25.2.18

Zaczęłam spełniać moje największe, urodowe marzenie!

Chyba każda z nas ma swoje urodowe marzenia, które z różnych przyczyn ciągle odkłada na później. Gdy pierwszy raz usłyszałam o depilacji laserowej, od razu wiedziałam, że stanie na szczycie mojej marzeniowej piramidy. Było to w gimnazjum, czyli jakieś hmmm... 15 lat temu? Mówi się, że brunetki nie muszą się napracować ze swoją urodą tyle co blondynki. Bzdura! Przynajmniej w moim przypadku. Całe lata jeżdżenia na depilatorze, wosk, maszynka - zero spontaniczności, każde wyjście zaplanowane, że już o basenie czy plaży nie wspomnę. Gdy więc dostałam propozycję skorzystania z pakietu na całe ciało do skutku od Depilacja.pl, aż piałam z zachwytu. Pomyślałam, że chyba faktycznie karma wraca. Minął już ponad tydzień od pierwszego zabiegu i chciałabym napisać Wam o moich pierwszych wrażeniach. Czy boli? Czy trwa długo? Co z moim karmieniem piersią?


Wybrałam salon w Warszawie, na Ursynowie. Mieszkałam przez kilka lat rzut beretem od tego miejsca, więc sentyment pozostał. Przed zabiegiem konsultowała się ze mną pani, w celu ustalenia dogodnego terminu. Nadmieniłam, że karmię piersią co jest jednym z przeciwwskazań. Aczkolwiek mój dermatolog powiedział, że to raczej zabezpieczenie producenta, po 3 miesiącach laktacja jest na tyle ustabilizowana, że on nie widzi przeciwwskazań, bo laser wykorzystywany jest także do celów terapeutycznych. 


Po uzgodnieniu terminu otrzymałam mailowe potwierdzenie, a także informację o tym jak przygotować się do zabiegu ( oczyszczone ciało, ogolone, bez balsamów czy antyperspirantu, zostawiony mały fragment włosków ) oraz jakie są przeciwwskazania. Warto się z nimi zapoznać, bo ot chociażby suplementacja witaminami A E C, dziurawcem, stosowanie kwasów i kilka innych czynników, to rzeczy, które mogą wykluczać depilację. Po przejrzeniu listy, byłam spokojna i dziarsko czekałam na zabieg, który na kilka dni przed był jeszcze potwierdzany. Świetna sprawa dla zapominalskich.


W salonie powitała mnie przesympatyczna kosmetolog, pani Kasia. Biorąc pod uwagę, że korzystam z pakietu na całe ciało - stopy, łydki, uda, głębokie bikini, linia biała, dół pleców i twarz to naprawdę dobrze jest trafić na osobę, przy której nie będziemy się czuć w żaden sposób skrępowane. Ja byłam tak wybitnie rozluźniona, że chyba gęba mi się nie zamykała przez 1.5h. Wypuścić młodą matkę z domu...


Pani Kasia przeprowadziła ze mną wywiad. Dokładnie poinformowała o działaniu lasera Light Sheer Desire, możliwych podrażnieniach, o tym jak po kolei będzie wyglądał zabieg, a także uspokoiła, że nie boli, ale w razie gdybym potrzebowała to mają dostępne cool packi. ( przy okazji namówiła na zbadanie pieprzyka, który mnie martwił - no i zbadałam, jest OK! Taki dodatkowy plus. ) Po 15 latach na depilatorze, stwierdziłam, że wytrzymam każdy ból. Aczkolwiek póki nie padł pierwszy strzał, serio nieco obawiałam się odczuć. Okazuje się, że zupełnie nie potrzebnie.


Wiadomo, każdy ma swój próg bólu jednak ja nie odczuwałam go praktycznie zupełnie. Najbardziej niekomfortowe były dla mnie pachy i pachwiny. Nie mogę tu jednak mówić o bólu. Było to raczej takie zassanie i uszczypnięcie. Nogi to już w ogóle pełen relaks. Wydawało mi się, że zabieg na całe ciało będzie trwał i trwał... Na szczęście to szybka piłka. Dużą głowicą pani kosmetolog zrobiła większe partie, mała głowica to już pełen luksus, bo od razu ma funkcję chłodzenia. Tym sposobem wszelkie trudno dostępne miejsca czy twarz są dodatkowo znieczulane. 


W trakcie zabiegu, wszystkie pieprzyki i przebarwienia były dodatkowo zabezpieczone białą kredką. Po zabiegu dostałam łagodzący balsam do posmarowania ciała. Generalnie w zasadzie nie wystąpiły u mnie żadne podrażnienia nawet na twarzy. Bikini przy okolicy blizny po cc oraz na rękach przy wewnętrznej stronie, miałam kilka czerwonych kropek, które zeszły wieczorem. Zero szczypania, pieczenia czy swędzenia.


Pani Kasia uczuliła mnie, że po zabiegu skóra wymaga nawilżania ponieważ może być przesuszona. Nie zauważyłam u siebie wybitnej suchości, aczkolwiek faktycznie odczuwam potrzebę częstszego balsamowania. Pierwsze efekty mają się pojawić po 2 tygodniach. Podobno po pierwszym zabiegu ginie 20-30% włosów. Już nie mogę się doczekać :)

To co dodatkowo zwróciło moją uwagę to ceny! Przykładowo - jeden zabieg to 179 zł na daną partię ciała, a pakiet do skutku na całe ciało to 4999 zł! W moim mieście ceny to totalny kosmos, nie wiem czy wyrobiłabym się w podwójnej kwocie. 

Jeśli macie jakieś pytania to walcie śmiało, bo nie jestem pewna czy o wszystkim pamiętałam. Jestem tak mega nakręcona i ciekawa efektów, że już czekam na kolejny zabieg :D

12 komentarzy:

  1. Ja też zaczęłam spełniać swoje urodowe marzenia. Na razie mam makijaż permanentny ust i kreski na powiekach górnych, taką depilacje też sobie zafunduję. :) mam na to specjalny, osobny budżet :) maja siostra przeszłą już 9 zabiegów na przestrzeni 2-3 lat . jest gładka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja póki co bawię się depilatorem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja byłam już na dwóch zabiegach na bikini i pachy i cieszę się, że się na to zdecydowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam przekonana, że to ogromny ból!:) Ciekawe czy efekty po 1 zabiegu będą naprawdę konkretne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno 20-30% :) chociaż mam pakiet do skutku na rok więc liczę na totalną gładkość :D

      Usuń
  5. wow super sprawa z takim pakietem, mi się marzy depilacja laserowa strefy bikini :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na zabieg idę w piątek ;) Na razie tylko jeden, żeby zobaczyć jak to jest, jestem tego bardzo ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  7. też się wybieram na zabieg depilacją laserową:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju ale Ci zazdroszczę. Też mam problem z owłosieniem i marze o takim zabiegu

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Jeśli zadziała tak jak wszyscy obiecują to pozbędę się mojego największego kompleksu :)

      Usuń
  10. Ja nie mam mocnego owłosienia, ale sama z chęcią bym poszła na taką depilację :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem