6.5.17

Zapachniało latem... Garden by the sea od Yankee Candle

Nie wiem jak u Was, ale u mnie dzisiejsza sobota była pierwszym pięknym i upalnym dniem od nie wiadomo kiedy. Wyjątkowo w tym roku jestem spragniona lata - chyba mój bobas będzie ciepłolubny :) Jeśli więc jesteśmy w letnim klimacie to pora na ostatni wosk z kolekcji Coastal Living - Garden By The Sea od Yankee Candle. Jak całościowo oceniam tę kolekcję?


Producent opisuje wosk jako delikatny zapach bukietu kwiatów charakterystycznego dla oceaniacznego brzegu. W tym miejscu powinnam rzec dziękuję i dobranoc bo nigdy nie byłam nad oceanem. Mimo wszystko pokuszę się o swoją interpretację tej dość ciekawej kompozycji.


Faktycznie na pierwszy plan wybijają się kwiaty. Totalna mieszanka różności, nie wyodrębniłabym tu żadnych pojedynczych nut. Nie jest to jednak rześki aromat. Kwiaty okraszone są słodkim i całkiem smakowitym podbiciem. Gdzieś w tle majaczy drzewna nuta ze szczyptą czegoś pikantnego. Muszę przyznać, że to jeden z ciekawszych i bardziej złożonych zapachów ostatniego czasu. Wosk należy do tych intensywnych, całkiem długo utrzymujących się w pomieszczeniu. Wąchanie przez folię niewiele Wam powie ponieważ cały swój magnetyzm pokazuje dopiero po rozpaleniu. 


Garden by the sea znajdziecie oczywiście na goodies.pl. Muszę przyznać, że kolekcja Coastal Living przywróciła mi wiarę w Yankee Candle. 2016 rok był dla mnie pasmem porażek, żadna kolekcja nie przypadła mi do gustu. Tym razem jest inaczej, ba! - znalazłam nawet w niej mojego totalnego faworyta. Poniżej linki do poszczególnych recenzji:


Znacie tę kolekcję YC? Macie wśród niej swojego ulubieńca?




27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jest jednym z ciekawszych w tej kolekcji :)

      Usuń
  2. Niestety, nie znam tej kolekcji, a brzmi zachęcająco :) Pogoda u Ciebie cudowna, u mnie leje jak z cebra. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wczoraj już zdążył się popsuć :(

      Usuń
  3. Z tej kolekcji najbardziej lubię Garden i Coastal - oba idą do mnie w dużej świecy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to poszalałaś :D Ja myślę nad świecą Driftwood bo to w nim najbardziej się zakochałam :)

      Usuń
  4. Muszę popatrzeć na nową kolekcję YC, ten zapach bardzo mnie zaintrygował. Lubię kwiatowe nutki, szczególnie takie nieoczywiste, podrasowane :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj miesza się naprawdę wiele aromatów :)

      Usuń
  5. ciekawy zapach z tego co piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wszystkie woski z tej kolekcji, ale jeszcze nie paliłam, muszę się za nie wziąć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja polecam Driftwood - mój ukochany :)

      Usuń
  7. Nieraz używałam już wosków Yankee Candle i muszę przyznać, że za każdym razem niemalże trafiałam w piękne zapachy i bardzo odpowiadały one mnie i moim domownikom. Tego wosku akurat nie miałam, ale coś czuję, że to prawdziwie piękna propozycja.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupowałam kolekcję za kolekcją i niestety zeszły rok bardzo mocno mnie zawiódł :(

      Usuń
  8. Znam ten zapach, ale tylko na sucho, chyba podoba mi się najbardziej z całej tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że YC nareszcie się obudziło :)

      Usuń
  9. Piękny jest ten zapach, sama go dziś opisuje ;). Ta kolekcja u mnie średnio wypadła, dwa zapachy rzeczywiście mi się strasznie spodobały (Coastal Living i właśnie ten), a pozostałe mocne przeciętniaki. Ale jak wiadomo co nos to inne gusta ;D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie rządzi Driftwood, w którym jestem zakochana na maksa :D

      Usuń
  10. Piękny zapach, choć w moim odczuciu raczej delikatny :) Na Dzień Kobiet dostałam od męża duży słój i już go zdążyłam wypalić - to chyba najlepszy dowód na to jak go polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :) Zaskoczę Cię, ale ja jeszcze nigdy żadnego słoja nie miałam choć mam kilku pretendentów do tego zakupu :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ja też tylko nie wiem czy bardziej się cieszę czy bardziej boję ;)

      Usuń
  12. Uwielbiam takie zapachy, koć dla mnie woski KRINGLE są zdecydowanie lepsze jakościowo. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też od pewnego czasu zdecydowanie chętniej sięgam po Kringle :)

      Usuń
  13. A mnie niestety ta kolekcja nie zachwyciła, jedynie Garden by the sea ją ratuje i zakupię ponownie wosk :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem