mogę :)

      Usuń
  16. 8 i 9 to kolory, które nosiłabym na sobie :) ..bo ja taka mało odważna w makijaży jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę, ja się do soczystych róży przekonać nie mogę :)

      Usuń

  17. ale piękne:P) Nie spodziewałam się tego po cieniach mySecret

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni mają naprawdę, ale to naprawdę dobre cienie :)

      Usuń
  18. 10 i 11 to nie moja bajka choć u ciebie ładnie wyszedł makijaż :) natomiast reszta jak najbardziej dla mnie kolorystycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że ja kocham szalone odcienie, ale niestety nie zawsze umiem się z nimi obchodzić.

      Usuń
  19. W kwestii makijażu oka to ja jestem totalną nudziarą, więc u mnie jedynie sprawiłyby się odcienie 6, 7, 8, i 9 :) Kolor nakładam naprawdę rzadko, a i tak czuję się z takim okiem dość niepewnie :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudne kolory,zaraz pójdę i coś kupię

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam limonkę! :) My Secret nie znam, ale z tych cieni najbardziej podobaja mi się 8, 9, 10, 11.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem