10.7.17

Czerwcowa Liferia Summer Vibes aż pęka w szwach!

Ciąża i upały to złooo... Szczególnie jak większość życia spędza się w 4 ścianach. Wiem, że nie wszystko w życiu można zaplanować, ale mój pierwszy termin na 4 czerwca zdecydowanie bardziej podobał mi się niż wrzesień. Ja nie wiem jakim cudem pół mojej rodziny jest właśnie z września, najgorsze miesiące w dwupaku przede mną :/ Na poprawę humoru odwiedziło mnie jednak dzisiaj kilku kurierów, zmobilizowałam się więc i mogę pokazać Wam zawartość świeżutkiej i pachnącej, czerwcowej Liferii. Pudełko było tak wypasione, że nie szło go domknąć ;)


W skład edycji Summer Vibes wchodzą 4 produkty pełnowymiarowe i jedna miniatura. Znów mamy kolorówkę i to taką, która przypadnie do gustu chyba 99% kobiet, więc moim zdaniem jest bardzo, bardzo dobrze.


NABLA Matowa szminka Diva Crime, Ombre Rose - 55 zł


Nie zdziwię Was chyba gdy napiszę, że to mój absolutny hit pudełka. Nie dość, że szminka, a do szminek mam mega słabość to jeszcze matowa, z firmy, którą od dawna chciałam poznać i jeszcze na dodatek w odcieniu cudnego, brudnego różu. Pieję z zachwytu i mam nadzieję, że jej jakość tego zachwytu nie przygasi.

LAB 5033 Peeling do ciała - 200ml/40zł


Firmę kojarzę z widzenia, ale nigdy nic od nich jeszcze nie miałam. Peelingi do ciała uwielbiam i zużywam hurtowo więc nigdy nie czuję się zawiedziona, gdy znajduję kolejny w pudełku. Tutaj jest pięknie z jednym haczykiem. W składzie jest niestety parafina. Nie chcę na razie demonizować bo miałam już kosmetyki na parafinie, które sprawdzały się bardzo dobrze. Zresztą nie mogę jej stosować jedynie na twarz. Wszystko kwestia formuły, albo będzie pięknie, albo będzie okropna tłusta warstwa. Trzymajcie kciuki za pierwszą opcję.

IDEA Toscana naturalny szampon do włosów - miniatura 50ml


Naturalny tak nie do końca, ale ogólnie o ciekawym składzie, z mnóstwem świetnych, rzadko spotykanych ekstraktów. Moim zdaniem idealny do włosów z tendencją do przetłuszczania. Jest duża szansa, że powędruje ze mną do szpitala w wyprawce porodowej :)

SKIN DRENCH krem na noc - 50ml/120zł


Ostatnio mieliśmy Figs&Rouge, tym razem produktem wysokobudżetowym jest krem na noc Skin Drench. Fajnie, że na noc bo zazwyczaj w pudełkach znajdujemy jakieś uniwersalne papki na dzień. Pierwszy raz spotykam się z tą marką, zupełnie nigdy o niej nie słyszałam, więc nawet nie wiem czego się spodziewać. Cieszę się, że mogę poznać coś zupełnie nowego.

DERMO PHARMA hydrożelowe płatki 4D pod oczy - 7 zł


Produkt przeze mnie ubóstwiany. Jeszcze nie miałam płatków hydrożelowych, które by się u mnie nie sprawdziły. A teraz na upały, wyjęte prosto z lodówki to po prostu obłęd. Mam nadzieję, że i tym razem się nie zwiodę.

Nie wiem jakie jest Wasze zdanie, ale ja w zasadzie z całego pudełka jestem bardzo zadowolona. Pamiętam jak wiele osób mówiło, że Liferia nie da rady utrzymać poziomu. Moim zdaniem ona go nie tylko trzyma, ale i podnosi! Zawsze zdarzy się, że komuś coś nie będzie pasować, ale czasami gdy piszę o czymś co nie do końca mi się spodobało, dostaję w komentarzach odpowiedzi, że to własnie ten produkt Wam się spodobał. Sądzę więc, że każdy może znaleźć tu coś dla siebie :)

Dajcie znać co spodobało Wam się najbardziej? 

33 komentarze:

  1. Jakie przefajne kosmetyki.
    Chcę i ja mieć to pudełko.
    Może kiedyś wypróbuję, bo wygląda to bardzo wakacyjnie i Liferia robi wrażenie.
    Peeling z LAB by mi się przydał.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liferia odwala kawał dobrej roboty, sądzę, że jak tak dalej pójdzie to będą mieli klientek na pęczki :)

      Usuń
  2. Szminka to faktycznie prawdziwy hit

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że większość uznała ją za faworytkę :)

      Usuń
  3. Szmineczka Nabla ma piękny odcień. Może dla niej się skuszę na to pudełko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nareszcie nie czerwień i nareszcie coś mega uniwersalnego :)

      Usuń
  4. Całkiem ciekawa zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla samej szminki warto kupić to pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że mam takie samo zdanie :)

      Usuń
  6. Według mnie zawartość genialna : ) jutro lecę na pocztę po swoje i już nie mogę się doczekać testów : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam pudełeczek Liferia, ale muszę przyznać, że zawartość bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie super! Ze wszystkich produktów jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! Z moich obserwacji wynika, że to właśnie Liferia ma najfajniejsze pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  10. To pudełko bardzo mi się spodobało, dzisiaj je odebrałam i z zaciekawieniem obejrzałam każdy z tych kosmetyków. Najbardziej jestem zadowolona oczywiście ze szminki, cieszę się, że zdecydowali się na taki dzienny odcień, który będzie pasował wielu osobom :) Pudełko zdecydowanie lepsze niż ostatnio! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. nie jestem fanką pudełek i w tym również nie znalazłabym niczego dla mnie "wow".

    OdpowiedzUsuń
  12. Najbardziej zaciekawił mnie peeling i krem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj Liferia świetnie trafiła z tą pomadką :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, tym bardziej, że kolor jest mega uniwersalny :)

      Usuń
  14. Zaciekawił mnie szampon Idea Toscana, który nic mi nie mówi. Piszesz, że jest nie do końca naturalny. Odnalazłam pełny skład tego szamponu i nie zauważyłam tam nie naturalnych składników. Moim zdaniem ma bardzo ciekawy skład. Jedynie można by się było przyczepić do detergentu SCS, który należy do tej samej grupy etergentów anionowych co SLS ale w otoczeniu innych składników łagodzących jego działanie i składników odżywczych nie będzie miał większego wpływu na nasz skalp. Poza tym cząsteczki SCS są większe i nie są w stanie przeniknąć do żywych komórek, tak jak cząsteczki SLSu. To właściwie dwie różne substancje – mają różny numer CAS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę tylko powiedzieć, że skład wydrukowany na moim szamponie różni się od tego, który znalazłam w internecie. Na moim jest np. Phenoxyethanol, którego generalnie staram się unikać w kosmetykach. No chyba, że oczopląsu już wczoraj dostałam. Generalnie jestem zachwycona naturalnymi ekstraktami, ale uważam, że ten konserwant nie powinien się pojawić w produkcie reklamowanym jako naturalny.

      Usuń
    2. Dyskusje na temat Fenoksyetanolu trwają i póki co jest on dozwolony i chętnie używany w kosmetykach naturalnych.
      Kwestia jest jeszcze jedna i myślę, że jest ona najważniejsza. Fenoksyetanol występuje naturalnie choćby w zielonej herbacie. Producent podaje, że wszystkie składniki do produkcji pozyskuje naturalnie więc domniemam, że ten właśnie konserwant jest składnikiem naturalnym a nie syntetycznym.

      Usuń
    3. Fakt, że o potencjalnej szkodliwości phenoxyethanolu pierwszy raz usłyszałam na studiach, ale teraz kompletując wyprawkę dla dziecka staram się go unikać.
      Mimo wszystko jeśli producent deklaruje, że skład jest naturalny, a występują w nim składniki, które nie są pochodzenia naturalnego to warto to uściślić. Rozumiem, że komuś skład podoba się w 100%, mi w 90 :)

      Usuń
  15. Nie wiem czy bym coś dla siebie wybrała ;) jeśli chodzi o pudełka mam duży problem, jestem za wybredna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajna zawartość! Mnie by najbardziej rajcowała szminka Nabli, ale i reszta jest kusząca. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szminka wygrała pudełko - jest przepiękna :) Ale pozostałe produkty też są ciekawe i kusi mnie, żeby spróbować i kupić jakieś pudełko na spróbowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialna zawartość- cóż więcej mogę powiedzieć muszę się z Tobą zgodzić :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Szminka jest szałowa, piękny kolor, bardzo mocny punkt tego zestawu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zawartość jak dla mnie na piątkę z plusem! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem