24.9.17

I cały świat się zmienił...

Wrześnie w moim życiu zawsze były ważne, tegoroczny wrzesień okazał się jednym z tych najważniejszych. 13 września o 20.54 powitaliśmy na świecie nasze największe szczęście - Nadia, 3650g i 57 cm. Smukła, śniada i z bujną czupryną - tak podobna do tatusia, że aż ciężko w to uwierzyć :) Końcówka ciąży była ciężka i problematyczna - rwa kulszowa i ciśnienie spowodowały, że wylądowałam w szpitalu. Wszyscy na oddziale śmiali się, że 12 września zostałam wypisana, a 13. po 11.00 przyjechałam do porodu :)



Poród z moim wybitnym szczęściem był 2 w 1. Daruję sobie szczegóły, przykro mi tylko, że dobrnęliśmy prawie do końca, a ostatecznie skończyło się cesarką na cito, której za wszelką cenę chciałam uniknąć. Mój wymęczony organizm bardzo ciężko dochodzi po niej do siebie. Przyrzekam, że wolałabym na nowo przejść przez te wszystkie skurcze z krzyża niż dać się kroić. Ciąża mnie też nieco podgryzła, bo już ważę 4 kg mniej niż przed nią.
Równo tydzień temu wyżebrałam wypuszczenie do domu, a potem całej rodzinie napędziłam stracha z ciśnieniem. Mam jednak tak wspaniałego lekarza, że cierpliwie w nocy ratował mnie na telefon żebym nie musiała wracać na oddział. Nie bardzo chce mi się to wszystko unormować, ale przynajmniej nie notujemy już skoków rzędu 220/110 ;) Głęboko wierzę w to, że z każdym dniem będzie lepiej bo mam tyyyyle różności do pokazania, że aż sama w to nie wierzę. Mąż tylko rozpakowywał paczki i pokazywał mi zdjęcia zawartości w szpitalu :)

Apropos męża - kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że trafiłam na najlepszego faceta pod słońcem. To jak opiekował się nami w szpitalu od rana do nocy, to jak pomaga w domu... wprost nie mogę się napatrzeć jaki ma kontakt ze swoją księżniczką. Ta mała istotka w kilka chwil stała się idealnym dopełnieniem naszej rodzinki. 

Strasznie dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa na fb i Instagramie. Jest mi ogromnie miło :)

O ile siły pozwolą, wrócę tak szybko jak się da :)

54 komentarze:

  1. Jeszcze raz gratuluję! Wielka / mała zmiana :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje i szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie już jest duuużo lepiej :)

      Usuń
  3. Gratulacje!!! i dużo zdrowia !

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo przebojów, ale najważniejsze, że idzie ku lepszemu:) gratuluje i zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie, już jest duuużo lepiej :)

      Usuń
  5. Nadiuszko, wszystkiego dobrego w zyciu!

    Gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymaj się ciepło! Kruszynka na pewno da wiele radości i z czasem odejdą w niepamięć te wszystkie przykre skutki porodu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to już się o tym zapomina, szkoda tylko, że nie zawsze wszystko idzie z planem, ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło :)

      Usuń
  7. Dziewczyny, dużo zdróweczka dla Was i gratulacje :*!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję serdecznie! Choć porodu 2w1 nie zazdroszczę to jednak mogę wyobrazić sobie jak ciężko dojść do siebie, bo sama myślałam, ze to nigdy nie minie ;) Dużo zdrówka dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przyznaję wolałabym na nowo dojść do partych niż kolejny raz przejść cesarkę :( Ae najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło i szkrab jest już z nami. Dziękujemy :*

      Usuń
  9. Gratuluję raz jeszcze :) Odpoczywajcie teraz i cieszcie się sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje ponownie! U mnie jeszcze miesiąc do terminu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żeby wszystko poszło sprawnie :) Dziękujemy :*

      Usuń
  11. gratuluję i cieszę się z Wami <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję narodzin córki oraz tak wspaniałego męża, który się Wami tak cudnie opiekuje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Męża mam naprawdę niezastąpionego, chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać :)

      Usuń
  13. Gratuluję i dużo zdrówka dla całej rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana, mam nadzieję, że szybko dojdę do siebie :)

      Usuń
  15. Trzymajcie się ciepło :) Obyś szybko wróciła do formy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, oj mam taką nadzieję, bo z moim prędkim charakterem wszelkie fizyczne niedogodności to dramat.

      Usuń
  16. Gratulacje:) Też miałam cesarkę i też problemy z ciśnieniem. Mój świat zmienił się po raz drugi ponad 3 miesiące temu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To również gratuluję serdecznie i dziękuję :)

      Usuń
  17. Odpoczywaj i ciesz się Maleńką! U mnie 6, czyli tydzień przed Tobą, siostra urodziła malutką Kruszynkę :) Cieszę się Twoim szczęściem!
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie i pozdrowionka dla siostry :*

      Usuń
  18. Ahhh, aż mi łezka zakręciła się w oku! My znów musimy odłożyć w czasie planowanie dzidziusia, bo właśnie podpisałam umowę zlecenie i ponownie nie jestem chroniona przez KP :( Trzymajcie się cieplutko! Gratuluję i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i trzymam kciuki żeby u Ciebie również wszystko dobrze się poukładało.

      Usuń
  19. Serdecznie gratuluję i życzę Wam zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję! :** Ważne, że już po! Byłaś bardzo dzielna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mąż też mnie tak pociesza :) :*

      Usuń
  21. Życzę ci dużo siły i zdrowia dla ciebie i maleństwa! Gratuluję też tak wspaniałego męża, to skarb!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakie wspaniałe informacje! Dosłownie aż się buzia cieszy jak się o Was czyta.
    Gratuluję narodzin Córeczki i takiego wspaniałego Męża.
    A co to tych przebojów - współczuję. Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie.
    Pozdrawiam serdecznie! Uściski dla Was! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, z każdym dniem jest lepiej więc mam nadzieję, że za kilka dni juz w ogóle będę śmigać :)

      Usuń
  23. Dużo zdrówka dla maleństwa i szczęśliwych rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze raz gratuluję Kochana :* I córeńki i wspaniałego męża, który daje Ci oparcie i na którego możesz liczyć! Dużo zdrówka dla Waszej trójki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie, oj gdyby nie mąż to chyba nie dałabym rady :)

      Usuń
  25. Serdeczne gratulacje i dużo zdrówka dla Was!!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem