4.5.19

Goodbye April - kwietniowy szał nowościowy - pielęgnacja, kolorówka, sprzęt, nowe tła i bullet journal na maj

Kwiecień to miesiąc, w którym budzę się do życia. Od kilku lat wprost nienawidzę naszych burych zim, dlatego wiosną wyłaniam się niczym wygłodniały niedźwiedź na łowy. W moim przypadku - kosmetyczne :) Dzisiejszy post to prawdziwy tasiemiec, więc bez zbędnego paplania, które jest moją drugą naturą, zapraszam na przegląd kwietnia.


Rossmann

Zawędrowałam tam kilka razy, z reguły po jakieś środki czystości i owoce w tubkach dla mojego dziecka, które je wprost uwielbia. Dla siebie oczywiście tez coś zgarnęłam. Krem do rąk z Bielendy Len i Rozmaryn po prostu musiałam kupić, bo ja - blogerka kosmetyczna z jakimś 7 letnim stażem, nie miałam w zapasie już żadnego! A moje ręce wołały o pomstę do nieba. Do micela z Garniera wróciłam z podkulonym ogonem i chyba długo nie zdecyduję się na nic innego. Ostatni niewypał z Nivea to jakaś masakra, nie dałam rady dobić nawet do połowy. Żel z Isany kawa i wanilia to zakup jakby tradycyjny - kolekcjonuję je jak pokemony.



Na promocji -55% "zaszalałam" niebywale... Kupiłam tylko dwie nowe, ochronne pomadki z Himalaya. Jedna z masłem kakaowym, a druga SPF 30 ( polecam - bo bez Ethylhexyl Methoxycinnamate, o którym zresztą przygotuję oddzielny wpis ). Do tego tradycyjnie czesadełko do ujażmiania brwi z Miss Sporty. Przy okazji zgarnęłam kolejną Isanę, o cudnym, makowym zapachu i żel do higieny intymnej 4Organic ( cena mocno przesadzona! ).


Meetbeauty Conference

W tym roku spotkanie blogerów kosmetycznych Meetbeauty niestety nie doszło do skutku. Straszna szkoda bo miałam wielką ochotę jechać. Ale nic straconego - konferencja zaplanowana jest za rok. Ekipa zrobiła mi wielką niespodziankę - dla wszystkich blogerów, którzy dostaliby się w tym roku, przygotowano paczki z niespodziankami. Jedna dotarła i do mnie :) Znalazłam w niej krem na cellulit z Topły (akurat miałam kupować coś na ujędrnienie!), dwa balsamy do ciała Solverx ( pierwsze wrażenia mega na plus), suche szampony Batiste ( jedyne, które nadają się do mojej czupryny ), nowości od Annabelle Minerals - rozświetlacz oraz róż mineralny i mesoboost - nowa dla mnie firma. Dzięki! :)


It's Skin

Tę firmę poznałam dzięki kremowi z linii Caviar, który dostałam od przyjaciółki. Teraz mam okazję testować kolejne produkty. Krem aloe składowo nie do końca mi odpowiada, ale o piance Green Tea do mycia twarzy i maseczkach będziecie mogły przeczytać już niedługo.

Moja przyjaciółka sprawiła, że kwiecień był prawdziwym festiwalem nowości!

BH Cosmetics

Tą firmę znam w sumie jedynie ze słyszenia. Mam wrażenie, że u nas jest mało popularna. A cienie po prostu wprawiły mnie w osłupienie. Do poznania mam paletę róży, kremową paletę do konturowania, palety cieni Moroccan Sunset i Afternoon Rendezvous oraz paletę cieni do oczu i do konturowania It's my raye raye.




Zobaczcie z bliska jaka cudna!


BeBio Cosmetics

Chodakowską można lubić albo nie. Ja akurat należę do tej pierwszej części - kibicuję jej i cieszę się fajnymi projektami. Kosmetyki kusiły mnie od kiedy zobaczyłam zapowiedzi w Rossmannie. Mam dwa zestawy - bambus i trawa cytrynowa oraz granat i jagody goji. Żeli jeszcze nie używałam, ale balsam i dezodorant są naprawdę fajne, a co najważniejsze - działają.


Affect

Paleta In the Spotlight marzyła mi się od dawna, więc po prostu nie mogłam się nacieszyć, że ją dostałam. Do tego trio do konturowania, dwa pudry i zestaw pigmentów charmy. Na Instastory pokazywałam jak cudownie pakują! A krówki - mniamniuśne ciągutki, pierwszy raz zeżarłam wszystkie, nie dzieląc się z mężem :D


Korean Store

Wałeczek jadeitowy kusił mnie od dawna. Gdy zamówiłam swój z różowego kwarcu, moja przyjaciółka akurat sprawiła mi podobny prezent tyle, że w bardziej wypasionej wersji. Przyznaję rację wszystkim tym, którzy twierdzą, że to cudowna rzecz. Masaż jest mega przyjemny, a cera robi się znacznie jędrniejsza. Wow!


Mexmo

Tej firmy ostatnio pełno na instagramie. Ich pojedyncze duochromy i żuczki to coś pięknego. Ja swoje mam w pięknej palecie Queen of Hearts. A do tego gratis kredka! Cudo! Już nie mogę się doczekać kiedy pokażę ją Wam w pełnej krasie. Muszę niestety uzbroić się w cierpliwość, wyprowadzić i doprowadzić dom do stanu nadającego się do mieszkania :D


Talika

To jest dla mnie enigma i dopiero poznaję się z tym sprzętem. Według producenta jest to urządzenie, które wykorzystuje naturalne zjawisko fal światła na skórze, dzięki czemu stymuluje produkcję kolagenu i elastyny oraz skutecznie redukuje zmarszczki. Wygładza i poprawia koloryt cery. Zamierzam zabrać się za regularne stosowanie i niedługo dam Wam znać, czy to faktycznie działa ( a niestety mam już co prostować...).


Różności

Od dawna planowałam zakup bazy glitter primer z Nyxa bo podobno świetnie nadaje się pod cienie foliowe. Do kompletu mam też bazę pore filler. Zawsze jakoś tak omijałam Catrice, a teraz używam tuszu Glam&Doll i jestem zachwycona. Do tego sleeping packi Balea, różności w płachcie, których na oczy nie widziałam, kredka Rivel de Loop i zestaw z Lancastera - filtr SPF 30, niestety z filtrem przenikającym i przyspieszacz opalania. Ten drugi biorę przy pierwszej lepszej okazji, bo cały zeszły rok totalnie unikałam słońca z racji na depilację laserową. Dołączmy do tego małego cycoholika i aktualnie mam znaczący niedobór witaminy D. W tym roku więc będę się opalać ( oczywiście w granicach zdrowego rozsądku i z filtrami ).


Wiem, że wiele z Was lubi i prowadzi bullet journale - ja zakochałam się w tej formie prowadzenia dziennika i zawsze z wielkim zapałem przegrzebuję Pintresta żeby przygotować nowy miesiąc. Poniżej linki do mojego Insta - jeśli mnie nie śledzicie to serdecznie zapraszam :)



Dajcie znać czy coś wpadło Wam w oko? :) A ja życzę udanego, majowego weekendu. W domu czy na wyjeździe?  

20 komentarzy:

  1. Niezły ten Twój kwiecień był :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że miałaś udany miesiąc ��

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę tutaj mnóstwo ciekawych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo nowości u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Paletka BHC, to jest cudo! Aż chce ją mieć!!
    PS. cudowne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe nowości, masażer jadeitowy mam na liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem z siebie dumna. Wyobraź sobie, że Rossmanna omijałam szerokim łukiem w trakie szalonej promocji na kolorówkę. I w sumie dobrze..ale na żel pod prysznic kawowy z Isany chętnie bym się skusiła.

    Przesyłka od Meet Beauty mnie też bardzo ucieszyła, ale przyznam, że zamiast tej paczki zdecydowanie bardziej wolałabym móc być na konferencji. W tym roku pierwszy raz odważyłam się zgłosić i okazało się, że bym się dostała..Fajnie by było móc tam być..

    Palety..no cóż..Umieram z zazdrości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW! Ale poszalałaś z nowościami! Widzę, że ciekawe testy przed Tobą! Jestem bardzo ciekawa tego urządzenia Talika, więc czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie piękne te paletki BH Cosmetics! Super że jakaś nowość, trzeba odkrywać fajne nowe firmy,jestem za! Koniecznie daj znać jak się sprawują, bo kocham cienie i róże :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nieźle 😅 kilka perełek kojarzę.. szczególnie paletę Affect 😊 za to Talica bardzo mnie ciekawi

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie bardzo żel isany makowy, muszę sprawdzić zapach w sklepie :) Ten kawowy dla mnie był 'zabójczy' zbyt słodki i zbyt jedzeniowy na moje gusta :D

    OdpowiedzUsuń
  12. A u nad dalej tego kawowego żelu Isana nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń
  13. Same cuda tutaj widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam to trio z trawą cytrynową od chody - póki co bardzo pozytywne odczucia- ale z pełną recenzją wstrzymam się do denka;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wow, sporo tego, ale bardzo przyjemnie mi się czytało :) Też żałuję, że w tym roku odwołali konferencję, bo po raz pierwszy udało mi się na nią dostać :) Palety cieni BH Comsetics wyglądają obłędnie♥♥ Płyn Garnier stały bywalec u mnie :)
    zostaję na dłużej♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Interesuje mnie to cudo Talika. Czekam na recenzję.

    OdpowiedzUsuń

  17. BeBio Cosmetics mnie ciekawi miałabym ochotę spróbować a paletki mają piękne kolorki no i włeczek bym tez miała ochotę przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jeeeny jakie piękne pastelowe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten dziennik jest piękny, ale sama żadnego nie prowadzę.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Kaczka z piekła rodem