25.12.18

Najpiękniejszy zapach świąt - Christmas Magic by Yankee Candle

Jak tam pierwszy dzień Świąt? Mikołaj bogaty? Brzuchy pełne? W tajemnicy powiem Wam, że osobiście jestem wielką miłośniczką Wigilijnych potraw ( poza pierogami ) - i tak, kocham karpia! Teraz to takie passe... Zaczynam mieć dziwne przeświadczenie, że przywiązanie do tradycji staje się patologią. Na szczęście nie u mnie. A tradycyjnie w święta musiał pojawić się post zapachowy. Ze świątecznymi zapachami od Yankee Candle mam różne relacje, niektóre po prostu są paskudne. Obawiałam się wosku Christmas Magic bo właśnie te czerwone zazwyczaj były dla mnie nie do udźwignięcia. Tym razem jestem tak zachwycona, że namiętnie paliłam go cały grudzień i dokupiłam kolejny!


Producent opisuje wosk jako połączenie magicznej woni kadzidła z jodłą balsamiczną. Z opisu pomyślałabym, że masakra, tragedia, zabierzcie to ode mnie. Na szczęście przed zakupem nie czytam opisów :P Miałam więc olbrzymi zaskoczenie bo dla mnie to kwintesencja świąt. Wosk jest ciepły i otulający. Ekspresowo roznosi się po mieszkaniu i długo utrzymuje. Mamy tu słodycz, ale nie taką do porzygu jak w Candy Cane Lane. To jest taki aromat polukrowanego ciasta. W tle prześwituje odrobina cynamonu. Absolutnie dodająca słodyczy, a nie pikanterii. Kadzidło? W stylu Frankincense, z owocowym tłem. A całość przykryta igliwiem. Ale zupełnie nie kojarzcie tego z sosnowym aromatem kostki do WC. Tu jest świeżo i żywicznie. 


Gdybym miała zamknąć się w jednym zdaniu, napisałabym, że to aromat leśnej choinki ubranej w słodkości. Dla mnie absolutnie magiczny i klimatyczny.

Chyba nie jest to tylko moje zdanie bo z goodies.pl wyprzedały się wszystkie możliwe warianty - świece, woski, samplery... Jeśli upolujecie za rok to serdecznie polecam.

Jaki jest Wasz ulubiony zapach świąt?

14 komentarzy:

  1. Kto by pomyślał, że wosk okaże się być tak przyjemny 😉 Ja też często mam tak, że widząc nuty zapachowe już z góry skreślam dany zapach, jednak jakaś siła ciągnie mnie do niego i okazuje się, że pozory mylą😂

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba go miałam, ale jakoś nie kusi mnie powrót:) Pięknych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta świeca musi pięknie pachnieć. Cudowny zapach idealny na Święta.
    Radosnych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusząco opisujesz ten wosk,zwłaszcza że Frankincence lubię (kilerem jest ale kadzidło-mmm) :D
    Zapach świąt hmm...pomarańcz z cynamonem? sama nie wiem :D
    Co do potraw-karpia kocham nad życie,no i czerwony barszcz z uszkami,reszta może nie istnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie są to moje ulubione nuty zapachowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja żałuję że nie mam dostępu stacjonarnie do YC :-(

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba mam ten zapach, ale nie kojarzę żebym paliła kiedykolwike ;D
    ostatnio jakoś nie przepadam za woskami są zbyt duszące ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Te woski są mega wydajne - są świetne!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam przyjemności z tym woskiem, ale skoro ładny to wierze na słowo haha :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tego zapachu, muszę sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę go powąchać przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że się wyprzedały, bo zapach brzmi świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze tego zapachu, ale pewnie by mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem