6.12.18

Christmas Wishlist - blogmas 2018

Nie wiem jak Wy, ale ja to chyba byłam w tym roku bardzo niegrzeczną dziewczynką, w Mikołaj nie pofatygował się dziś do mnie nawet z rózgą, a co dopiero z prezentem. Muszę przyznać, że zawsze wishlisty świąteczne były u mnie nieciągnącym się pasmem chciejstw i życzeń. W tym roku, siadając do spisania swojej listy marzeń, okazało się, że generalnie to poprosiłabym o tonę zdrowia dla mnie i moich bliskich i absolutnie niczego więcej do szczęścia nie potrzebuję ( wszystko kupiłam w Black Friday hehe, taki joke ;P ). Niemniej jednak mam kilka, niestety dużych zachcianek, którym raczej mój Mikołaj nie podoła. Ale kto powiedział, że nie można pomarzyć?


Zacznijmy od tego co tygryski lubią najbardziej - palety cieni. Niestety przez prawie 2 lata praktycznie nie używałam cieni i znaczna część mojego dobytku zaliczyła kosz. I głupio i wstyd i szkoda, ale moje ukochane Sleeki po prostu nie nadawały się już do użytku. Ktoś w ogóle jeszcze pamięta jaki to był hit? Kilka palet po dłuższym użytku też już nie spełnia moich oczekiwań. Nic więc dziwnego, że ślinię się do nowej Anastasia Beverly Hills Sultry, do Nabli Poison Garden i do kilku palet od Hudy- nowej Nude, ale też Emerald, Amethyst i Mauve Obsession


Potrzebuję czegoś fajnego do konturowania twarzy. Palety z Makeup Revolution zarówno kremowa jak i pudrowa nie spełniły moich oczekiwań. Miałam świetny duecik z My Secret o idealnym odcieniu, ale wylizałam do czysta. Od dawna chodzi za mną Anastasia Beverly Hills Contour Powder Kit, ale nie wiem czy to najlepszy wybór - może polecicie jakiś fajny zestaw, z chłodnym bronzerem, idealnym do konturowania?
Choć moje Zoevy mają się całkiem nieźle, to mam wielką ochotę na pędzle Hulu. Nie koniecznie cały zestaw - najbardziej ciekawi mnie pędzel do rozświetlacza, do różu, do konturowania i pędzle do nakładania i blendowania cieni. 

W kwestii pielęgnacji interesuje mnie chyba już wyłącznie natura. Chodzi za mną już od roku serum z retinolem, ale z racji na depilację laserową muszę odpuścić. Na szczęście jeszcze dwa zabiegi i będę mogła zaszaleć. Na moim celu jest więc serum nawilżająco-wygładzające z Iossi ( jak na razie Iossi poznaje moje dziecko racząc się ochronnym kremikiem zakupionym na ekocudach ). 
W kremie miejskim od Resibo jestem zakochana po uszy dlatego teraz koniecznie chcę wypróbować krem rozświetlający i esencję. No i od Ministerstwa Dobrego Mydła czekocynamon - balsamy w sztyfcie to wielka wygoda, szczególnie do ochrony w ciągu dnia, a na myśl o zapachu czekolady i cynamonu robi mi się błogo. Najchętniej jeszcze przed świętami :)

A na deser nie dość, że niekosmetycznie to z big przytupem. Zmiana aparatu na bezlusterkowca to był strzał w dziesiątkę. Mój mąż już nie może słuchać o kolejnych obiektywach. Chciałabym do macro i szerokokątny, ale "najsamprzód" potrzebuję Sigmę 16 mm 1.4. Mam Sigmę 30 mm 1.4 i jest cuuudowna, ale niestety czasami potrzebuję być bliżej - no i to bliżej dałaby mi szesnastka. 
Brałam udział w milionie akcji testowania ekspresów, ale niestety nie mam szczęścia. A szkoda - jestem wielką amatorką tego napoju i kocham wszystko co kawowe, łącznie z książkami na jej temat. Naczytałam się mnóstwo, ale nadal nie mam faworyta - na razie trzymam się Saeco Pico Baristo. A może Wy coś polecicie?
A jak tam Wasze listy do Mikołaja? Napisane? Podzielcie się koniecznie :)

13 komentarzy:

  1. no no no t oby Mikołaj wszystko przyniósł w tym roku ;) te paletki robią cudowne wrażenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo dobry ekspres do kawy to by było coś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te palety są super! :) Oby Mikołaj się u Ciebie zjawił ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna lista. Może i ja się zbiorę do takiego wpisu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ekspres do kawy to najlepsza inwestycja :D Choć paletkami cieni bym nie pogardziła ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. awww te palety to sama bym chciała!

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym przyganeła jakiś fajno palete cieni i expres do kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli chodzi o dobry ekspres to polecamy markę JURA :) Można rzecz, iż to szwajcarska perfekcja. Moduł zaparzający, który posiada funkcję pulsacyjnego zaparzania kawy to coś wspaniałego. Wyciąga z niej mnóstwo smaków i aromatów. Kupując ten ekspres możemy mieć pewność, że to będzie inwestycja na długie lata.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pędzle to i ja bym przygarnęła :) Aczkolwiek najbardziej mi się marzy nowy aparat. Mój niestety szwankuje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja choruję na paletę cieni Hudy z tych kwadratowych,tylko wersję Smokey Obsession <3
    Życzę szybkiego spełnienia wszystkich tych marzeń :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Taaak... sporo tego - myślę że Mikołaj musi mieć duuuży worek z prezentami;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja wyjątkowo nie wiem co bym chciała dostać :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem