19.6.17

Ratunek dla ciężarówek czyli o kosmetykach Blooming Belly od Attitude

Od kiedy jestem w ciąży bardzo dokładnie przyglądam się składom kosmetyków. Wiadomo - zdarza mi się zgrzeszyć, ale generalnie wyeliminowałam wiele produktów, które mogą potencjalnie szkodzić. Nie miejcie mnie za oszołoma, ale jeśli w wielu miejscach czytam o tym, że olej sojowy w kosmetykach może wpływać na gospodarkę hormonalną to wolę z niego zrezygnować. Niestety wiele produktów dla dzieci i kobiet w ciąży ma go na pierwszym miejscu w składzie... Gdzie więc szukać bezpiecznych kosmetyków, które nie tylko nie zaszkodzą rozwijającemu się maluszkowi, ale także będą skuteczne? Myślę, że warto zajrzeć do NaturePolis. w ramach "marki czerwca" mam okazję poznać dzięki nim kosmetyki Attitude. Do testów wybrałam żel do mycia ciała i krem na zmęczone nogi. Czy było warto?


Żel do mycia ciała dla kobiet z w ciąży z olejkiem arganowym


Już na wstępie muszę powiedzieć, że w opis producenta wkradł się błąd - żel zawiera ekstrakt z liści arganowca, a jak wszystkie dobrze wiemy, olej wytłaczany jest z nasion tej rośliny. Warto więc mieć to na uwadze w zależności od naszych preferencji.


Zacznijmy jednak od początku - żel zamknięty jest w miękkiej, wysokiej tubie, która stabilnie stoi na nakrętce. Dzięki mechanizmowi z "silikonowym zaworkiem" znanym z ketchupów, po otwarciu tuby nic nie cieknie nam po rękach. To dobre rozwiązanie ponieważ kosmetyk posiada rzadką, wyjątkowo dobrze pieniącą się formułę. Trzeba przyznać, że jego wydajność jest dużym plusem. Jego kwiatowy, bardzo subtelny zapach z pewnością sprawdzi się nawet u tych przyszłych mamuś, które bardzo negatywnie reagują na intensywne aromaty. Ja od początku ciąży zupełnie zmieniłam upodobania zapachowe.


Żel Blooming Belly wyróżnia się swoją delikatnością, nie wysusza i nie podrażnia skóry. Stanowi przyjemne orzeźwienie po całym dniu. Jedyny minus jaki można w nim znaleźć to cena -  62 zł za 240 ml. Ja z reguły celuję w nieco niższą półkę. Przyznaję jednak, że jego wydajność i bezpieczeństwo skłaniają do zakupu w tym wyjątkowym okresie.


Krem na zmęczone nogi z ekstraktem z mięty


To jeden z moich ulubieńców czerwca! Choć początkowo nieco bałam się, że będzie mroził niczym niektóre kremy na cellulit to na szczęście okazało się, że producent potrafił zachować zdrowy rozsądek..


Krem mieście się w wygodnej, miękkiej tubce. Przed pierwszym użyciem należy zdjąć ochronną folię spod nakrętki. Dzięki temu mamy pewność co do świeżości produktu. Konsystencja jest lekka, ale przyjemnie kremowa. Łatwo rozprowadza się na ciele i dobrze wchłania pozwalając jednocześnie na wykonanie lekkiego masażu. Zapach jest lekko miętowy, ale nie męczący.


A działanie? Działanie to majstersztyk. Przedstawię je na przykładzie. W czwartek świętowaliśmy Boże Ciało, potoczyłam się więc na mszę i procesję. W moim mieście całość na placu pod chmurką czyli ponad 2 godziny stania. 7 miesięczny brzuch czasami już nieco ciąży, ale generalnie miałam dobry dzień i wystałam bez większych problemów starając się ukryć w cieniu drzewa. Moje stopy jednak wiedzą swoją i pod koniec dnia były już nieco obrzmiałe i zmęczone. Naprawdę to gigantyczna ulga, gdy można zastosować kosmetyk, który koi i jednocześnie delikatnie chłodzi. Już po ok. 15 minutach czułam niesamowitą ulgę. To nie pierwsza sytuacja, w której kosmetyk od Attitude ratuje moje nogi. Mogę polecić go z czystym sumieniem.


Cena za 70 ml to niestety aż 80 zł. Myślę jednak, że dzięki wydajności starczy na długi czas.

Attitude to nie tylko kosmetyki dla ciężarówek, ale również dla dzieci czy środki czystości. Wszystko posiadające certyfikat EkoLogo - najbardziej restrykcyjny z certyfikatów w Ameryce Północnej.


Jaki jest Wasz stosunek do kosmetyków ekologicznych? Lubicie po nie sięgać czy raczej skupiacie się na drogeryjnej półce?

19 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej też o nich nie słyszałam, ale ogólnie ostatnio przeglądając asortyment NaturePolis zdałam sobie sprawę o ilu markach nie mam bladego pojęcia :)

      Usuń
  2. Nie znam tej marki, ale krem na zmęczone nogi przydałyby się i mi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ten krem to błogosławiłabym w latach gdy pracowałam w H&M, latem przy wyprzedażach dosłownie ledwo powłóczyłam nogami :)

      Usuń
  3. W pierwszej ciąży kompletnie nie zwracałam uwagi na składy kosmetyków jakie nakładam, w drugiej nie uztywalam prawie nic. Raz, ze miałam leżenie a dwa większość zapachów powodowała u mnie wymioty ech :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się kompletnie zmieniły upodobania co do zapachów, teraz wszystko muszę mieć mocno świeże nawet cytrusowe. A kiedyś zupełnie w takich nie gustowałam :)

      Usuń
  4. Nie znam produktów, ale opakowania mają ładne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam marki :) póki co nie potrzebuje tego typu produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ja do niedawna nawet nie orientowałam się w asortymencie dla mamusiek :)

      Usuń
  6. Ja już jestem 4 mce po ciąży. Kosmetyków nie znam, ale krem na zmęczone nogi to coś co przy ciąży sprawdza się najlepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, co prawda ja dopiero zaczynam odczuwać problemy bo na razie pojedyncze, upalne dni były ale świetnie widzieć konkretne efekty :)

      Usuń
  7. oo sprawdzę z chęcią ;) ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem na zmęczone nogi polecam w szczególności :)

      Usuń
  8. Nie znam tych kosmetyków ;) Wydają się ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają dość wysokie ceny, ale podobają mi się składy no i czymś na ten certyfikat zasłużyły :)

      Usuń
  9. Nie znam tej firmy, ale muszę rozejrzeć się za tym kremem na zmęczone nogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem w moim przypadku przynosi olbrzymią ulgę :)

      Usuń
  10. Moim zdaniem to naprawdę wygląda całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem