28.10.18

Wosk na "sweater weather"? Warm Cashmere od Yankee Candle

Wystawiłyście dziś noc spod koca? Ja jako zwyczajowy odmieniec, wstałam przed 6.00 mimo, że moje dziecko i mój mąż spali w najlepsze. Przy takiej pogodzie nigdy nie mogę długo spać, za to przy pięknym słońcu byłabym w stanie drzemać do 13.00. Nie zmieni to jednak faktu, że dzień najchętniej spędziłabym pod kocem z kubkiem niekończącej się kawy i dobrą książką. Całość dopełniałby kominek z woskiem - tym razem mogę cieszyć się jedynie tym ostatnim, Warm Cashmere od Yankee Candle kupił mnie już jakiś czas temu, a taka sweater weather sprawia, że jest idealnym otulaczem.




Producent opisuje zapach jako połączenie drzewa sandałowego, kardamonu, piżma, paczuli oraz francuskiej wanilii. Muszę przyznać, że ciężko było mi wyłapać poszczególne nuty solo. Wąchałam z bliska, z daleka, wychodziłam i wchodziłam do pokoju, żeby jak najlepiej zbadać tę mieszankę. Dla mnie jest to dość perfumeryjne połączenie - ciepłe, ale nie mdłe. Nie ma w sobie nic z duszności. Faktycznie odnajdujemy w nim piżmo i paczulę, ale drzewo sandałowe i wanilia stanowią jedynie mgiełkę. Kardamon zaś daje świeżość. Wosk przywodzi na myśl wtulenie się w męskie ramiona, odziane rzecz jasna w sweter :) Zamykasz oczy i odpływasz.


Aromat nie wybucha intensywnością, ale powoli wypełnia pomieszczenie. Sprawdzi się jako tło wieczornych spotkań bo z pewnością ich nie zdominuje, a nada przytulną aurę. 


Wosk możecie kupić na goodies.pl - to jedna z tych pozycji, do których aż chce się wracać choć w zanadrzu mam jeszcze kilka jesiennych umilaczy.

Macie swojego jesiennego faworyta?

28 komentarzy:

  1. Piękny zapach, chyba go sobie zamówię. Uwielbiam woski o tej porze roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :D latem też palę, ale to właśnie jesienią zyskują urok :)

      Usuń
  2. Pięknie ujęłaś go na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiegoś czasu nie stosuję wosków, ale przyznam że ten zapowiada się interesująco i mogłabym go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie mam żadnej świecy bo nie umiem się na jedną zdecydować:)

      Usuń
  4. Piękne muszą być te zapachy 😍 Ja dziś nie mogłam się zwlec, znów ta zarwana nocka. Modliłam się, żeby to nie była ta godzina... Niestety ta. Z trudem pojechałam na zajęcia spóźniona. Trafiłam na samą kartkówkę, nie zapowiedzianą i z tego na czym mnie akurat nie było wczoraj! Trzeba było posłużyć się intuicją, ale i tak coś pominęłam 😂

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam ten zapach, przepięknie otulający, idealny na jesień

    OdpowiedzUsuń
  6. namówiłaś mnie! Muszę go kupić i do tego takie cudowne zdjęcia.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, żeby z tymi zdjęciami tak zawsze wychodziło :)

      Usuń
  7. Mam go, fajny otulający zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. o ja tez bym teraz najchętniej pod kocem mieszkała. Dla mnie nie wszystkie te "bawełniano ubraniowe" zapachy są przyjemne, ale mój narzeczony je uwielbia i ten też mu się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O powiem Ci, że i mojemu mężowi ten pasował :)

      Usuń
  9. Od razu kojarzy się z czymś ciepłym i otulającym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jesienią i zimą lubię takie zapachy

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ja też chociaż czasami dobry dominator nie jest zły :D

      Usuń
  12. Ja może nie na temat, ale śliczne zdjęcia! Wszystko tak ładnie się ze sobą komponuje, i te kolory.. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze, a ja nie pale już od półtora roku... Czasem mi tego brakuje. Ale w sumie to nie mam kiedy o tym myśleć...

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki piękny opis <3 Zachęciłaś mnie do powąchania tego wosku przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam wosk i bardzo miło go wspomina, nawet myślałam o świecy na okres jesienny.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem