1.1.18

Nowości na Nowy Rok czyli grudzień w zdjęciach

Bry wieczór w Nowym Roku :) Jak samopoczucie? Kac, zmęczenie, ból głowy? U mnie prawie że tak, z tym, że to przeziębienie, które męczy mnie i Nadkę od 3 dni. Mała jakoś się trzyma, ale mnie po prostu rozwala na maksa. Dziś chciałam napisać lekki pościk o Yankee Candle. Niestety... mój nos nie czuje nawet domestosa więc z aromatów nici. Zmobilizowałam się jednak do pokazania grudniowych nowości, a było ich całkiem sporo. Kubek czegoś mokrego w dłoń i zapraszam :)

Zaprojektowane przez Freepik

Dzień darmowej dostawy, darmowa dostawa do paczkomatów na Allegro, Black Friday, Cyber Monday... Grudzień to po prostu barbarzyństwo dla portfela. Stąd tyle różności... Tradycyjnie w dniu darmowej dostawy powędrowałam na cocolita.pl - skusiłam się wreszcie na zacchwalane chyba przez wszystkich mezo serum korygujące Bielendy do tego tonik, a także na maski w płachie a'pieu. Poleciałam na opakowania, bo same przyznacie, że ciężko się oprzeć :) Wzornik wykorzystałam do zrobienia sobie swatchy hybryd moov, ale już domówiłam kolejne kolory więc potrzebuję kolejnego wzornika.


Przypadkiem wpadły mi w oko kule z płynem do kąpieli od avon. Skusiłam się na oba, bo to taka fajna, świąteczna dekoracja łazienki. Niestety nie wiedziałam, że mieli też pingwinki :( no trudno, jakoś to przeżyję bo płyn red berries pachnie obłędnie.


Z Kontigo złożyłam dwa zamówienia. Z hybrydami poszalałam na maksa. Kolory są cudne, ale po dłuższym używaniu mam pewne uwagi do bazy. Muszę wypróbować czy na innej będą trwalsze bo o ile super odmaczają się w acetonie to niestety 10 dni trwałości mnie nie satysfakcjonuje.


Na allegro wpadły mi w oko 3 woski Yankee Candle niedostępne w naszych zapachowych sklepach. Jeszcze ich nie paliłam, bo grudzień rządził się świątecznym klimatem, ale wąchając na sucho wydają się być idealnie w moim guście.


Skorzystałam też z promocji na Black Friday i zamówiłam biblię blogerów czyli 3 książki Jasona Hunta. Jeszcze tylko muszę znaleźć czas na czytanie. Od kiedy mała nie wisi non stop na cycu tylko życzy sobie żeby ją zabawiać, nie mam kiedy nadrabiać czytelniczych zaległości.


Skin79 "wkurzyło" mnie na maksa hehe. Nie planowałam już żadnych zakupów, a oni tuż przed Wigilią dali mega promocję. Musiałam więc skusić się na wszędzie zachwalany tonik BHA z Bentona. Do tego ślimakowa maseczka i aloesik Skin79, który lubię od dawna ( w sumie muszę zrobić małe podsumowanko używanych przeze mnie aloesów ) :)


Azjatyckie esencje to ten rodzaj produktów, które kuszą mnie w szczególności. Wiadomo, to co mało mi znane jest najciekawsze. Gdy więc zobaczyłam, że Miya Cosmetics wypuściła swoje esencje to natychmiast wrzuciłam do koszyka. Trafiło mi się jeszcze 20% rabatu z okazji premiery. Pierwsze wrażenia bardzo na plus - jak chyba wszystko spod ich skrzydeł.


Pewnie zdziwicie się czemu pokazuję jakieś pojemniki do żywności... Otóż od kiedy oddałam swoje królestwo Dzidzi i od kiedy makijaż gości u mnie tylko od święta, moje biedne pędzle tonęły w kurzu. Ażurowe osłonki są piękne, ale niestety na dłuższą metę nie praktyczne, szczególnie gdy ma się kupę pędzli. Patrzyłam na aliexpress za czymś sensownym, ale wszystko co ładne było drogie, a ja potrzebowałam kilku sztuk. Przypadkiem w carefourze rzuciły mi się w oko te pojemniki. Po zdjęciu naklejki i oczywiście bez łyżki będą idealnym miejscem do trzymania pędzli. Zamykane od góry więc nie ma opcji żeby coś się zakurzyło, a od boleści, postawione do góry dnem mogą robić za ciekawy klosz do zdjęć :)


Ciuchowych zakupów raczej nigdy nie pokazuję, ale tym razem nie mogłam się powstrzymać. Czapa dla mamy i czapa dla córki :) 


Wysyłacie świąteczne kartki? Ja co roku, choć już nieco ograniczyłam ich liczbę. Najbardziej lubię te z kukartki, w tym roku zamawiałam online. Przyznacie, że są cudne :)


Cosnature po raz drugi - dzięki Michałowi z Twoje Źródło Urody mogłam poznać kolejne produkty spod ich skrzydeł w tym chyba wszechobecną cytrynową piankę. O niej już niedługo na blogu.



Nowości Drogerii Natura jak zwykle zachwycają, szczególnie paletka fioletów, rozświetlacz i lakiery. Lakiery pokażę niedługo w pełnej krasie bo serio są cudne :)


Wszyscy z nostalgią wspominają Celię, a dla mnie ich kosmetyki to raczej nowość bo wcześniej wcale nie miałam z nimi większego do czynienia. Chyba nikogo nie zdziwi to, że pomadki ciekawią mnie najbardziej.


Perfecta idzie jak burza, tym razem coś coś matującego z linii Your Time is Green. Najbardziej zaciekawił mnie krem i tonik. Kremu używam już ze dwa tygodnie i jak na razie jestem bardzo zadowolona.
]

Od dawna marzyła mi się deska ze swoim logo, wiecznie zazdrościłam jej koleżance na Insta. No i dzięki MyGiftDna mam swoje cudo :)


A teraz pora na prezenty :) Od jakiegoś czasu razem z moim przyjacielem i jego żoną robimy sobie gwiazdkowe prezenty. Powiem szczerze, że uwielbiam ten nasz zwyczaj. Zawsze z wielką radochą zabieramy się otwieranie świątecznej paczuchy. Mój mąż niby udaje, że go to nie kręci, a pierwszy leci do rozpakowywania. Tym razem było też coś dla Dzidzi :) Czy zamierzam spożyć wino? Ależ owszem. Jak mała idzie wieczorem spać i wiem, że pośpi minimum 2 godziny to absolutnie nie żałuję sobie kieliszka wina.


Mariola z Praktycznie Kosmetycznie zrobiła mi w tym roku mega niespodziankę. Zresztą to samo było rok temu. Nadka dostała książkę, a mamuśka coś kosmetycznego. Kosmetyki Buna od dawna mega mnie ciekawiły. Do tego ręcznie robiona, świąteczna kartka, a wszystko zapakowane tak pięknie. Powiem Wam, że ja kocham niespodzianki. Choćby to była czekolada, ale wręczona z zaskoczenia cieszy niesłychanie. Mariolcia jeszcze raz dziękuję :*


Mój mąż w tym roku zagiął system. Kupował mi prezent dzień przed Wigilią :D Muszę przyznać, że ja wszystkie prezenty skompletowałam w listopadzie i skończyłam temat więc nie miałam pojęcia czego się spodziewać. Moja blogowa wishlista była "z górnej półki" i serio nie liczyłam na spełnienie któregokolwiek z chciejstw ( no chyba, że praski do czosnku ). Parę dni przed Wigilią zauważyłam, że Remington produkuje lokówki automatyczne i jakoś tak rzuciłam " o to wolałabym nawet od philipsa bo moja prostownica z philipsa umarła po 3 użyciach, a z remingtona śmiga już 3 rok ". W życiu nie spodziewałabym się, że to właśnie tego sprzęciora znajdę pod choinką. Mąż stwierdził, że to za te wszystkie urodziny i imieniny na które nie dostałam nic. Pierwsze wrażenia mega na plus. Zapytacie mnie po co mi lokówka skoro mam kręcone włosy? Otóż moja czupryna od ponad roku nie widziała fryzjera, a moje loki pozostawiają ostatnio wiele do życzenia. Na co dzień jest OK, ale od święta wolalabym je nieco uporządkować i stworzyć miękkie fale, a nie dziką szopę. Remington Keratin Protect faktycznie pozwala uzyskać najróżniejsze efekty. 


A na deser kolejna wielka niespodzianka z mojej wishlisty. Pewnie część z Was kojarzy jeszcze blog Smykusmyka. Patrycja od dawna kręciła kosmetyki, których miałam przyjemność używać. Gdy więc dowiedziałam się, że wreszcie stworzyła własną markę o!figa, byłam ogromnie ciekawa olejowego serum do twarzy. Wszędzie czytałam mega pozytywy, więc obiecałam sobie, że po nowym roku, gdy odbiorę moją macierzyńską daninę, na bank powędruję na zakupy. Jakie było moje zdziwienie, gdy kurier dostarczył mi kolejny świąteczny prezent z zestawem serum Dzika Figa i hydrolatem Wonna Róża, a do tego przemiły liścik. Jeeja, marzenia się spełniają. Dzięki Pati :*


Ufff... i to by było na tyle :) Ciekawe co przyniesie styczeń.

A jak Wasze gwiazdkowe prezenty? Dajcie znać :)

39 komentarzy:

  1. Super nowości. A maseczki w płachcie musze sobie zakupić, ale jak zużyje te co mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać jak się sprawdzają bo składy na razie średnio mnie przekonały :)

      Usuń
  2. Masz tego kobieto :-)
    Książka "BLOG"jest najlepsza z tej trójcy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zaczęłam ją jakiś czas temu, ale cycowisielec chce bawić i bawić, tak to czytałam na kindelku gdy karmiłam :)

      Usuń
  3. Aloes ze Skin79 lubię ;) Red Berries faktycznie pachnie obłędnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach idealnie w moim guście:) teraz jednak odpuściłam wannowanie bo mam tak zawalone zatoki, że nie czuję nawet domestosa :(

      Usuń
  4. Tą figę też bym z chęcią wypróbowała :) Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile cudów <3 Nie wiedziałam, ze Miya wypuściła takie esencje, chyba sama wypróbuję tę fioletową, ponieważ ich krem z mango przypadł mi do gustu i świetnie nawilżał. Taką lokówkę również mam w planach kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam od nich tylko olejku myjącego, reszta sprawdza się super :)

      Usuń
  6. Paczki niespodzianki są najlepsze :D Ja mam juz swoje lata, ale otwieranie zawsze sprawia mi radość:D Wszystkiego najlepszego w nowym roku dla Was : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, frajda jak z dzieciństwa :) Dla Ciebie Kochana też wszystkiego wspaniałego na nowy rok :)

      Usuń
  7. Sporo tego :) serię Bielenda z kwasem migdałowym bardzo lubię. Mam też maseczkę mleczną w wersji czekoladowej ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie u Ciebie widziałam to serum z Bielendy i ostatecznie się skusiłam :)

      Usuń
  8. Spróbuj pod bazę hybrydową używać jeszcze primer bezkwasowy - u mnie to bardzo dużo zmieniło i z tygodniowej trwałości zyskałam taką nawet do ponad 2tyg :) Ja mam jakiś najprostszy z Nees, który dostałam w gratisie do zakupów na targach i spisuje się ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź. Muszę sprawdzić choć Semilac czy NeoNail trzymały się u mnie póki nie zdejmowałam z racji na odrost więc nie wiem czym tu idzie, że trwałość jest gorsza.

      Usuń
  9. Bardzo fajne te nowości. A serum z Bielendy jest naprawdę super :) Już ubolewam, że kończę opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, na mnie również zrobiło świetne, pierwsze wrażenie :)

      Usuń
  10. Bardzo fajne nowości!
    Ja zaszałałam w Kontigo, jeszcze 30 i 31.12 puściłam 3 zamówienia hahah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź :D Przez Ciebie i ja na ostatnią chwilę zrobiłam zakupy :D

      Usuń
  11. Deska z logo kozacka :D Na nowości MIYA sama z chęcią się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Używałam tego toniku z Bentona, ale nieszczególnie mnie do siebie przekonał :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Same cudowności :) pozostaje tylko życzyć miłych testów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super nowości! Mnie własnie ciekawi serum od Bielendy :3

    OdpowiedzUsuń
  15. Słoiki faktycznie są fajnym pomysłem :) Te czapy też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Nareszcie nie muszę się martwić o kurz :)

      Usuń
  16. Nowości niczym niekończąca się opowieść :D
    Z przyjemnością dołączam do grona obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne są te przezroczyste pojemniki, masz super tła. A obie piękne czapeczki. Bardzo podoba mi się ta Twoja spersonalizowana deska, też chciałabym taką mieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* Na deskę chorowałam od dawna, bo wypatrzyłam ją na Insta u znajomej. Pewnie teraz nie raz spapuguję ją do zdjęć :)

      Usuń
  18. Najbardziej mnie korcą te maseczki wyglądające jak mleko smakowe :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jestem bardzo ciekawa tych wosków z YC

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnóstwo rzeczy zgromadziłaś w grudniu. ;) U mnie stosunkowo mało. W prezencie perfumy, a resztę kosmetyków sprezentowałam sobie sama. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. WOW sporo tego i same ciekawe rzeczy!!!
    Ja zacznę znowu pokazywać nowości jak będę pamiętała o robieniu zdjęć!!! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem