5.6.17

I nie będziesz chcieć innego... Yope Soap Goździk - kuchenne mydło do rąk

Mam wrażenie, że marka Yope szturmem zdobyła rzesze fanów właśnie swoimi mydłami. Przez jakiś czas byłam zupełnie oporna na jej uroki - mydło to mydło, szczególnie do rąk... Koleżanka powiedziała mi jednak, że jak spróbuję wersji kuchennej to nie będę chciała już żadnego innego. Wiecie co? Miała 100% racji, jeśli jesteście stałymi gośćmi w Waszej kuchni, macie upodobanie do cebuli, czosnku i ryb to mydło Yope Goździk będzie dla Was małą rewolucją. Dziś na tapecie wersja Goździkowa, ale już mam w planach Miód i Bergamotkę :)


Zacznę od opakowania, które jest najsłabszym ogniwem tego produktu. W zasadzie wkurza mnie pompka - czasami jest nieobliczalna. Trzeba skoncentrować się przy aplikacji i nacisnąć wyważonym ruchem, bo jeśli nie to strzela po całym zlewie :) Plastik, z którego jest wykonana nie należy do najmocniejszych. Za to sam design po prostu zachwyca, każda etykietka jest cudna, no chyba nie sposób ich nie pokonać. 


Konsystencja mydła jest po prostu w sam raz - niezbyt gęsta, ale i nie za rzadka czy lejąca. Dzięki temu mydło jest mega wydajne. Zapach zaskoczył mnie niesłychanie - to 100% goździka w goździku. Ja akurat kocham ich aromat więc tym bardziej tutaj jest dla mnie atutem, szczególnie, że ma swoje specjalne zadanie.


Właśnie zapach to najmocniejszy punkt mydła. Jest intensywny i długo utrzymuje się na dłoniach. Świetnie tuszuje wszelkie, kuchenne zapachy. Tak jak wspominałam, czosnek, cebula i rybne aromaty po prostu wymiękają. Gotuję dużo i często więc to dla mnie niewątpliwy atut. Ponadto mydło zawiera 92% składników pochodzenia naturalnego. Nie wysusza i nie podrażnia dłoni. Mam wrażenie, że po umyciu pozostawia wręcz delikatny, okluzyjny film. Skóra jest miękka i nawilżona. Nie mam zwyczaju kremować jej po myciu więc to dla mnie wygoda.


Skład jest faktycznie świetny, szczerze kibicuję żeby Yope rozwinęło się jeszcze bardziej.


Pojemność mydła Yope to 500 ml, a cena - 16,90 w sklepie Kalina, z którego pochodzi mój egzemplarz. Moim zdaniem proporcja ceny do jakości i pojemności jest jak najbardziej na plus.

Znacie produkty Yope? Może polecacie coś w szczególności? 

15 komentarzy:

  1. Jakiś czas temu kosmetyki tej marki pojawiły się w programie TV "Pani Gadżet" i już wtedy zapragnęliśmy je mieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam wersję waniliową klasycznego mydełka i bardzo polubiłam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pompka jest faktycznie wkurzająca. Mam prawie wszystkie rodzaje (kuchenne i zwykłe) i tylko Wanilia i Cynamon są średniakiem zapachowym. Wersja z bergamotką jest bardzo ładna, chociaż nie wszyscy lubią zapach miodu. Przy zakupie myślałam, że to bergamotka będzie dominować w tym duecie i na początku trochę się rozczarowałam.
    Najbardziej cieszy mnie zapach werbeny na rękach. To było w ogóle moje pierwsze mydło z Yope, zakupione w czasie koszmarnego przeziębienia. Ja prychałam a Tygrys miał ledwo kilka miesięcy i panicznie bałam się, że go zarażę. Myłam więc ręce za każdym razem a ponieważ darzę szczerą nienawiścią wszelkie kremy do rąk, coraz bardziej irytowała mnie wysuszona skóra. Po Yope faktycznie problem był dużo mniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam tylko wersje klasyczną tego mydła i bardzo ją lubiłam. Myślę jednak, że to kuchenne też bardzo by mi się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie wiem czy intensywny zapach gozdzika jest dla mnie ;

    OdpowiedzUsuń
  6. Produktu nie miałam, ale opakowania są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kuchennego jeszcze nie użyłam (czeka w kolejce), ale na umywalce w łazience stoi wersja waniliowo-cynamonowa i szału nie ma. Nie podoba mi się ściągająca warstwa, jaką zostawia na skórze.
    A etykiety ... mnie momentami przerażają ;) Trochę makabryczne te zwierzaki, jak z jakiegoś rysunkowego horroru ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mydła nie miałam, mam za to krem i sobie chwalę...

    OdpowiedzUsuń
  9. znam tylko mydełko waniliowe- fantastyczne i tak samo dobry jest balsam do rąk bergamotka.

    OdpowiedzUsuń
  10. mydło mam ich i uwielbiam! Tak samo jak krem :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubię! świetnie się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować kosmetyków tej marki, a atakują mnie na każdym z blogów ;D Mam ochotę na ich kremy do rąk w różowej tubce i jakieś mydło. Myślę, że kupię zestaw ;)
    Mydła kuchenne są ważne, niby nic ale ja nie lubię, gdy moje dłonie cały dzień pachną czosnkiem.. ;) Miałam kiedyś takie dedykowane do kuchni z Rossmanna i z Isany, niestety wysuszało dłonie na wiór..

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawią mnie te mydła, muszę w koncu się skusic ;) obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem