12.8.17

Zapach sierpnia - Turquise Sky Yankee Candle

Ten wosk czekał w moich zapasach od bardzo, bardzo dawna. Na początku wakacji naszykowałam sobie cały stosik typowo letnich umilaczy, ale jakoś tak z paleniem mi nie szło. Ciągle miałam coś innego do roboty, a upały wcale nie zachęcały do aromatycznych eskapad. Teraz jednak choćbym nie chciała to muszę zwolnić na maksa, więc i na relaks w towarzystwie zapachów znajdzie się czas. Postanowiłam zacząć od zapachu sierpnia, który jest obecnie w promocji czyli Turquise Sky. Czy niebieska tarta zapachowa okazała się być letnim hitem?


Producent opisuje wosk jako połączenie morskiej trawy, świeżej bryzy i piżma. Zdawać by się mogło, że to mieszanka wprost idealna na letnie wieczory. Niestety dla mnie okazał się być typowym średniakiem. Owszem nie można odmówić mu świeżości, ale ta świeżość jest nudna, płaska i trochę nijaka.


Wosk należy do tych średnio intensywnych, nie wybucha gwałtownie lecz powoli i delikatnie. Mimo to jego moc ogranicza się raczej do jednego pomieszczenia i szybko niknie. Świeża bryza przypomina mi raczej zapach morskiego odświeżacza do toalet. Na szczęście szybko dołącza do niej aromat nadmorskiej trawy. Nie przepadam akurat za tą nutą, ale doprawiona kapką ciepłego piżma daje efekt do przyjęcia, ale osobiście zupełnie nie planuję powrotu - zdecydowanie zaś polecam drugi z zapachów miesiąca czyli Pink Sands, który mieści się w czołówce moich ulubieńców :)


Wosk Turquise Sky i Pink Sands kupicie oczywiście na goodies.pl. Ja już ostrzę ząbki na kolekcję Q3 Fall in Love. Po opisach mam wrażenie, że każdy będzie mi pasował :)


Jaki jest Wasz ulubiony letni zapach? Palicie latem woski czy może rezerwujecie je na sezon jesienno-zimowy?

20 komentarzy:

  1. Może był stworzony z myślą o toalecie?:) Pink sands też jest jednym z moich ulubionych zapachów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to może taki typowy kibelczak, ale zdecydowanie nie zdobył mojego serca.

      Usuń
  2. Pod względem wizualnym ten wosk wypada bardzo fajnie, ale nie jest to mój ulubiony zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego zapachu, ale mój ulubiony letni wosk to pink dragon fruit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dla odmiany jeszcze nigdy nie miałam pink dragon fruit, muszę nadrobić zaległości :)

      Usuń
  4. Ciekawa jestem, co to za zapach, ze Ci tak nie pasuje ;)
    P.s ale Ty robisz świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest może tragiczny, ale przyjemności z niego nie czerpię. Dziękuję, zawsze mam z nimi wielkie kompleksy :(

      Usuń
  5. Chętnie bym przetestowała :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie najlepiej przekonać się na własnej skórze :)

      Usuń
  6. Od dawna nie kupowałam sama z siebie YC :) wolę jakoś kringle, te ich zapachy są bardziej wyważone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami nie umiem się oprzeć, wiosenna kolekcja była fajna, ale też ostatnio zdecydowanie wolę KC.

      Usuń
  7. miałam stick'i do auta o tym zapachu. całkiem przyjemny jednak w samochodzie nie był intensywny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla odświeżenia nie jest najgorszy, ale to nie do końca mój gust :(

      Usuń
  8. Mam ten zapach i zawsze jak się pali u mnie w pokoju wchodzący pytają się co tak ładnie pachnie. Dla mnie ten zapach jest lekki i przyjemny, nienachalny. Ogólnie zapachy YC bardzo mi się podobają, ale na dłuższą metę mnie duszą, dlatego mało który ląduje u mnie w kominku. Ten polecam dla osób, które chcą by im coś pachniało, ale żeby było gdzieś w tle. Pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę koniecznie spróbować tego zapachu, zaciekawił mnie twój opis. Kolor ma typowo letni, trochę dziwne, że kojarzy się z toaletą a nie wakacjami ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie woski i olejki leżą w szufladzie, bo przestawiłam się na klasyczne świece. Ostatnio ciągle pali się... pomarańcza, czyli trochę bardziej zimowy zapach ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem