16.8.17

Nacomi Pregnant Care - idealna seria dla kobiet w ciąży

Moja ciąża powoli dobiega końca, bobas niecierpliwie pcha się na świat i może być ciężko doczekać wyznaczonego terminu. Czas więc zacząć rozliczać ciążową pielęgnację. Od dawna przykładam dużą uwagę do składów jednak wiadomo, zdarza mi się zgrzeszyć. W ciąży jednak rzadko szłam na ustępstwa, czasami wręcz szło się złapać za głowę co kryją w sobie kosmetyki stricte dla przyszłych mam. Syf, syf i jeszcze raz syf. Dlatego dziś chciałabym Wam pokazać moją ulubioną serię do pielęgnacji mamusiowego ciała od jednej z moich ulubionych firm. Olejek do ciała, intensywnie pielęgnujące masło do ciała, kremowe masło do ciała i krem do biustu Nacomi Pregnant Care.



Swoją przygodę z ciążową linią Nacomi zaczęłam od olejku do ciała. Olejki kocham na włosach, lubię też w pielęgnacji twarzy, ale do ciała zawsze ciężko było mi się przekonać. Nacomi jednak bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Dlaczego? 


Prosta buteleczka z pompką mieści 130 ml produktu. Zapach całej serii jest lekko słodki, ale trudny do konkretnego opisania. Może nie jestem jego wielką fanką, ale nie przeszkadza mi również. Konsystencja olejku jest lekka, a tego obawiałam się najbardziej. Oczywiście jak to olejek - jest rzadki i tłusty, ale stosowany na lekko wilgotną skórę wchłania się ekspresowo i nie obciąża skóry. Dla mnie to świetna opcja szczególnie na upały, gdy każda warstwa kosmetyku działa mi na nerwy.


Olejek świetnie nawilża i uelastycznia skórę. U mnie najlepiej sprawdzał się właśnie na brzuchu - łagodził świąd i nadmierne napięcie. Lekki masaż wygładzał i rozluźniał, a także poprawiał koloryt. Na początku 9 miesiąca ciąży muszę przyznać, że nie dorobiłam się żadnego rozstępu. Skład dla zainteresowanych poniżej - warto nadmienić, że żaden z kosmetyków ciążowych Nacomi nie zawiera w składzie oleju sojowego, którego przyszłe mamy powinny unikać.


Intensywnie pielęgnujące masło do ciała to coś dla fanek treściwej pielęgnacji. Zakręcany słoiczek mieści 100 ml produktu. Jest to faktycznie bardzo skoncentrowany produkt oparty na olejkach i masłach. Po nabraniu go z opakowania warto najpierw rozgrzać go lekko w dłoniach. Wtedy zmienia konsystencję na lżejszą i łatwiej można wmasować go w ciało.


Na upały nie jest to może najbardziej komfortowy produkt ponieważ zostawia wyczuwalny, tłusty film jednak na bardzo wymagające partie ciała nie ma sobie równych. U mnie szczególnie dawały popalić okolice pępka - skóra napinała się masakrycznie. Tłusta warstewka masła potrafiła jednak stworzyć nawilżającą i natłuszczającą kołderkę. Dzięki temu zniknęło nadmierne napięcie, a skóra dużo łatwiej radziła sobie z rozciąganiem. Rozstępy się nie pojawiły i mam nadzieję, że tak już pozostanie. 


Pełen skład poniżej:


Kremowe masło do ciała od Nacomi to również 100 ml kosmetyku zamknięte w zakręcanym słoiczku. Jak sama nazwa wskazuje konsystencja jest lekka, kremowa i bardzo delikatna. Osobiście preferuję cięższe, bardziej treściwe produkty, ale w największe upały to właśnie lekkie masło Nacomi przekonywało mnie do tego żeby w ogóle cokolwiek nałożyć na skórę. 


Masło nawilża, bardzo delikatnie natłuszcza i dobrze się wchłania. To alternatywa dla osób, które nie lubią olejkowej tłustości, a szukają kosmetyku z dobrym, naturalnym składem. Osobiście uważam jednak, że na dłuższą metę byłoby niewystarczające i dobrze stosować choćby naprzemiennie z olejkiem bądź intensywnym masłem.


Skład kremowego masła poniżej:


Krem do biustu mieści się w identycznej buteleczce jak olejek, pojemność to również 130 ml. Pompka w przypadku tego kosmetyku jest wyjątkowo potrzebna ponieważ jego konsystencja potrafi nieźle zaskoczyć.


To lekkie, wręcz wodniste mleczko. Początkowo byłam zawiedziona - taka konsystencja przecież nie ma szans zapobiegać rozstępom. A jednak coś w tym jest - powiększający się biust potrafi nieźle ciążyć, delikatna skóra napina się niemiłosiernie, a jednocześnie opierając się na brzuchu potrafi wręcz odparzać się. Cóż... smutne, ale prawdziwe. 


Mimo tak delikatnej formuły, kosmetyk dobrze nawilża, ujędrnia i lekko napina skórę. Jednocześnie nie obciąża i nie przetłuszcza skóry. Dla zainteresowanych skład poniżej.


Do czego mogę się przyczepić? Pojemności - 100 ml masła zużywa się w tempie ekspresowym, szczególnie to lekkie znika w mgnieniu oka. O ile olejek czy krem do biustu przy tej pojemności są bardzo wydajne to mimo wszystko fajnie by było gdyby do tych cen powiększyły nieco swoją pojemność.


Oczywiście mimo iż jest to seria dedykowane kobietom w ciąży to nic nie stoi na przeszkodzie żeby używała ich każda dziewczyna. Szczególnie gdy boryka się z rozstępami bądź utratą jędrności piersi.

Lubicie Nacomi? Macie spod ich skrzydeł swoich ulubieńców?

38 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam że ta marka ma również serię dla kobiet w ciąży...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam do testów olejek, potem na cocolita.pl dokupiłam masła i krem do biustu. Ja jestem bardzo zadowolona, nie dość, że świetne składy, w miarę rozsądne ceny to i bardzo dobre działanie. Przede wszystkim wiem, że używam czegoś bezpiecznego :)

      Usuń
  2. To kolejne punkty do mojej wishlisty z NAcomi. Muszę je koniecznie zakupic, bo w 7 miesiącu mam już ogromny brzuch i skóra swędzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to olejek na swędzenie jest świetny, mi dokuczało na samym dole i w okolicach pępka - na pępku w ogóle skóra mega się rozciągnęła i już byłam przekonana, że porobią się rozstępy, ale regularnie smarowałam, wspomagałam się tym gęstym masłem i jak na razie żadnych smug, teraz już raczej nie powinno być źle :)

      Usuń
    2. Mnie się porobiło odrobinę rozstępów w pierwszej ciąży właśnie w dziewiątym miesiącu. Pewnie dlatego, że dwa tygodnie walczyłam z infekcją i nawet nie miałam siły się niczy smarować.

      Usuń
    3. Wcale się nie dziwię, ja przez pierwsze miesiące totalnie o siebie nie dbałam bo ledwo wychodziłam z łóżka. Samopoczucie odbiera wszelkie chęci. Teoretycznie jeszcze miesiąc przede mną i wiem, że różnie może być ale jak na razie nie mogę marudzić tym bardziej, że mam skórę skłonną do rozstepów - mam ich mnóstwo już zrośniętych jeszcze z okresu dojrzewania :(

      Usuń
  3. Nacomi to godna zaufania marka, dobrze wiedzieć że ma również linię dla kobiet w ciąży ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja naprawdę lubię i chętnie kupuję ich kosmetyki bo pasuje mi proporcja jakości do ceny ☺

      Usuń
  4. Jak będę w ciąży to na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to systematyczność ale tutaj dużo dają też składy, mnie przerażały niektóre drogeryjne produkty dla ciężarnych:/

      Usuń
  5. O proszę... Nie wiedziałam, że Nacomi ma taką serię.
    Uwielbiam tę markę.
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ciężko znaleźć coś podobnego wśród drogeryjnych odpowiedników :)

      Usuń
  7. Bardzo ładne opakowania, domyślam się, że też fajnie działają. Szkoda tylko, że ta pojemność jest taka mała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nad pojemnością powinni pomyśleć, bo o ile krem do biustu jest mega wydajny tak masła zużywają się zbyt szybko :(

      Usuń
  8. Miałam kiedyś parę produktów tej marki i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja co i rusz nie umiem się oprzeć i coś kupię, dla mnie są mega :)

      Usuń
  9. Gratuluje pięknej pielęgnacji i życzę Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Maluszka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, oby jeszcze z tydzień wytrzymał i możemy się witać :)

      Usuń
  10. Fantastyczna jest ta seria. Używałam zarówno w pierwszej jak i w drugiej ciąży i byłam bardzo zadowolona. Szkoda tylko, że mają takie małe pojemności ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chyba każdy właśnie tego się czepia, wolałabym nawet dopłacić więcej, ale żeby na dłużej starczyło, bo to lekkie masło zużywa się momentalnie :/

      Usuń
  11. bardzo lubię kosmetyki Nacomi, zwłaszcza ich musy do ciała, nie wiedziałam, że mają tak fajną serię dla kobiet w ciąży :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ciasteczkowy mus wspominam z przyjemnością :)

      Usuń
  12. Szkoda, że nie są dostępne stacjonarnie, bo już pewnie dawno były by u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że nawet nie zwróciłam uwagi na to czy są w Hebe, ja zamawiałam na cocolicie przy okazji kolorówki :)

      Usuń
  13. Oooo jeszcze ich nie widziałam, szkoda, że nie było ich te 4 lata temu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, że w drogerii nie idzie znaleźć nic godnego uwagi, ale większość ma składy naprawdę fatalne :/

      Usuń
  14. W ciąży nie byłam i nie jestem choć te produkty mogłabym wypróbować :) lubię ich kosmetyki ale ostatnio trafiłam na strasznego bubla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo a co Ci nie podeszło? Daj znać to będę uważać na przyszłość :)

      Usuń
  15. Kompletnie nie kojarzę tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze niedawno też bym nie kojarzyła :)

      Usuń
  16. fantastyczny zestaw, bardzo lubię NACAOMI A SAMA TEŻ SIĘGAM PO KOSMETYKI DLA KOBIET W CIĄŻY BO myślę, że są bardziej skoncentrowane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt i z reguły mają bezpieczniejsze składy :)

      Usuń
  17. Nie ma u mnie dużo produktów Nocami, ale nie dlatego że nie lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie wiesz jak to cieszy ze nie masz rozstępów ale pamiętaj nie tylko w trakcie ale po smarowanie tez wskazane ja niestety takie posiadam a to z prostych przyczyn po pierwsze 20 lat temu raxzej bambino królowało w sklepach po drugie przed ciąża warzyłam 65 kg w ciąży 80 a miesiac po porodzie 45 i tak było do spotkania z moim chłopem ale jak ten jest kucharz z powołania i gotuje dla 3 osob jak dla pułku wojska to niestety widac efekty dzis to 60 kg ale złe sie czuje i z powodu kręgosłupa i waliz ktore tacham całe życie ( rozjazdy ) raczej bedzie dobrze jak spadnę z wagi , co do nacomi dobra marka ale nie dla mojego wieku i ja oleji nie stosuje z powodu braku tolerancji takiej konsystencji w jakimkolwiek produkcie trzymam kciuki za szybki poród żebyście sie oboje nie wymęczyli daj znac buziaki gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w okresie dojrzewania gwałtownie schudłam i mam taką ilość pamiątek, że szok. Dlatego i tak się cieszę, że w ciąży nie było tak źle, a kilka w tą czy w tamtą nie robi różnicy :) Po ciąży przede wszystkim muszę postawić na ujędrnienie :)
      Rozumiem, bo z olejkami mimo, że wszyscy się zachwycają, nie każdy może się dogadać i nic na siłę bo przecież skóry się różnią i nie ma jednej słusznej pielęgnacji dla każdego.

      Buziaki Kochana

      Usuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem