22.2.18

Regenerowanie i farbowanie w przerwie na kawę? Vitality's Espresso balsam koloryzujący do włosów

Odkąd jestem mamą, pojęcie ekspresowej pielęgnacji jest mi niezmiernie bliskie. Z jednej strony chcę się czuć ładnie i kobieco, a z drugiej strony naprawdę brak mi czasu na pracochłonne zabiegi. Częste wiązanie włosów, przerwy w pielęgnacji i dawno nie widziany fryzjer - wszystko to odbija się właśnie na mojej czuprynie. Gdy więc zaproponowano mi wypróbowanie kompletnej nowości, czyli balsamu koloryzującego do włosów Vitality's Espresso, byłam mega ciekawa efektów. Odżywianie i regeneracja w tym samym czasie co odświeżanie koloru. A wszystko w 3 minuty! Zbyt piękne, żeby było prawdziwe. A jednak...


Balsamy Vitality's zamknięte są w wygodnych opakowaniach z pompką o ciekawym, kulistym kształcie. Ich zapach to dla mnie mieszanka kawy i czekolady - mmm... sama przyjemność. 


Konsystencja balsamu jest dość gęsta, nałożona na wilgotne włosy, bardzo dobrze się rozprowadza. Nie skapuje i nie spływa. Faktycznie, można w tym czasie zasiąść to szybkiego espresso, bez ryzyka, że zaplamimy ścieżkę z łazienki do kuchni.


Balsam zdecydowanie należy nakładać w rękawiczkach, bo opcja koloryzacji to żaden chwyt marketingowy. Moje włosy są z natury suche i bardzo wymagające, dlatego nieco obawiam się produktów 2 w 1. Vitality's jednak spełnia swoje obietnice. Włosy po zabiegu były miękkie, elastyczne i sypkie. Układały się w ładne loki. No i ten blask - myślę, że łatwo wychwycić to na zdjęciach - włosy po prostu niesłychanie lśnią!



Odświeżeniem koloru jestem wprost zachwycona. Jasne, że nie możemy spodziewać się efektów pełnego farbowania, bo i nie do tego ten produkt służy. Wersja brązowa, którą testowałam, pięknie ujednoliciła mój kolor, czyniąc go głębszym, bardziej nasyconym i cieplejszym. To idealna opcja, gdy chcemy odświeżyć kolor między farbowaniami, ale jednocześnie zależy nam na odżywieniu i regeneracji włosów. Produkt nie zawiera amoniaku i wody utlenionej, a kolor jest indukowany przez kwaśne pH. Zgodnie z obietnicami utrzymuje się do 3-4 myć



Dla zainteresowanych pełny skład poniżej:

Aqua/ Water, Propylene Glycol, Cetyl Alcohol, Quaternium-87, Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Stearamidopropyl Dimethylamine, Quaternium-91, Cetrimonium Methosulfate, Polyquaternium-4, Hydroxyethylcellulose, Dimethicone, Hydrolized Vegatable Protein Pg-Propyl Silanetriol, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum/Fragrance. Colorants: Basic Brown 16, Basic Blue 99, Basic Brown 17.

Za 200 ml produktu, zapłacimy ok. 59 zł w drogeriach Rossmann. Opakowanie starcza na 10-15 aplikacji, więc moim zdaniem cena jest jak najbardziej adekwatna do ilości balsamu.



Gama kolorystyczna jest całkiem bogata - brąz, fiolet, czerwień, blond, rudy i złoty. Na ten ostatni mam wielką ochotę i myślę, że skuszę się bliżej wakacji, bo kocham złociste refleksy we włosach.

Dajcie znać jak podoba Wam się efekt i czy same farbujecie włosy? 
””

22 komentarze:

  1. O jakie to jest fajne, ciekawe czy do czarnych włosów też coś jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czarnych nie ma, ale mogłabyś zaszaleć z fioletem, pewnie byłaby ekstra poświata :)

      Usuń
  2. Według mnie efekt subtelny, ale piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chodziło mi tylko o odświeżenie i w tej roli spełnił się idealnie :)

      Usuń
  3. Fajnie wygląda na włosach:)Z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są mięciutkie, sypkie i tak świetliste, że aż ciężko uwierzyć :)

      Usuń
  4. bardzo fajne te produkty, pięknie odświeżyły Ci kolor, muszę rozejrzeć się za wersją blond

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest do blondu i złota, fajna opcja między farbowaniami tym bardziej, że jednocześnie odżywia :)

      Usuń
  5. Ciekawe jaki efekt dałby na naturalnych włosach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje były farbowane prawie 3 miesiące temu castingiem, więc kolor był mega wypłukany.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Oj tak, wydają się małe, ale pojemność jest zaskakująco spora :)

      Usuń
  7. Ślicznie się prezentują, a efekt też przyjemny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście obstawiałam, że efekt będzie niewidoczny, a tu mega zaskoczenie :)

      Usuń
  8. Produkty są mi zupełnie obce, ale trzeba przyznać, że przyciągają wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla nie najważniejsza była skuteczność no i się nie zawiodłam :)

      Usuń
  9. A mi się bardzo podoba efekt na włosach! Produktów nie znam niestety ale kawa przyciąga :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki świetny efekt, nie no super! 😁

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczny efekt! Włosy mają przepiękny połysk i odcień <3
    Cudne zjdjęcia

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem